Aktualnie czytasz:
Wiesław Grzyb o Romet 4E: Ten samochód to będzie Sukces
17

Dziś w Skuterowo.com rozmawiamy z Wiesławem Grzybem, prezesem Arkus & Romet Group o Romet 4E, pierwszym samochodzie elektrycznym. Kilkanaście dni temu polski producent rozpoczął ogólnopolską jazdę testową. Udział w niej będzie mógł wziąć każdy.

Romet 4E. Co to jest za pojazd, kiedy rusza sprzedaż i z jakiej okazji dzisiaj się tutaj spotykamy?

Wiesław Grzyb: Romet 4E to jest po prostu „pojazd samochodowy inny” – w takiej kategorii, natomiast to jest w pełni elektryczny pojazd, 100 procent silnik elektryczny. Natomiast dzisiaj spotykamy się tu dlatego, bo jest tak jakby debiut tego pojazdu, pojazd ma już własną homologację i uruchomiliśmy taki projekt „Polska Jazda Testowa” z tego względu, że jest bardzo duże zainteresowanie co to jest za produkt, jak wygląda, jak się tym jeździ itd. Uruchamiamy tą jazdę testową w 36 miastach w Polsce. Na naszej stronie internetowej od dzisiaj będą udostępnione wszystkie informacje, będziemy odpowiadać na wszystkie pytania, kto będzie zainteresowany i również będzie mapka, gdzie w jakich miastach można po prostu przejechać się tym pojazdem.

Każdy będzie mógł po prostu napisać i poprosić o taką jazdę testową?

 
Czytaj
REKLAMA

Prezenty od Junaka

Kup dowolny jednoślad marki Junak, a otrzymasz kask z blendą Junak oraz 5L oleju Platinum Rider.

Wiesław Grzyb: Tak, oczywiście.

Naprawdę każdy?

Wiesław Grzyb: Każdy, jeśli oczywiście ma uprawnienia.

Właśnie, a propos uprawnień…

Wiesław Grzyb: Wymagane jest minimum B1, to znaczy Rometem 4E będzie można jeździć od 16 roku życia.

Słyszałem, że są plany, żeby stworzyć bardzo podobny pojazd do Romet 4E, który będzie możliwy do prowadzenia za pośrednictwem Prawa Jazdy AM, które wchodzi od przyszłego roku.

Wiesław Grzyb: Trudno mówić o planach, bo prototyp taki mamy już u siebie, natomiast musimy zdawać sobie sprawę, że tam jest ograniczenie wagowe i mocy silnika i tam w tamtym pojeździe mamy zastosowane 2 silniki po 2 kW. Natomiast ze względu na wagę nie może to być nadwozie blaszane, musi być nadwozie z tworzywa sztucznego, żeby się zmieścić w tej wadze.

Ile taki pojazd będzie kosztować? Znana jest już cena Rometa 4E?

Wiesław Grzyb: W tej chwili Romet 4E to cena od 32 do 36 tysięcy, a dokładnie ten co tutaj stoi kosztuje 34.900 zł. Z tym, że to jest taka wersja dość zaawansowana technologicznie, z tego tytułu jest droższa. Na przykład sterownik jest dwupozycyjny, co znacznie podraża koszt, ale można tutaj stosować dwie prędkości – do 45 i do 65 km i to jest typowo tak zrobione, żeby po prostu sprawdzić czy społeczeństwo będzie potrzebowało niższej ceny czy po prostu uniwersalności, także tutaj wyciągniemy wnioski po jakimś czasie.

Mam wrażenie, że realizując ten projekt z taką konsekwencją chyba bardzo wierzycie w potencjał Rometa 4E.

Wiesław Grzyb: Cokolwiek do tej pory wprowadzaliśmy to wieńczyliśmy sukcesem. Myślę, że z tym pojazdem będzie podobnie. Praktycznie, jeśli chodzi o Rometa 4E prace zaczęły się 4 lata temu, także można sobie wyobrazić, że trzeba do tego i konsekwencji i determinacji.

Już podczas tworzenia prototypu była dostrzegalna jakaś ewolucja. Pamiętam, że pierwszą wersję 4E, którą zobaczyłem wyglądała zupełnie inaczej, niż ta co stoi za nami…

Wiesław Grzyb: Tak, ponieważ pierwszy prototyp pokazaliśmy, aby poznać opinię klientów. Stąd po prostu te zmiany były. Tak samo i teraz mi się wydaję, że po takiej jeździe testowej, na pewno dużo wniosków do nas spłynie i na pewno będziemy uwzględniać opinie, aby dostosować się do rynku.

Trzymam kciuki za ten projekt…

Wiesław Grzyb: Staramy się po prostu przemyśleć zawsze jakieś tam poczynania czy rozwój firmy, także strategia jest dość przemyślana, dlatego myślę, że w tym przypadku będzie to sukces.

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
0%
Interesujące
0%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%
17 Komentarze
1 2
  • Zdjęcie profilowe matol1798
    15 stycznia 2013 at 14:09

    Diablo napisał:

    tak jechać na grzyby do lasu i tam zostawić, aż dziwne że zostaje to dopuszczone do ruchu, czy akumulatory są na gwarancji ?
    Gotowy produkt ściągnięty z Chińskiej fabryki, powiedzmy sobie szczerze, to nie fair przypisywać sobie autorstwo Chińskich inżynierów jako polskie.

    Ale oni muszą wykupić od chińczyków prawa do pojazdu więc to jest fair.

  • Zdjęcie profilowe Diablo
    15 stycznia 2013 at 14:29

    tak jechać na grzyby do lasu i tam zostawić, aż dziwne że zostaje to dopuszczone do ruchu, czy akumulatory są na gwarancji ?
    Gotowy produkt ściągnięty z Chińskiej fabryki, powiedzmy sobie szczerze, to nie fair przypisywać sobie autorstwo Chińskich inżynierów jako polskie.

  • Zdjęcie profilowe Jacenty
    4 października 2013 at 20:30

    Po moich przygodach z 2012r ze skuterem Router 50 SPORT, wizytą w autoryzowanym serwisie w Olsztynie, gdzie nie słyszano głośnych stuków z silnika (powiedziano mi że ten typ tak ma), jakoś nie mam ochoty na produkty ROMETU. Serwis Autoryzowany Wińscy w Olsztynie oraz Adam Rogowski
    Kierownik Serwisu Centralnego Romet Motors, po prostu mnie olał (korespondencja dla zainteresowanych do wglądu). Silnik stukał, w serwisie tego „nie słyszeli” ponieważ serwis jest zainteresowany wyłącznie dokonywaniem płatnych przeglądów gwarancyjnych a nie usuwaniem usterek. jesli taka jest polityka FIRMY, to ja osobiście nie mam zaufania do niej i jej produktów.

  • Zdjęcie profilowe Kisiu1981
    4 października 2013 at 20:59

    W życiu bym tego badziewia nie kupił. A dziś widziałem jakiś mikrosamochód pod tytułem Aloes coś tam…

  • Zdjęcie profilowe benekpe
    4 października 2013 at 22:20

    Jacenty – wszyscy dealerzy chińskich wyrobów nastawieni są na zyski z ich sprzedaży i przeglądów gwarancyjnych.
    Nie znaczy to, że nie można wyegzekwować od tych złodziei swoich praw. Wielokrotnie pisałem już w jakim trybie i od kogo należy żądać nieodpłatnych napraw i transportu uszkodzonego skutera do serwisu na ich koszt.

  • Zdjęcie profilowe DamianRysiekSr
    4 października 2013 at 21:40

    4E, może i fajny, sa, bym się również przejechał, ale raczej bym go nie kupił, ponieważ za 3000 to ja mogę sobie kupić golfa, albo mondeo =P

  • Zdjęcie profilowe Kisiu1981
    5 października 2013 at 13:45

    To coś kosztuje 50 tysięcy złotych. No ale jeśli ludzie kupują dzieciom buty za 300 – 500 zł, a one po dwóch miesiącach z nich wyrastają to widać można i tak…