Aktualnie czytasz:
Odholowanie i blokady na prywatnych osiedlach nielegalne. Jest wyrok
2

Temat może i okołomotocyklowy, ale na tyle ważny, że warty odnotowania. Sąd Okręgowy w Katowicach uznał za nielegalne zakładanie blokad na koła na prywatnych osiedlach. Firmy odholowujące pojazdy z takich miejsc także działają nielegalnie. Wyrok ten odbił się szerokim echem w całej Polsce.

Sprawa zaczęła się od niewinnego zaparkowania samochodu na prywatnym osiedlu. Poszkodowana osoba zaparkowała tam pojazd by odebrać dziecko z przedszkola. Gdy wróciła do auta, na kole znajdowała się blokada założona przez zarządzę osiedle. Ten blokadę zdjął – po otrzymaniu 150 zł „opłaty parkingowej”.

Całość skończyła się w sądzie, którego wyrok jest jednoznaczny:

Zakładanie blokad jest w takiej sytuacji [w sytuacji parkowania na czyjejś posesji – przyp. red.] wręcz środkiem represji mającym na celu wyegzekwowanie żądanej opłaty. Jest to środek ograniczający prawo własności i jako taki pozostaje w wyłącznej sferze władztwa państwa. Własność może być ograniczona tylko w drodze ustawy i tylko w zakresie, w jakim nie narusza ona istoty prawa własności.

Efektem orzecznictwa jest fakt, że prywatne firmy zajmujące się odholowywaniem pojazdów nie chcą przyjeżdżać na osiedla. I słusznie – nie mają do tego prawa, o ile nie są wezwane przez policję lub straż miejską.

Warto pamiętać o tym także w kontekście jednośladów. Zablokować lub odholować Wasz pojazd ma prawo tylko i wyłącznie policja lub straż miejska.

Źródło: Onet Moto

Zobacz także:
Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
67%
Interesujące
33%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%
2 Komentarze
  • jas13
    13 października 2017 at 14:34

    Własność czego? Mamy tu konflikt własności, ponieważ pojazd będący własnością Pana X, zastawia teren Pana Y, czyli stojący pojazd ogranicza własność właściciela terenu.
    To co przytoczyliście, oznacza, że jeśli ktoś wam zastawi miejsce parkingowe to nic mu nie zrobicie, ponieważ ani Straż Miejska, ani Policja nie odholuje pojazdu z prywatnego terenu.

  • Leszek
    13 października 2017 at 14:46

    Niestety brak jest poszanowania prawa właściciela nieruchomości, chyba że jest to władzuchna. Prawo właściciela do dysponowania własną rzeczą jest mniej ważne od najeźdźcy. Dlatego nie ma poszanowania w Polsce dla prawa. Bo przestępca może ograniczać twoje prawa ale ty jego już nie.