Aktualnie czytasz:
Jak sobie radzić na motocyklu w upalne dni, w co się ubrać? Sprawdzamy BMW Venting
2

Już na samą wieść o tym, że będę przy 35 stopniach musiał pozować w ciuchach motocyklowych miałem skwaszoną minę. Jednak w tym przypadku muszę stwierdzić, że założyłem na siebie chyba najdziwniejszy zestaw jaki kiedykolwiek ubrałem.

BMW Motorrad prócz motocykli ma też swoją linię kasków i odzieży o czym niewiele osób wie. Też nie podzielam zdania, że jeżdżąc na przykład Hondą czy Yamahą nie można mieć na sobie bawarskiej kurtki. Dajcie znać w komentarzach jakie jest Wasze zdanie na ten temat.

Ja nie miałbym oporu, żeby jeździć w tym nawet na skuterze, tym bardziej, że ten zestaw wygląda naprawdę fajnie. Żałuję tylko, że nie dostałem granatowej wersji do testów, jednak to tylko kwestia preferencji.

Jednak wracając do meritum – dlaczego uważam, że te ciuchy są dziwne? Bo czuję się w nich tak jakbym założył na siebie firankę. Na pierwszy rzut oka nie widać, że większość powierzchni kurtki i spodni stanowi siatka wykonana z CORDURy. Na ciele czuję nawet najdrobniejszy powiew, a z drugiej strony jestem opatulony materiałem, który jest odporny na przetarcia. To abstrakcyjne połączenie dwóch przeciwstawnych cech – przewiewności i wytrzymałości.

Kurtka i spodnie są jednocześnie wyposażone w panele wykonane z jeansu oraz co najważniejsze – homologowane protektory. Znajdziecie je na plecach, barkach, łokciach i kolanach. Są bardzo elastyczne i nie mam wrażenia, że w jakikolwiek sposób ograniczają swobodę ruchów podczas jazdy na tym BMW R nineT Racer.

To co mnie najbardziej rozbawiło to spodnie i zakres ich regulacji. W skrajnej sytuacji można je rozpiąć od kostek aż do bioder i świecić przed wszystkimi swoją opalenizną. Tak na serio – jest to opcja do stosowania po zejściu z motocykla, bo w innej sytuacji po pierwsze tracimy protekcję kolana, a po drugie telepiący się materiał wokół nóg jest mało komfortowy podczas jazdy. Jeśli mowa o regulacji to wspomnę jeszcze o mankietach i zamku 360 stopni, który spina kurtkę ze spodniami.

BMW Venting sprawdzałem w bardzo upalny dzień podróżując w korku na BMW R nineT Racer. Na postoju, owszem jest gorąco, ale przez cały czas czuje cyrkulację powietrza. Wrażenie jest takie jakby przez cały czas pod kurtką i spodniami panował lekki przeciąg. To strasznie dziwne i jednocześnie przyjemne uczucie. Wyjątkiem oczywiście są miejsca na których spoczywają protektory. W ich okolicy także są liczne wzmocnienia, które nazwałbym szkieletem tej kurtki i spodni. Jednak po ruszeniu z miejsca cały nadmiar wilgotnego powietrza jest jakby wysysany z wnętrza.

BMW Venting to naprawdę ciekawe doświadczenie. Lubię odkrywać rzeczy nietypowe, tym bardziej jeśli subiektywnie dobrze się w nich czuję. A jak z ceną? Kurtka to 1300, spodnie kosztują tysiaka. Polecam jako drugi komplet ciuchów do typowego mieszczuchowania w upalne dni. Nigdy nie miałem na sobie nic bardziej przewiewnego. Serio.

 

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
25%
Interesujące
50%
heh...
25%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%
2 Komentarze
  • Goof
    31 lipca 2018 at 21:06

    2300. Nie dla idiotów.

  • PeterP
    31 lipca 2018 at 22:07

    Są bardziej przewiewne: na przykład kurtka Icon hooligan z protektorami D3O… a kosztuje połowę tego co ta z prezentowanego zestawu; sorry za krypciochę ale w niej latam latem przy największych upałach i przewiewniej przy certyfikowanej ochronie się nie da… o ile siatka i pianki to jest ochrona 😉