Aktualnie czytasz:
Za co policja może odebrać prawo jazdy motocykliście?
1

Przez ostatnie pięć miesięcy policjanci z drogówki zatrzymali już ponad 5,6 tys. praw jazdy za, jak to się fachowo określa „rażące łamanie przepisów ruchu drogowego”. W samym lipcu funkcjonariusze odebrali 1.500 dokumentów.

Kiedy policja może odebrać nam prawo jazdy i zakazać dalszej jazdy? To temat kontrowersyjny i nieco „płynny”. Prawnie bowiem (póki co) nie istnieje definicja za jakiego rodzaju wykroczenia można stracić uprawniania (prócz oczywiście jazdy pod wpływem). W przygotowaniu jest projekt nowelizacji na skutek której obligatoryjnie będzie odbierane prawko po przekroczeniu prędkości o więcej, niż 50 km/h, jednak to pieśń przyszłości.

W tym momencie istnieje niejako uznaniowość. Konkretny funkcjonariusz w razie stwierdzenia „rażącego złamania przepisów” samodzielnie podejmuje taką decyzję. Wówczas rozstajemy się z naszym kawałkiem plastiku, a ten wędruje do sądu. Ten podejmuje decyzję czy prawo jazdy ma zostać zwrócone czy ostatecznie zatrzymane np. na 3, 6 czy nawet 12 miesięcy. Tutaj również nie ma żadnych granic. Sędzia może podjąć decyzję o wstrzymaniu uprawnień na właściwie dowolny okres.

 
Czytaj
REKLAMA

Kup motocykl Triumph i zyskaj do 25%

Wyprzedaż Triumph w ramach akcji Używany Gwarantowany. Skontaktuj się z autoryzowanym dealerem i kup sprawdzony motocykl z niewielkim przebiegiem bez ryzyka. Skorzystaj także ze specjalnych rabatów w ramach wyprzedaży nowych motocykli z rocznika 2019.

Dlaczego o tym jest teraz tak głośno? Policja miała już od dawna takie uprawnienia. Nic się w tym zakresie nie zmieniło. Na skutek niskich mandatów, (których nikt teraz nie odważy się podnieść ze względu na zarzut łatania dziur w budżecie) drogówka ma związane ręce, brakuje im narzędzi którymi będzie dyscyplinować kierowców. Najprostszym w tym wypadku okazało się odgórne polecenie Komendy Głównej nakazujące stróżom prawa częstsze korzystanie z omawianej możliwości zatrzymywania uprawnień w razie podejrzenia, że dany kierowca powinien je stracić.

W jaki sposób uniknąć odebrania przez policję prawa jazdy? Teoretycznie to proste – jeździć zgodnie z przepisami. Jednak zdajemy sobie sprawę z faktu, że nikt nie jest święty. Łamać prawo zdarza się każdemu. Jakkolwiek to zabrzmi – wykroczenia należy popełniać z głową. Oczywistym jest, że za przekroczenie prędkości o 20 km/h w mieście nie zostanie nam zabrane prawko. Podejrzewamy, że nawet za 50 km/h prócz mandatu nic nam nie grozi. Policja mówiąc o „rażącym złamaniu przepisów” ma na myśli ludzi, którzy wyprzedają na trzeciego, na przejściach i przekraczają prędkość np. o 100 kilometrów ponad limit. Naszym zdaniem chodzi tu o takie wykroczenia, które faktycznie w jakiś sposób wykraczają poza taryfikator. Z tego prawa policja korzysta zwłaszcza kiedy mamy do czynienia ze złamaniem kilku paragrafów na raz. Na przykład znaczna prędkość + wymuszenie + wyprzedzanie w niedozwolonym miejscu. Wszyscy wiedzą, że na motocyklu połączenie tych trzech wykroczeń nie jest trudne. Dlatego uważajcie – nie tylko ze względu na możliwość zatrzymania uprawnień, ale przede wszystkim ze względu na życie. Uprawnienia zawsze można po czasie odzyskać, a życie…

 
Czytaj
REKLAMA

Torba motocyklowa Junak. Kup teraz

Jesteś fanem marki Junak i szukasz uniwersalnej torby, którą możesz zabierać ze sobą wszędzie gdzie tylko zechcesz.

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
0%
Interesujące
0%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%
  • Zdjęcie profilowe malfeusz
    19 sierpnia 2014 at 01:05

    Ja od kilku lat jeżdze skuterem odblokowanym, i jeszcze nigdy nie zatrzymała mnie policja przez złą jazdę. Czesto miałem kontrole, rejestracja światła czy są i to wszystko, sprawdzali głośność skutera ogólnie błache sprawy. ja mam 50tke jedynie ze zmienionym wydechem. mam ponad 27 tys przebiegu, i jeżdze sobie w zależności jakie mam ograniczenie, jak jest 70 to jade 65-75, i nigdy nie zostałem zatrzymany za to. a nie mam prawa jazdy. Wiec pamiętajcie Jeździć z fantazją i głową.