Skuter i motorower na raty 0%. Okazja czy kit?

Sezon w pełni. Producenci i handlowcy kuszą promocjami, okazjami i hitami cenowymi. "Kup Pan/Pani skuter od 100 PLN/mc w ratach zero procent". O co chodzi? Jak to możliwe, że bank nie zarabia na kredycie? Gdzie tkwi haczyk? Zatem czy w ogóle warto interesować się takimi ofertami?

Powszechna opinia co do rat zero procent jest następująca: "to bzdura, gdzieś muszą być ukryte koszty, a symbol zera jest jedynie tanim chwytem". W rzeczywistości jest nieco inaczej. Bank zarabia na takim modelu ratalnym, ale w nieco inny sposób. Jaki?

1. Producent płaci prowizję i odsetki bankowe. Zdziwieni? To dość powszechna praktyka. Sprzedając drogi sprzęt około 70% nabywców nie decyduje się na płatność gotówką. Oferta rozłożenia kwoty na 10 czy nawet 20 bez odsetkowych rat wydaje się dość kusząca.

2. Sprzedawca płaci prowizję i odsetki bankowe. Jeśli sieć handlowa działa w porozumieniu z bankiem, to podobnie jak we wcześniejszym punkcie jest w stanie zaoferować naprawdę dobre warunki.

REKLAMA

RZUĆ WYZWANIE MIASTU Z BMW G 310 R

Obudź się z uśmiechem na twarzy bo każdy dzień z BMW G 310 R to szansa na spróbowanie czegoś nowego. Kompletny pakiet ma wszystko, czego potrzebujesz – w tym nowoczesne światło do jazdy dziennej. Dzięki zoptymalizowanemu silnikowi z Ride by Wire i sprzęgłem z funkcją Anti-Hopping pojazdem jeździ się intuicyjnie i zwinnie, niezależnie od tego, czy wybierasz się do pracy, na randkę czy poza miasto. Przekonaj się o zwrotności, łatwości obsługi i sportowym charakterze G 310 R i każdego dnia stawiaj sobie nowe, większe wyzwania.

3. Bank nie bierze opłat za kredyt ratalny, ale zarabia "od zaplecza". Jak to działa? Umowa kredytowa jest w rzeczywistości kartą kredytową. Jej podstawowy limit wynoszący równowartość zakupionego towaru nie jest oprocentowany. Jednak jakakolwiek inna operacja przedmiotową kartą otwiera bankowi możliwość regularnego "kasowania" za każdą pożyczoną złotówkę.

4. Banki dorabiają na kosztach windykacji. Kredyt jest darmowy tylko w przypadku braku opóźnień. Dobry klient to wiecznie spóźniający się klient - jednak spłacający zaciągnięty kredyt. Często jedno telefoniczne przypomnienie o zaległej racie to nawet 20 PLN. To się opłaca!

5. Dobrowolne ubezpieczenie. "Zaznaczając we wniosku, że chce Pan/i ubezpieczony kredyt ratalny, ma Pan/i o wiele większe szanse na pozytywną decyzję". Jak często to słyszycie? To najprostszy na podarowanie bankowi kilku stówek ekstra. Szantaż, ale skuteczny.

Mamy nadzieję, że Skuterowo.com wyjaśniło Wam nieco mechanizm działania instytucji rat "zero procent bez ukrytych kosztów". Nie bójcie się tych ofert. Najczęściej ta forma kredytowa jest opłacana przez producenta, albo sprzedawcę. Spłacając w terminie uzyskacie realnie bez odsetkowy kredyt. Często warto z niego skorzystać nawet mając gotówkę na wymarzony skuter czy motorower w kieszeni. Dlaczego? Ponieważ wolne środki można zdeponować chociażby na lokacie. W tym czasie zarobią dla nas dodatkowe kilka procent.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Back to top button