Aktualnie czytasz:
Nagranie z policyjnego wideorejestratora. Policja musi je udostępnić
1

Nagranie z policyjnego wideorejestratora. Policja musi je udostępnić

autor: Przemysław Borkowski9 lipca 2018

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie orzekł, że policja zobowiązana jest udostępnić nagranie z wideorejestratora na życzenie nagranego kierowcy. Wideo takie musi spełniać jednak kilka wymogów, które skutecznie ograniczą możliwość jego udostępniania.

Nagrany wideorejestratorem kierowca zgłosił się do lokalnej komendy, później do Komendy Wojewódzkiej, a finalnie do Sądu Administracyjnego, o udostępnienie nagrania z policyjnego wideorejestratora. Rozchodziło się o zweryfikowania podstaw do wlepienia mandatu. Komenda Powiatowa i potem Komenda Wojewódzka odmówiły udostępnienia nagrania, kryjąc się za ochroną danych osobowych osób trzecich.

Jak czytamy na Bezpieczniku, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie orzekł, że funkcjonariusze nie mają prawa odmówić udostępnienia materiałów wideo, na podstawie ustawy o dostępie do informacji publicznej. 

 
Czytaj
REKLAMA

MOTOCYKLE SUZUKI Z PAKIETEM TRAVEL PACK

Travel Pack to specjalna edycja popularnych i wszechstronnych motocykli Suzuki z wyposażeniem, które poprawi komfort Twojego podróżowania. Zwinny GSX-S1000F, niezawodny V-Strom 1000 XT i uniwersalny V-Strom 650 XT – teraz w wersji specjalnej z wyposażeniem w cenie.

Warunkiem jest jednak konieczność zasłonięcia danych i wizerunków osób trzecich, co „z przyczyn technicznych” nie jest możliwe.

Czyli sprawa jest dość prosta: policja nagranie udostępnić musi, ale tego nie zrobi. 

 
Czytaj
REKLAMA

Kominiarka motocyklowa teraz za 10,59 PLN z tanią i szybką wysyłką

Zadbaj o swoje zdrowie na motocyklu. Kominiarka pod kask to ochrona Twoich górnych dróg oddechowych i komfort termiczny w chłodne dni. Wysyłka w 24h. Paczkomat 12,50 PLN i darmowy zwrot do 14 dni.

Źródło: Bezpicznik.pl

 

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
0%
Interesujące
0%
heh...
100%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%
  • Robal_pl
    9 lipca 2018 at 12:32

    Hmm.. To raczej w takim razie nie ma podstawy do skazania. Albo odwołanie do wyższych instancji z powodu braku wglądu w dowody a tym samym nie zachowanie obowiązujących procedur i prawa do obrony.

    No chyba że wracamy do stalinowskich praktyk skazywania na podstawie tajnych dowodów. „Jest pan winny bo my mówimy, że jest pan winny”. Przy obecnej ekipie rządzącej to jest jak najbardziej możliwe… Niestety…