Jak donosi dzisiejsza „Rzeczpospolita” Polacy bardzo niechętnie robią prawo jazdy, zwłaszcza kategorii A oraz B. Złota era WORDów chyba powoli się kończy. Tylko 18 placówek poprawiło swoją kondycję finansową. Pozostałe balansują na granicy. Dobra wiadomość jest taka, że nie trzeba już czekać na egzaminy.
Jeszcze 3, 4 lata temu zapisanie się na egzamin niemal każdej kategorii przypominało czasy komuny. Ogromne kolejki do kas i okienek okraszane terminami sięgającymi nawet 90 dni. Teraz jest dokładnie odwrotnie. Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego świecą pustkami.
W dużych miastach nie jest aż tak źle (z perspektywy Ośrodków): Czas oczekiwania na egzamin praktyczny np. na kat. A wynosi 8 dni. W Łodzi – 14, Rybniku i Poznaniu trzy tygodnie. Lublin i Szczecin z kolei nie odbiera żadnych telefonów. W mniejszych WORDach czeka się na egzamin poniżej tygodnia.
Dlaczego tak się dzieje? 19 stycznia 2013 roku zmieniono testy i teoria stała się najtrudniejszą częścią egzaminu na prawo jazdy – powiedział w rozmowie z „Rz” Janusz Paczkowski, egzaminator.
No tak, kiedyś jak trzeba było uczyć się gotowych zestawów to nie było problemu, teraz musi się nauczyć przepisów to już nie ma komu 🙂
trudniejsze? jakiej jaja chyba. nie dalej jak miesiąc temu zdawałem testy i miałem wywalone na nauke tego wszystkiego w domu. uważałem tylko i wyłącznie na wykładach i co? egzamin zdany bezbłędnie a prawko w kieszeni już leży 🙂