Cła na stal i aluminium. Donald Trump rozpoczyna ekonomiczną wojnę, Harley-Davidson w krzyżowym ogniu

Prezydent Donald Trump wprowadził w życie wcześniej zapowiadane cła na stal i aluminium importowane do USA. Unia Europejska już teraz odpowiada: "Wyciągniemy cały arsenał konsekwencji”. Wśród nich cła na… motocykle.

Wprowadzane przez prezydenta Trump’a zmiany są wycelowane głównie w stronę taniej stali i taniego aluminium pochodzącego z Chin, które zalewa amerykański rynek. I stal i aluminium z Chin docierają do USA przeróżnymi kanałami, stąd szeroko zakrojona akcja wprowadzenia 25% cła na stal i 10% cła na aluminium. Z ceł wykluczono Kanadę i Meksyk.

Nie masz stali, nie masz państwa. Nasz przemysł był przez dekady celem nieuczciwej konkurencji. Zamykane fabryki niszczyły całe społeczeństwa. Pozostawiano je, by gniły i rdzewiały. Tchnące życiem wspólnoty zmieniono w miasta-widma - komentował prezydent Trump.

Jak nie trudno się domyślić, decyzja prezydenta Trumpa została mocno skrytykowana, nie tylko wewnętrznie, ale przede wszystkim przez wszystkich tych, którzy na tym stracą. Pierwsze skrzypce grają przedstawiciele Unii Europejskiej i Chin.

REKLAMA

RZUĆ WYZWANIE MIASTU Z BMW G 310 R

Obudź się z uśmiechem na twarzy bo każdy dzień z BMW G 310 R to szansa na spróbowanie czegoś nowego. Kompletny pakiet ma wszystko, czego potrzebujesz – w tym nowoczesne światło do jazdy dziennej. Dzięki zoptymalizowanemu silnikowi z Ride by Wire i sprzęgłem z funkcją Anti-Hopping pojazdem jeździ się intuicyjnie i zwinnie, niezależnie od tego, czy wybierasz się do pracy, na randkę czy poza miasto. Przekonaj się o zwrotności, łatwości obsługi i sportowym charakterze G 310 R i każdego dnia stawiaj sobie nowe, większe wyzwania.

W ogniu krzyżowym znalazł się Harley-Davidson. Jak same podwyżki cen nie miałyby tak dużego wpływu na cenę motocykli, tak odpowiedź Unii Europejskiej już tak. Pierre Moscovici, Europejski Komisarz ds. Ekonomicznych i Monetarnych, zapowiedział, że Unia wyciągnie „cały arsenał konsekwencji”. Mówiono wprost o cłach na amerykańskie motocykle, bourbon i tytoń. A to, jak nie trudno się domyślić, stawia H-D w bardzo niewygodnej sytuacji.

Jeśli UE wyceluje z legislacją chirurgicznie w stronę amerykańskiego producenta motocykli, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby USA uderzyło w europejskich producentów samochodów. Cios ten byłby wielokrotnie bardziej odczuwalny dla Europy, chociażby patrząc na skalę sprzedaży i wielkość amerykańskiego rynku.

Sam Harley opublikował nieprzychylną zmianom notę prasową komentującą sytuację. Czytamy tam, że rzeczywiście - same podniesienie cen stali i aluminium nie byłoby tak niebezpieczne, jak opcjonalne cła wprowadzone w efekcie działań prezydenta Trumpa w ramach vendetty.

Będziemy na bieżąco obserwować sytuację.

Źródło: Reuters

Inne publikacje na ten temat:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Back to top button