Aktualnie czytasz:
To była przygoda życia z Bajaj Dominar 400 w Indiach: Prolog
3

Kilkanaście godzin podróży dziś przenosi mnie do zupełnie innej rzeczywistości. Innej kultury. To pomaga lepiej zrozumieć świat, także ten motoryzacyjny. Bajaj i Romet przygotował dla mnie niezwykły prezent – możliwość poznania nie tylko tego wyjątkowego kraju jakim są Indie, ale także poznania z bliska modelu Dominar 400.

Przez najbliższe dni będę miał możliwość dzielenia się z Wami emocjami, które miałem okazję rejestrować przez niemal tydzień wyjątkowej przygody. Nie tylko z perspektywy motocykla, ale przede wszystkim emocji, których nigdy jeszcze nie doświadczyłem.

Najbardziej zaskakująca okazała się dla mnie hinduska gościnność, to, że Gospodarzom zależało w dużej mierze także na poznaniu ich kraju – tak aby połączyć służbowy charakter wyprawy wraz z odkrywaniem Indii. Podczas pobytu udało mi się zarejestrować dziesiątki gigabajtów wideo, który wyda się z pewnością interesujący. Dlatego pamiętaj o subskrybowaniu nas na YouTube.

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
0%
Interesujące
0%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%
3 Komentarze
  • Johnson
    20 lutego 2018 at 21:56

    Gratulacje Leszku, że jeździsz w odpiętej kurtce! To świetny wzór dla internautów, tylko tak dalej!

  • Wibor
    31 maja 2018 at 12:10

    Jak dla mnie Dominar to na prawdę porządna maszyna z nowoczesnym designem. Planuję się umówić na jazdy testowe, obył je ktoś z Was może ? Możecie się podzielić wrażeniami ?

    • Zdjęcie profilowe Dryer
      10 czerwca 2018 at 11:38

      Ja byłem na jeździe próbnej i było rewelacyjnie. Dominar to super maszyna w swojej klasie i jazda na nim to czysta przyjemność 😀 Teraz planuję się umówić na testy na torze w Łodzi 😀 Nie mogę się doczekać wrażeń 😀