Aktualnie czytasz:
Absurd! Będzie trzeba wozić ze sobą jeszcze jeden dokument – zaświadczenie od diagnosty #69 Szybcy i Wolni Vlog
3

W tym tygodniu dowiedzieliście się z Jednoślad.pl, że uchwalono nowe przepisy. Na podstawie nowelizacji kodeksu drogowego przybędzie nam jeszcze jeden obowiązek. Będzie to konieczność posiadania przy sobie zaświadczenia ze stacji diagnostycznej.  Jadąc na Ducati Scrambler Sixty2 mówię co o tym myślę.

Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że tę samą informacje mamy zawartą w samym dowodzie rejestracyjnym – jest nim pieczątka diagnosty wbijana każdorazowo do dowodu rejestracyjnego.

Co ciekawe – dane na temat dopuszczenia do ruchu wszystkich pojazdów w Polsce są dostępne w każdym radiowozie za pośrednictwem bazy CEPiK. Skąd zatem konieczność trzykrotnego poświadczania tego samego faktu? Niewiadomo. Na pewno rozwiązanie to nie wpłynie na poprawę bezpieczeństwa w Polsce, jak i również na stan motocykli i samochodów na naszych drogach. Nie przyniesie też korzyści dla budżetu państwa. Jest to kolejny przepis, który nie służy nikomu.

Cześć, tutaj Leszek. Dzisiaj z jesiennej, ale bardzo słonecznej Warszawy. Jest chłodno, ale jazda jest bardzo przyjemna za sprawą Ducati Scrambler Sixty2, którego nadal sobie testuje. Mam uśmiech na twarzy, ale nieco krzywi się on na wieść o tym, co mogłem wyczytać na jednoślad.pl, chodzi tutaj o planowaną zmianę przepisów, na podstawie której będziemy musieli ze sobą wozić jeszcze jeden dodatkowy papier, jakbyśmy mało ich wozili. Będzie to papier ze stacji diagnostycznej, który będzie poświadczać, że odbyliśmy badania i że nasz pojazd jest sprawny technicznie. Jest tylko jeden malutki szczegół i drobne takie pytanie. Do jasnej cholery. To po cholerę są pieczątki w dowodzie rejestracyjnym, o czym one mówią, skoro nie o tym, że to czym jedziemy jest sprawne technicznie i jest dopuszczone do ruchu? To jest jakiś absurd. Tym bardziej, że tak naprawdę na dzień dzisiejszy nie musielibyśmy wozić ze sobą żadnych dokumentów, oprócz dowodu osobistego, ewentualnie prawa jazdy, ale na pewno nie musimy przy sobie posiadać dowodu rejestracyjnego pojazdu, ponieważ istnieje coś takiego jak cepik i każdy policjant ma do niego dostęp, więc na podstawie tablic rejestracyjnych można sprawdzić kto jest właścicielem, czy to jest kradzione, czy to jest ubezpieczone, czy to jest sprawne technicznie. Kiedy miało ten przegląd techniczny, z jakim wynikiem, jaki był wtedy przebieg i tak dalej i tak dalej. Więc mnożą się w Polsce kolejne byty prawne, które tak naprawdę nic nie dają, żadnej korzyści, nikomu. Nawet państwo nie ma żadnej z tego korzyści, bo to nie jest żaden koszt dla nas. To jest dla nas po prostu kolejne utrapienie i kolejna rzecz, która powoduje, że gdzieś tam zaciska się nam wszystkim pięść, bo jak wiadomo kierowcy, którzy posiadają jakikolwiek samochód są zawsze na celowniku rządzących, zarówno pod względem finansowym, jak i również formalnym. Więc jest to kolejna taka wiadomość, która po prostu rozkłada mnie na łopatki. Tym bardziej, jeżeli mówi się, że tak naprawdę uchwalono te przepisy przez przypadek, bo źle zrozumiano dyrektywę unijną. Na dobrą sprawę sama pieczątka by wystarczyła, żeby spełnić właśnie te nowe przepisy unijne, bo wystarczy tylko i wyłacznie mieć poświadczenie ze stacji diagnostycznej, że pojazd jest sprawny. A tym poświadczeniem właśnie jest ta pieczątka, którą mamy już od dawna wbitą do naszych dowodów rejestracyjnych. No po prostu szlag mnie trafia, jak słyszę i czytam tego typu rzeczy. Jestem ciekaw co wy o tym sądzicie, dlatego zachęcam was do komentowania tego filmu. Zachęcam was też do dyskusji na forum jednoślad.pl i do tego byście subskrybowali ten kanał. A ja tymczasem zmierzam na mojej pomarańczowej strzale, przy 9 stopniach. Ale tak mimo tego jest mi ciepło, po pierwsze ze zdenerwowania, a po drugie z przyjemności. Wiem, że to śmiesznie brzmi, ale naprawdę ten sprzęt dodaje tyle emocji że człowiekowi jakoś serducho szybciej bije. Dzięki wielkie, na razie trzymajcie się. Cześć!

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
50%
Interesujące
0%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
50%
O autorze
Zdjęcie profilowe Leszek Śledziński
Leszek Śledziński
Zaczynałem jak każdy. Od Komara przez Simsona, chiński skuter... aż do spełniania swoich marzeń. W Jednoślad.pl Tworze swoje moto vlogi, testuje motocykle i motorowery oraz informuję o najważniejszych zmianach w prawie.
3 Komentarze