Aktualnie czytasz:
Zimowanie motocykla: jak przygotować motocykl czy skuter na zimę
4

Zima to ciężki okres dla motocyklistów, którzy muszą rozstać się ze swoimi maszynami. Zimowanie motocykla – nie jest to czynność trudna, ale trzeba wiedzieć jak przygotować motocykl na zimę spędzoną w czeluściach garażu czy innego pomieszczenia chroniącego go przed czynnikami atmosferycznymi.

Pierwszą i najważniejszą kwestią jest wybór miejsca do garażowania sprzętu. Zdecydowanie najlepszym miejscem na zimowanie motocykli czy skuterów jest ocieplany, odseparowany garaż, do którego mamy łatwy dostęp tylko my, a temperatura w nim nie spada poniżej zera. Oczywiście nie każdy ma możliwość zaprowadzenia motocykla na zimę w takie miejsce, więc otwarty garaż podziemny pod blokiem też jest dobrym rozwiązaniem. Niezbyt trafionym miejscem jest piwnica – gdyż nie jest to miejsce wystarczająco dobrze wentylowane i przepisy ppoż nie pozwalają na trzymanie sprzętów zalanych benzyną w takich właśnie miejscach.

Jak przygotować motocykl?

Po pierwsze motocykl powinien być czysty i absolutnie nie powinien mieć styczności z posoloną jezdnią. Jeżeli spóźnicie się i będziecie musieli pojechać do garażu po pierwszym ataku zimy – koniecznie musicie go solidnie spłukać przed wstawieniem do garażu. W innym wypadku sól wgryzie się w metalowe części motocykla i spowoduje ich korozję.

 
Czytaj
REKLAMA

Weź udział w konkursie Motul Azja Tour. Poznaj proste zasady.

Wygraj wyprawę motocyklową po górskich szlakach Kirgistanu. Dzika przyroda, adrenalina i spartańskie warunki gwarantowane! Sprawdź swoje siły na trasie wiodącej przez kaniony, przełęcze oraz wzdłuż górskich jezior. Sprawdź również setki innych nagród od Motul.

Jeżeli bak twojego motocykla jest metalowy, warto zalać go benzyną pod korek. Dlaczego? Unikniemy parowania i skraplania się benzyny na ściankach baku, które powodują jego korozję od wewnątrz. Jeżeli bak naszego sprzęta jest plastikowy – możemy nie zawracać sobie tym głowy – każda ilość benzyny jest dobra.

Kolejną sprawą jest ustawienie motocykla. Jeżeli nasz sprzęt posiada centralny podnóżek – powinniśmy z niego skorzystać. Jeżeli masz enduraka – postaw go na stołeczek centralny. Odciąży to opony – tylną całkowicie, a przednią w dużej części, co pozwoli na uniknięcie odkształcania się ich pod ciągłym naciskiem generowanym tylko w jednym miejscu. Jeżeli pojazd ma tylko nóżkę boczną – napompuj opony do wartości maksymalnego ciśnienia przewidzianego dla twoich opon oraz odwiedzaj swój motocykl mniej więcej raz na dwa tygodnie, w celu przetoczenia go kawałek – tak, aby za każdym razem obciążać inną część opony.

 
Czytaj
REKLAMA

Torba motocyklowa Junak. Kup teraz

Jesteś fanem marki Junak i szukasz uniwersalnej torby, którą możesz zabierać ze sobą wszędzie gdzie tylko zechcesz.

Wymontuj akumulator i zabierz go do domu. Dbanie o motocyklową baterię to podładowywanie jej prostownikiem co dwa – trzy tygodnie. Jeżeli tak będziecie ją traktować, możecie mieć pewność, że zima nic jej złego nie zrobi. Akumulatory nie lubią stać rozładowane – może się okazać, że naładowanie go po zimie okaże się niemożliwe. Dla wszystkich nie lubiących dłubać przy swoich sprzętach istnieje jeszcze jedno rozwiązanie – specjalna ładowarka, która sama będzie doładowywać akumulator.  Akumulator zostaje wtedy w moto, a my podłączamy akumulator do sieci i zostawiamy motocykl w spokoju.

Są dwie szkoły mówiące o zmianie oleju. Jedni mówią, że nowy olej należy wlać po sezonie, żeby stary i przepalony nie wgryzał się w elementy silnika. Inni uważają, że lepiej jest olej wymienić na wiosnę – po co olej ma starzeć się w silniku. Ja uważam, że nie ma to większego znaczenia i olej wymieniam w ogóle w połowie sezonu. Wychodzi na to, że stosuję półśrodek. Wam nie będę niczego sugerował – zdecydujcie sami, co do was bardziej przemawia.

Silnik właściwie każdego motocykla posiadają sprężyny zaworowe i w jednym położeniu wału korbowego niektóre z nich są rozciągnięte, inne ściśnięte. Żeby wyeliminować różnice między nimi przydałoby się co jakiś czas – powiedzmy miesiąc – zmieniać ułożenie wału korbowego w silniku, sprawiają, że te ściśnięte rozciągają się, a te rozciągnięte teraz ulegają ściśnięciu. Jak to zrobić? Zapinamy najwyższy dostępny w naszym motocyklu bieg i albo przetaczamy go nie wciskając sprzęgła o 1,4 obrotu koła, albo jeżeli koło jest w powietrzu – podstawka centralna, stołeczek – przekręcamy koło o 1,4 obrotu, zgodnie z kierunkiem jazdy.

Jak zadbać o napęd? Smarujemy go normalnie po ostatniej jeździe. W ten sposób zabezpieczamy go przed rdzą. Motocykl powinniśmy przykryć pokrowcem, aby kurz i brud nie wchodził w jego zakamarki.

Jeżeli tak zadbamy o nasz motocykl, możemy mieć pewność, że w stanie absolutnie niepogorszonym przywita nas na wiosnę. A jak wy zabezpieczacie swoje sprzęty przed zimą? Może macie swoje patenty, o których nigdy nie słyszeliśmy. Proszę, podzielcie się nimi w komentarzach…

Jaka jest Twoja reakcja?
0%
0%
0%
  • Zdjęcie profilowe anonim
    anonim
    19 października 2016 at 22:19

    Przerobiłem dopiero jedno zimowanie, za to któtkie. Moto odstawiłem 23 grudnia, żeby już w lutym znów śmigać. Umyłem go dokładnie, natarłem wonnymi olejkami… wróć, preparatem do zabezpieczania metalu, umyłem, naciągnąłem i nasmarowałem łańcuch, pierdnąłem w oponki i je również natarłem olejkami 🙂 Olej zmieniłem z czystych nudów i żeby maszyna była gotowa do drogi na wiosnę. Po czym ją… sprzedałem :-)))

  • Zdjęcie profilowe Wombat
    19 października 2016 at 22:59

    z tymi sprężynami zaworowymi to już naprawdę autor popłynął.

  • jazdajazdajazda
    20 października 2016 at 10:39

    A jak można zabezpieczać gaźnik ? Ponieważ po zimie miałem bardzo za powietrzny gaźnik.

  • kostek
    20 października 2016 at 11:15

    A mojego cieniasa z mediaexperta też tak zabezpieczać?