Aktualnie czytasz:
Skuter na raty czy kredyt na skuter, motorower lub motocykl?
7

Zdecydowana większość motocykli, motorowerów i skuterów jest nabywana w Polsce poprzez systemy ratalne, albo kredytowe. Konsumpcyjny tryb życia i łatwość w uzyskiwaniu produktów finansowych przyczynia się do rozwoju branży. Jednak wielu ma wątpliwości. Za gotówkę czy na raty?

Zawsze lepiej jest nabywać nowy pojazd za gotówkę. To komfort i święty spokój. Tylko co jeśli zasobność naszego portfela nie pozwala nam na zakup wymarzonego pojazdu? Kupić najtańszy, albo używany? To wbrew pozorom może się nie opłacać.

Nowy skuter to dla wielu marzenie. Większość realizuje je poprzez usługi finansowe

Nowy skuter to dla wielu marzenie. Większość realizuje je poprzez usługi finansowe

 
Czytaj
REKLAMA

Poznaj Junaka M12 Vintage 125 na prawo jazdy B

Bądź oryginalny i wyróżnij się na drodze z Junakiem M12 Vintage 125. Niezawodny silnik z wtryskiem paliwa. Szprychowe, duże koła. System hamulcowy CBS. Do tego matowe malowanie i potężna doza komfortu zarówno podczas jazdy po mieście, jak również wszędzie tam, gdzie poniesie wzrok. Spełnij swoje marzenia o nowym Junaku. Już za 8 799 PLN.

Dzisiaj niemal każdy salon oferuje systemy ratalne, płatność kartą kredytową, albo współpracuje z wyspecjalizowanym bankiem. Najprostsze, ale najczęściej też najdroższe rozwiązanie to karta kredytowa z odpowiednim limitem. Bez składania wniosków, oczekiwania na decyzję. Wystarczy przeciągnąć pasek magnetyczny, wpisać pin i koniec. Niestety oprocentowanie takiej formy pożyczki na nowy skuter jest stosunkowo wysokie. Zazwyczaj waha się od 12 do czasem nawet 20% w skali roku. To może być dobre rozwiązanie dla tych, którzy wiedzą, że szybko będą mogli spłacić koszty zakupu. W innym przypadku możemy słono przepłacić.

To może raty? Jeśli kwota jest niewielka to wówczas wystarczy dowód osobisty i podpisanie oświadczenia o zarobkach. Warto to podkreślić – oświadczenia, a nie zaświadczenia. To drugie wystawia zakład pracy, co jest nieco uciążliwe i wydłuża cały proces. Nawet jeśli będzie ono potrzebne to może się okazać, że uda się nam nieco zaoszczędzić na kredycie. Możemy skorzystać z tzw. „rat zero procent”. Promocja polega na braku kosztów kredytu, ale obowiązku zapłaty ubezpieczenia. Dodatkowo bank licząc na lojalność klienta może wręczyć nam „prezent” w postaci dodatkowej karty kredytowej. Jednak warto być asertywnym i podziękować za ten miły gest. Jeśli nie mieliśmy wcześniejszych problemów ze spłatą swoich kredytów wówczas decyzja o przyznaniu rat na zakup skutera zajmie chwilę. Sprzedawca w salonie wprowadzi wszystkie dane poprzez system online i po chwili uzyska informacje dot. dalszych losów naszego wniosku.

 
Czytaj
REKLAMA

WYPRZEDAŻ! SHELL ADVANCE AX7 4T 10W 40 teraz za 25,90 PLN

Zapewnia doskonałe smarowanie w najbardziej ekstremalnych warunkach pracy. Doskonała czystość tłoków. Wysoka ochrona silników i skrzyń biegów. Przewyższa specyfikacje: API - SM i JASO MA2.

Droższy skuter? Warto rozważyć ofertę „banków samochodowych”.  Jeśli cena nowego jednośladu jest znacząca wówczas nie będziemy mogli liczyć na zakup ratalny. Związane jest to z potencjalnie większym ryzykiem po stronie banku. Na pomoc wówczas przychodzą wyspecjalizowane instytucje finansowe. Możemy liczyć na oprocentowanie 3-10% w skali roku, ale… potrzebne jest zabezpieczenie. Jest nim nabywany przez nas skuter. Na podstawie umowy bank może stać się współwłaścicielem naszych dwóch kółek do czasu spłaty całości zadłużenia. Rodzi to problemy przy ewentualnej sprzedaży skutera przed zakończeniem trwania umowy kredytowej.

Kredyt gotówkowy na dowolny cel. To też opcja, która posiada swoje wady i zalety. Można go wziąć w swoim banku jako „znany klient” bez zaświadczeń. Po prostu analitycy sprawdzają Twoje wpływy i na podstawie historii konta przyznają kredyt. Wówczas zabezpieczeniem nie jest nasz skuter, motorower czy motocykl. Wadą jest oprocentowanie. W zależności od banku i jego oceny naszej wiarygodności może wynosić od 7 do 17%.

Który sposób zakupu skutera Waszym zdaniem jest najlepszy?

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
60%
Interesujące
20%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
20%
  • Zdjęcie profilowe Whistler
    26 stycznia 2012 at 09:24

    Fajne zestawienie, dzięki!

  • Zdjęcie profilowe barteklodz
    26 stycznia 2012 at 15:35

    2x miałem motocykl na kredyt

    już nigdy więcej

  • Zdjęcie profilowe AMBROzY
    26 stycznia 2012 at 18:06

    J sobie na kymco top boya składałem i wolałem wybulić 3700 + rejestracja ,kask,ubezpieczenie,blokady i narzędzi i koszt tego kymusia mojego wyszedł w zeszłym roku 4500 zł z wszystkim polecam składać cierpliwie a nie dla szpanu żeby mieć super maszynę pakować się w kredyty itp tylko jak ja ciężko ciorać w wakacje po 8 godzin dziennie na budowie jako elektryk.

  • Zdjęcie profilowe czlowiek_roku
    26 stycznia 2012 at 18:31

    Kredyt jest dobry jak masz stale zrodlo dochodu wiec wiesz, ze go splacisz. Takie rozwiazanie pozwala kupic lepszy/drozszy model plus np. jak zdecydujesz sie kupowac w zimie (ja tak poczynilem) to mozna wytargowac nizsza cene i bonusy. Unikal bym jednak kredytow oferowanych bezposrednio od dilerow. Lepiej rozejrzec sie w macierzystym banku i tez sie targowac.

  • Zdjęcie profilowe HugoBoss
    26 stycznia 2012 at 19:18

    Teraz nie tak łatwo dostać kredyt czy kupić na raty 🙁

  • Zdjęcie profilowe AMBROzY
    27 stycznia 2012 at 18:36

    Bo kryzys jest i nie dają kredytu ani rat tak sobie tylko za wszelką cenę nie dadzą ci po powiedzom ze np nie spełnia pan wszystkich wymagań i ja yeti i ch ….j xd no ale tak na serio to mówię.