Aktualnie czytasz:
Odcinkowy pomiar prędkości a motocykle i motorowery: Czy jest się czego bać?
0

Kierowcy jednośladów mogli czuć się trochę bardziej komfortowo w starciu z automatycznym systemem pomiaru prędkości do tej pory realizowanym przez sieć fotoradarów, robiących zdjęcia z przodu. A jak jest i jak będzie w przypadku odcinkowego pomiaru prędkości?

W tej chwili w Polsce mamy 18 odcinkowych kontroli prędkości. Do końca roku ma ich przybyć jeszcze 11. Czym różni się ten system od fotoradaru? Fotoradar, i to tylko ten ustawiony tyłem do kierunku jazdy, ćwiczy refleks kierowców motocykli. Wystarczy wyhamować przed nim do przepisowej prędkości, przejechać obok utrzymując ją, a poza jego zasięgiem znów odkręcić gaz – motocykliści czują się bezkarni.

Odcinkowy pomiar prędkości to przeciwnik, którego nie da się tak łatwo oszukać. Przejeżdżając pod kamerą, umieszczoną na początku odcinka pomiarowego, nasz pojazd trafia do systemu. System ten oblicza średnią prędkość z jaką jechaliśmy między bramką wjazdową, a wyjazdową i jeżeli ta jest wyższa od dozwolonej – dostajemy mandat. Zatem nie wystarczy tylko chwilowe zdjęcie nogi z gazu.

A co z motocyklistami? Otóż jak do tej pory system działający w Polsce ustawiony jest tak, aby robić zdjęcia z przodu pojazdu, a więc fotografować nie tylko tablicę rejestracyjną auta, ale też jego kierowcę. To jest całkowicie nieskuteczne rozwiązanie jeśli chodzi o kontrolę motocyklistów…

 
Czytaj
REKLAMA

PRZESIĄDŹ SIĘ NA MIEJSKĄ 125


Myślisz o zakupie motocykla 125? Poznaj bezkonkurencyjną sto dwudziestkę piątkę na rynku PULSAR NS 125

Tak czy inaczej – apeluję do was o rozwagę w czasie jazdy po OPP, a także o nierobienie sobie zdjęć z fotoradarów – po co drażnić niedźwiedzia. Póki śpi, jest niegroźny, ale jak się zbudzi (i odwróci oka kamer) to nas zje…

 

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
13%
Interesujące
63%
heh...
0%
Że co?
13%
Grrrr!
0%
Smutne
0%