- Motocykle już dawno połączyły się z nowymi technologiami i każdy z nas korzysta ze smartfona w trakcie jazdy.
- Jakie aplikacje powinien znać lub mieć każdy motocyklista?
- Poznaj te najbardziej użyteczne.
Telefon może dziś zastąpić nawigację, znaleźć najlepsze zakręty, ostrzec przed utrudnieniem, pokazać nadchodzącą burzę, a nawet pomóc znaleźć ludzi do wspólnej jazdy. Nie warto przy tym ograniczać się wyłącznie do programów przygotowanych dla motocyklistów. Przygotowaliśmy listę aplikacji, które każdy motocyklista powinien mieć w swoim telefonie, albo przynajmniej je znać.
calimoto – kiedy droga jest ważniejsza od celu
calimoto to jedna z najbardziej oczywistych aplikacji dla kogoś, kto nie chce po prostu dotrzeć z punktu A do B. Algorytm wyszukuje kręte drogi, pozwala tworzyć trasy okrężne i dobierać charakter przejazdu. Można więc pozwolić aplikacji znaleźć drogę, której standardowa nawigacja prawdopodobnie nawet by nie zaproponowała.
Przydaje się szczególnie podczas weekendowego jeżdżenia bez konkretnego planu oraz podróży po nieznanym regionie. Obsługuje import i eksport tras, a wersja Premium daje m.in. mapy offline, komunikaty głosowe, Android Auto i Apple CarPlay. Można też wyświetlać przełęcze, serpentyny czy stacje paliw.
Kurviger – droga taka jak chcesz
Kurviger opiera się na podobnym pomyśle, ale daje więcej możliwości wpływania na sposób wyznaczania trasy. Można zdecydować, jak mocno aplikacja ma szukać zakrętów, a także omijać autostrady, drogi główne, płatne, szutrowe czy nawet oznaczone jako szczególnie wąskie.
Przydatny jest generator pętli. Ustalasz punkt startowy, dystans i mniej więcej kierunek, a aplikacja przygotowuje przejazd. To dobre narzędzie dla motocyklisty, który ma trzy godziny wolnego i chce pojeździć, zamiast przez pół godziny przesuwać punkty na mapie. Kurviger oferuje także zapis przejazdów i funkcje offline.
MyRoute-app – planowanie wyprawy od A do Z
MyRoute-app jest skierowana do osób, które przed dużym wyjazdem lubią usiąść przy komputerze i dokładnie ustawić trasę. Można tworzyć przejazdy z wieloma punktami, korzystać z gotowych propozycji, importować własne pliki i później przenieść przygotowany plan do telefonu.
To szczególnie przydatne podczas kilkudniowych wypraw, kiedy chcesz jechać przez konkretne przełęcze, drogi i określone miejsca noclegowe. MyRoute-app jest więc bardziej rozbudowanym planerem niż aplikacją dla kogoś, kto pięć minut przed wyjazdem wpisuje adres i rusza.
Detecht – nawigacja, która może wykryć wypadek
Detecht łączy funkcje motocyklowej nawigacji z rozwiązaniami związanymi z bezpieczeństwem. Można planować i zapisywać przejazdy, wyszukiwać atrakcyjne drogi oraz korzystać z nawigacji. Najciekawszym elementem pozostaje jednak automatyczne wykrywanie wypadku.
Aplikacja wykorzystuje czujniki telefonu i dane GPS, a po wykryciu zdarzenia może uruchomić procedurę alarmową i poinformować wcześniej wskazane kontakty. Oczywiście telefon musi znajdować się w odpowiednim miejscu, a żadnego takiego systemu nie należy traktować jak gwarancji wezwania pomocy. Mimo wszystko podczas samotnych wyjazdów lepiej mieć taki dodatek niż go nie mieć.
REVER – odkrywaj trasy innych motocyklistów
REVER stawia na społecznościową stronę jazdy. Możesz nagrywać własne przejazdy, zapisywać je i dzielić się nimi z innymi użytkownikami. Dzięki temu po przyjeździe w nieznany region można podejrzeć, którędy jeżdżą inni i zainspirować się ich materiałami.
Do tego dochodzi klasyczne planowanie i nawigowanie. REVER z pewnością docenią przede wszystkim osoby, które lubią budować archiwum swoich wyjazdów, szukać inspiracji oraz wymieniać się trasami. To bardziej motocyklowa platforma do odkrywania miejsc niż zwykła nawigacja prowadząca do celu.
Lotka24 – kiedy nie masz z kim jechać
Lotka24 to polska aplikacja, która ma pomagać motocyklistom umawiać się na wspólną jazdę. Użytkownik może zaznaczyć miejsce na mapie, stworzyć „lotkę”, określić godzinę rozpoczęcia i poczekać, aż dołączą osoby z okolicy.
Można ustawić własną strefę powiadomień, komentować planowane przejazdy, sprawdzać status uczestników i kontaktować się z innymi użytkownikami. Są też prywatne wiadomości, grupy nazywane „gangami”, nagrywanie tras oraz możliwość przygotowania trasy z punktów i późniejszego prowadzenia przez Mapy Google.
Lotka24 działa w przeglądarce oraz jako aplikacja na Androida i iOS. Dla kogoś, kto dopiero zaczyna jeździć albo zwyczajnie nie ma motocyklowej ekipy, może być ciekawsza niż kolejny planer serpentyn.
Yanosik – oszczędza czas i pieniądze
Yanosik nie jest aplikacją motocyklową, ale na polskich drogach trudno go ignorować. Ostrzega przed wypadkami, utrudnieniami, kontrolami, fotoradarami i odcinkowymi pomiarami prędkości. Największą siłą pozostaje duża społeczność użytkowników, która na bieżąco przekazuje informacje o sytuacji na drodze.
Warto wspomnieć, że Yanosik ma też swoje urządzenia, dzięki którym nie musisz drenować baterii swojego smartfona. Problem polega jednak na tym, że zostały przygotowane przede wszystkim z myślą o kierowcach samochodów, więc może być różnie z ich montażem na kokpicie motocykla.
Mapy Google – banał, który działa
Mapy Google nie zostały stworzone dla motocyklistów, ale pozostają jednym z najlepszych narzędzi do znalezienia hotelu, stacji benzynowej, restauracji, warsztatu czy konkretnego adresu. Nawigacja uwzględnia aktualną sytuację drogową i może proponować alternatywne trasy.
W podróży warto wcześniej pobrać mapy offline. Nie zastąpią one typowo motocyklowego planera, ale kiedy trzeba po prostu sprawnie dotrzeć do noclegu po całym dniu jazdy, często właśnie Google okazuje się najprostszym rozwiązaniem.
Windy – przechytrz pogodę
Windy nie wyznaczy najlepszej trasy i nie pokaże następnego zakrętu. Podczas dalszych wyjazdów może być jednak jedną z najważniejszych aplikacji w telefonie. Pozwala śledzić opady, burze, wiatr, temperaturę oraz różne modele pogodowe, zamiast ograniczać prognozę do ikonki chmury i procentowej szansy deszczu.
Dla motocyklisty szczególnie przydatny jest radar. Można zobaczyć, gdzie znajduje się strefa opadów i jak się przemieszcza. Czasem okazuje się, że zamiast zakładać przeciwdeszczówkę i ruszać prosto pod burzę, wystarczy wypić kawę i poczekać pół godziny.
Podsumowanie
Jedna aplikacja nie załatwi wszystkiego i nie zaspokoi wszystkich potrzeb, dlatego warto mieć co najmniej kilka. Które z nich wybierzesz? To już zależy od Twoich preferencji i tego, co chcesz osiągnąć. Możesz też całkowicie z nich zrezygnować, wyciągnąć motocykl z garażu i ruszyć w nieznane, by zobaczyć, co przyniesie los. Wybór należy do Ciebie, ale jeśli już z czegoś zechcesz skorzystać, to przynajmniej masz inspirację!
Przeczytaj również:
Ciąg dalszy poniżej reklamy
Odkryj więcej z Jednoślad.pl
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.






