Najpopularniejsze akcesoria do motocykla, które musisz mieć! Bez nich nie wybieram się na przejażdżkę! [RANKING TOP10]

Dalej lub bliżej - zawsze musisz je mieć!

W skrócie
  • Motocyklowe gadżety warte uwagi
  • Moje TOP10 akcesoriów, bez których nie wybieram się na przejażdżkę
  • Więcej ciekawych porad znajdziesz na stronie www.jednoslad.pl

Wyjazdy, wyprawy, trasy – możecie nazywać je jak chcecie uwzględniając liczbę dni czy dystans, ale dla mnie żadna przejażdżka nie może odbyć się bez 10 akcesoriów, które nie tylko potrafią umilić podróż, ale również uratować w kryzysowej sytuacji. Czy wy również macie własne gadżety, bez których nie lubicie wyjeżdżać motocyklem?

Na przestrzeni wszystkich przejechanych kilometrów w najróżniejszych miejscach i na jeszcze różniejszych motocyklach, miałem okazje na własnej skórze przetestować mniej i bardziej przydatne gadżety. To, co dla kogoś musiało zawsze znajdować się na pokładzie jednośladu dla mnie okazywało się bezsensowne. Zresztą zasada ta działa w dwie strony, więc również z moim rankingiem nie wszyscy muszą się zgadzać. Przestałem już rozgraniczać wyjazdy na te, które odbywają się dalej i na te bliżej. Prawa Murphy’ego funkcjonują przecież bez względu na naszą odległość od domu, a to co ma się zepsuć, zepsuje się. Zgodnie z moimi założeniami zakładam, że najmniej oczekiwany moment i zaskoczenie zatem może czekać na mnie zarówno na pierwszym skrzyżowaniu, ale również 200 lub 2000 kilometrów od domu. Im dalej, tym problem staje się większy, ale brak odpowiedniego przygotowania stosunkowo blisko również może nieźle namieszać. Warto jest zatem przygotować się na różne ewentualności.

Mam wrażenie, że każdy ma stworzoną swoją prywatną listę, na którą raczej nie zwraca już uwagi. Pewne przedmioty po prostu są nieodłączonym elementem jazdy na motocyklu i podobnie jest w moim przypadku. Niby całkiem prosty temat, ale zastanowienie się nad 10 gadżetami, które wyjątkowo sobie cenię, zajęło mi dłuższą chwilę. Rutyna.

Najważniejsze informacje:

  1. Kilka przydatnych gadżetów, bez których nie ruszam się zarówno w dalszą, jak i bliższą trasę.
  2. Motocyklowy ‘must have’ – czyli o akcesoriach, które warto mieć w motocyklu.
  3. Przygotuj się na awarię, pogodę i popraw komfort jazdy.

Przeczytaj również:

Chcę pojechać na wyprawę motocyklową, ale się boję – czy i czego powinniśmy się obawiać?

1. Interkom

Zaczynałem od pierwszych prowizorycznych urządzeń, które kupowałem na chińskich portalach aukcyjnych. Przesiadka z słuchawek była dla mnie lotem w kosmos i od tamtego momentu nie potrafię, a tym bardziej już nie chcę nakręcić nawet jednego kilometra bez towarzystwa mojej ulubionej składanki. Jazda w samotności wznosi się na zupełnie inny poziom, gdzie zaczyna przemawiać do nas zarówno otoczenia oraz doznania węchu i wzroku, ale również przeszywający dźwięk, który ma wówczas zupełnie inne znacznie. Słuchanie muzyki nie jest oczywiście jedyną zaleta interkomu – przede wszystkim jest nieoceniony podczas jazdy grupą, gdy każdy uczestnik posiada system Mesh. Kliknięcie jednego guzika sprawia, że kilometry mijają w mgnieniu oka, a barwne dyskusje poprawiają humor. Dodatkowo bardzo łatwo jest również ostrzec kogoś o czyhającym niebezpieczeństwie czy pięknym kadrze, który akurat ktoś mógł ominąć. Odbieranie telefonów jest jedynie dodatkiem, ale docenią go przede wszystkim przedsiębiorcy. Od kilku lat nie ruszam się już bez interkomu – nie ma mowy.

2. Deflektor

Jeżeli dysponujecie turystycznym motocyklem z regulowaną szybą to gadżet ten może być dla was zbędny. Każdy inny typ motocykla ma aerodynamikę, która nijak ma się do ochrony kierowcy przed pędem wiatru. Pamietam czasy, gdy z Hayabusy przesiadałem się na R1 i z uporem maniaka tłumaczyłem wszystkim dookoła, że nigdy komfort nie wygra z osiągami. Później w garażu stanął R 1200 GS ADV i komfort jazdy zmienił się diametralnie. Dodatkowo za namową zakupiłem deflektor i od tamtego momentu nie ruszam się już bez niego. Chroni fantastycznie przed owadami i powietrzem, pozwalając tym samym na jazdę z czystą szybą i otwartą przyłbicą. Prosty, ale skuteczny gadżet, który koniecznie musicie przetestować, jeżeli uważacie, że potrzebujecie wasz motocykl nieco “uturystycznić”.

3. Nawigacja z funkcją CarPlay/Android Auto

Każdy, kto jest posiadaczem telefonu z logo nadgryzionego jabłka wie, jak bardzo czuły on jest na najróżniejsze wibracje. Dodatkowo deszcz, zimno lub upał i recepta na awarię gotowa. 2 lata temu zaryzykowałem i kupiłem w Chinach nawigację z możliwością podłączenia za pomocą Bluetooth telefonu i korzystanie z systemu CarPlay. R E W E L A C J A! Na dobre chowam obecnie telefon w najgłębszej kieszeni i kompletnie zapominam o jego obecności. Najróżniejsze aplikacje do nawigowania przesyłane są na całkiem spory ekran, z którego mogę również telefonować, zmieniać muzykę i na bieżąco wprowadzać zmiany w nawigacji. Za raptem kilka stówek znacznie poprawi się komfort waszej jazdy, jeśli szczególnie lubicie mieć pod kontrolą całą elektronikę.

4. Port ładowania USB i gniazdo zapalniczki

Kiedyś jazda na motocyklu była znacznie łatwiejsza – wystarczyło zapiąć kask, ubrać rękawice i przy pomocy nogi uruchomić silnik. Teraz cały proces jest skomplikowany jak obsługa promu kosmicznego. Kluczyk, a później cała procedura łączenia najpierw z interkomem, potem wyświetlaczem TFT i dodatkową nawigacją. Włączamy muzykę i łączymy się z kumplem. Wyskakuje jakiś błąd połączenia i rzucamy łaciną. Po 15 minutach rzucania najróżniejszych zaklęć ruszacie finalnie w ciszy. Wszystkie te urządzenia wymagają ładowania, dlatego warto wyposażyć swój motocykl w port ładowania USB, dzięki któremu naładujecie cały sprzęt oraz gniazdo zapalniczki, które świetnie sprawdzi się do obsługi niewielkiej pompki do opon czy materaca.

5. Zestaw narzędzi

Błahe awarie lubią zaskoczyć i napsuć sporo nerwów. Nie zliczę ile już razy zaraz na wyjeździe pojawiały się absurdalne usterki, które doprowadzały mnie na skraj wytrzymania nerwowego. Każdy motocyklista powinien zawsze na pokładzie mieć prosty zestaw narzędzi, a także podstawowe elementy służące do naprawiania rzeczy niemożliwych, czyli silver-tape i trytytki. Czasami kilka podstawowych kluczy pomoże wam usunąć prostą awarię i tym samym będziecie mogli kontynuować podróż zamiast wracać na lawecie. Bez narzędzi ani rusz!

6. Zestaw naprawczy do kół

Pytań o zestawy naprawcze i awarie ogumienia jest mnóstwo. Nadal kompletnie nie wiem, dlaczego tak wielu motocyklistów nie zabiera ze sobą w zależności od motocykla zapasowej dętki lub mniej wymagającego zestawu do naprawy opon bezdętkowych. Kosztuje on raptem kilkadziesiąt złotych, a potrafi nieźle uratować tyłek. Jego obsługa jest banalnie prosta, więc z zakołkowaniem poradzi sobie absolutnie każdy i wykona to w kilka minut. Dodatkowo nie zajmuje on dużo miejsca, dlatego warto jest go wrzucić w najciemniejszy schowek i liczyć, że nigdy nie pojawi się okazja, aby przetestować go w boju. Lepiej jednak jest być zawsze przygotowanym.

7. Kufer centralny

Kufer centralny należy mieć. Nie tylko znacznie poprawi się komfort jazdy naszego plecaczka, ale przede wszystkim będziemy mieli sporo miejsca, aby schować w nim najpotrzebniejszy ekwipunek, a podczas zwiedzania czy wyjścia do pracy kask i rękawice. Wiem, nie każdy ma komplet stelaży i motocykl dostosowany do jego montażu, ale ciekawą opcją jest również tankbag lub dedykowana sakwa na tylne siedzisko. Fajnie jest mieć puste kieszenie podczas jazdy i świadomość, że zaraz za nami znajdują się najpotrzebniejsze rzeczy.

8. Awaryjny posiłek i woda

Pamiętam bardzo prostą awarię, która przydarzyła mi się podczas jednej z przejażdżek nad morze – po poranej pobudce w namiocie stwierdziliśmy, że mamy ochotę zjeść rybę w jednej z nadmorskich miejscowości. Od planu do realizacji minęło kilka minut i chwilę po godzinie 8 byliśmy już w drodze do Świnoujścia. Na wysokości Szczecina komputer pokładowy w moim motocyklu poinformował, że w przednim kole kompletnie nie ma już powietrza. Wentylek rozpadł się w rękach – telefon po Assistance i w święto wolne od pracy, czyli Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny, rozpoczęliśmy z laweciarzem poszukiwania wulkanizatora. Szybko udało się go znaleźć, niestety wewnętrzna część opony była kompletnie zniszczona i dalsza jazda była niemożliwa. Wszystkie sklepy były zamknięte, a w promieniu 150 km na portalach aukcyjnych nikt nie posiadał opony w takim wymiarze. Ponowny telefon do Assistance i prośba o zwiezienie do domu oddalonego o 400 km. Oczekiwania na pomoc drogową trwały ponad 4h, a my spędziliśmy je siedząc na wsi pod przydomowym serwisem. Bez sklepu, bez kebaba i bez jakichkolwiek ludzi dookoła. Ratunkiem dla nas były stalowe rezerwy żywnościowe, które zawsze mamy w swoich kufrach – najzwyklejsza zupka chińska, baton proteinowy i butelka wody były dla nas ratunkiem. Od tamtego momentu zawsze awaryjnie wożę ze sobą coś do szybkiego przekąszenia, tym bardziej, że podobna awaria w dzień wolny od pracy spotkała nas już drugi raz.

9. Komplet przeciwdeszczowy

Ratunek na deszcz i zimno. Nieoceniony, niedoceniony i niezbędny. Ciężko jest cokolwiek więcej o nim powiedzieć, bo każdy wie do czego służy i jak go używać. Ja korzystam z dwuczęściowego kompletu, ponieważ bardzo często samą kurtkę wykorzystuję podczas chłodnych poranków lub wieczorów. Trzeba go mieć zawsze, bo nawet kilkuminutowe opady są w stanie skutecznie nas zmoczyć na tyle, że zniknie przyjemność z pokonywania kolejnych kilometrów.

10. Apteczka

Świadomi zagrożeń na drodze powinniśmy posiadać zawsze w naszym motocyklu apteczkę. Bez problemu kupicie niewielką, dedykowaną typowo do jednośladów, ale ja proponuję wam ją jeszcze dodatkowo usprawnić – zawsze doposażam ją w kluczowe leki, które mogą mi się przydać w trasie. Dodatkowo wrzucam kilka tabletek na gorączkę i przeziębienie, ból głowy i brzucha, a także na problemy z żołądkiem. Pamiętajcie, aby na każdym blistrze wpisać datę ważności danego leku oraz jego nazwę. Znacznie łatwiej będzie wam wtedy znaleźć to, czego szukacie w danej sytuacji.

Każdy ma z was swoje gadżety, które na dobre odmieniły jazdę na motocyklu. Jestem niezwykle ciekawy jakie są wasze propozycję, dlatego zachęcam was do podzielenia się nimi w sekcji komentarzy. Być może mi umknęło coś ważnego, bez czego wy nie ruszacie w drogę? Sprawdźmy to!

Wiktor Seredyński

Od małego oglądał się za motocyklami do tego stopnia, że kilkukrotnie nabił sobie guza na głowie na przydrożnej lampie. Fan dalekich podróży, garażowego majsterkowania, ale także wyścigowej jazdy na torze. Wszystkie rzeczy związane z motocyklami odbywają się oczywiście w akompaniamencie Dire Straits. Podróż i jazda jest celem, a motocykle sposobem na spełnione życie.

Inne publikacje na ten temat:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button