Jawa TS 350. Ten motocykl nieźle dał nam w kość!

Jedni ją kochają, inni nienawidzą. Jawa TS 350 zawsze budziła skrajne emocje

Rzadko zdarza się motocykl, który powoduje aż tyle skrajnych emocji. Przez jednych znienawidzony, przez innych uwielbiany. Czas na kultową Jawę TS 350.

Jawa TS 350 zadebiutowała w roku 1984 i wywołała sporą burzę w całym bloku wschodnim. Nareszcie motocyklista mógł stać się posiadaczem nowoczesnego motocykla o nieco sportowym wyglądzie i przede wszystkim wyposażonego w dwucylindrowy silnik, generujący moc na poziomie 26 KM. To był wynik, który w tamtych czasach robił wrażenie - przypomnijmy: leciwy Junak rozwijał 17 KM, a Fiat 126 25 KM - na tym tle Jawa TS 350 była prawdziwym potworem. Spore wrażenie robiły dwie rury wydechowe, które w tamtych latach dodawały powagi motocyklowi. Poza tym prędkość maksymalna: oficjalne źródła mówią o 130 km/h, ale w sieci możemy spotkać się z prędkościami dochodzącymi nawet do 150 km/h - a to sprawiało, że Jawa TS 350 była również najszybsza.

Jawa TS 350: silnik. Powód do płaczu, czy dumy?

Silnik zastosowany w Teesce nie był całkowicie nowym tworem. Była to porządnie zmodernizowana i usprawniona jednostka, którą mogliśmy znaleźć w motocyklach Jawy w latach 50-tych. Zmieniono oczywiście wiele rzeczy: układ korbowy podparty był 4 łożyskami, dodano dwa kanały płuczące (w TS 350 były łącznie cztery) i odjęto wydechowy, ale powiększono jego średnicę. Cylindry wykonane były z aluminium, a w środku mogliśmy znaleźć żeliwną tuleję - dzięki temu spadła masa motocykla. Zmieniono również wygląd silnika, a za dostarczenie mieszanki odpowiadał nowy gaźnik (Jikov 2928 CE). Całość była dosyć udaną jednostką chociaż nie obyło się bez porządnych wtop. Jawa TS 350 lubiła "wypić" i ciężko było mówić o niej w kategorii "pojazd ekonomiczny". Dodatkowo bardzo problematyczny okazał się zapłon oparty na dwóch przerywaczach - jego regulacja wymagała wprawy i dokładności zegarmistrza. Najmniejszy błąd objawiał się problemami z odpalaniem, pracą na jednym cylindrze i charakterystycznym kichaniem.

MZ ETZ 250: CZYM ZACHWYCA POLAKÓW DO DZIŚ?

Część użytkowników narzekała również na słabą żywotność łożysk wału korbowego. Problem był dosyć istotny i bardzo często wynikał z niefachowo ustawionego zapłonu. Problem raz na zawsze rozwiązał elektroniczny układ zapłonowy marki Vape. Od teraz nie musieliśmy się martwić o regulację i nadmierne obciążenie korbowodu w złej pozycji.

REKLAMA

Zontes U1 125: Poczuj wszechstronność i moc

Poznaj nowy Zontes U1 125 z najbogatszym wyposażeniem w klasie. Odkryj moc systemu oświetlenia full LED. Poczuj osiągi silnika 14.6 KM. Doceń niesamowitą wszechstronność. Przyjrzyj się z bliska każdemu detalowi.

Jawa TS 350 posiadała kilka bardzo ciekawych cech. "Kopka" była również dźwignią do zmieniania biegów: osoby nie znające się na temacie mogły mieć spory problem z odpaleniem silnika. Co ciekawe Jawa wyposażona była również w półautomatyczne sprzęgło, które umożliwiało zmianę biegów bez wciskania klasycznej dźwigni sprzęgła. Dodatkowo do 350-tkę mogliśmy obciążyć wózkiem bocznym marki Velorex - w ten oto sposób otrzymywaliśmy pojazd, który mogliśmy przewieźć więcej osób lub rzeczy.

Jawa TS 350. Socjalistyczny motocykl marzeń

Warto również zaznaczyć, że Jawę TS 350 mogliśmy spotkać z hamulcem tarczowym osi przedniej. Najczęściej był to jednak przeszczep z motocykla MZ ETZ, ale zdarzały się wyjątki, w których motocykle posiadały fabryczny układ tarczowy osi przedniej. Trzeba uczciwie przyznać, że Teeski były odporne na rdze, a elementy chromowane (wydechy, szprychy obręcze czy gmole) do tej pory potrafią wyglądać jak nowe.

Jawa 50 typ 20 Pionyr. Kaczka pancerka, którą zapamiętali

Co prawda czeski dwucylindrowiec nie miał tak finezyjnej linii jak MZ ETZ 250 czy późniejsza 251, cierpiał na zdecydowanie więcej schorzeń niż jednoślady z NRD, jednak to Jawa za sprawą niesamowitego dźwięku silnika, mocy i prędkości maksymalnej stała się obiektem westchnień i marzeń młodych motocyklistów. Ci którzy mieli okazję być właścicielami tego jednośladu w latach 80-tych, mogli czuć się naprawdę szczęśliwymi ludźmi.

Jawa TS 350. Dane techniczne

Liczba cylindrów: 2
Rodzaj silnika dwusuwowy
chłodzenie Powietrze oraz mieszanka
Skok tłoka 65 mm
Średnica cylindra 58 mm
Stopień sprężenia 10,2
Moc maksymalna 19 kW (26KM) przy 5500 obr./min
Maksymalny moment obrotowy 33 Nm przy 5000 obr./min
Masa w stanie gotowym do jazdy 170 kg.
Dopuszczalna masa całkowita 1l oleju przekładniowego SAE 80.
Zbiornik paliwa 17l (3 l rezerwa)
Prędkość maksymalna ok. 130 km/h.
Zapłon bateryjny
Świeca zapłonowa M14 × 1,25 , oznaczenie według PAL N 9, oznaczenie według ISKRA F 100
Odległość elektrody 0,7 mm
Maksymalny odstęp styków przerywacza 0,4 mm
Wyprzedzenie zapłonu 2,7 mm
Skrzynia biegów 4 stopniowa
Rozmiar opon 3.5 x 18
Długość 2110 mm
Szerokość 750 mm
Wysokość 1070 mm
Wysokość siedzenia 820mm
Rozstaw osi 1335 mm

Przeczytaj również:

Jawa 250 typ 353, Kiwaczka (1953–1965). Kultowy motocykl z chromowanym zbiornikiem

  • Liczba cylindrów: 2
  • Skok tłoka: 65 mm
  • Średnica cylindra: 58 mm
  • Pojemność skokowa: 343,47 cm³
  • Stopień sprężenia: 10,2
  • Moc maksymalna: 19 kW (26KM) przy 5500 obr./min
  • Maksymalny moment obrotowy: 33 Nm przy 5000 obr./min
  • Masa w stanie gotowym do jazdy: 170 kg.
  • Dopuszczalna masa całkowita: 350 kg.
  • Ilość oleju w skrzyni biegów: 1 l oleju przekładniowego SAE 80.
  • Zbiornik paliwa: 17 l (3 l rezerwa)
  • Prędkość maksymalna: ok. 130 km/h.

Inne publikacje na ten temat:

5 opinii

  1. Jeden z lepiej napisanych artykułów. Dużo szczegółów wyposażenia, które miło się wspomina. Jawę TS równie często widywało się pchaną co jadącą, a i tak była mniej awaryjna od poprzedniczki, głównie dzięki instalacji elektrycznej 12V. Większość problemów eksploatacyjnych winikało z naszej kultury obsługi, braku dokładności. Po latach naprawiając hobbystycznie motocykle japońskie czy niemieckie mogę powiedzieć, że pomysł z podwójnymi płatynkami był genialny w swej prostocie. Łatwy do naprawy i diagnostyki, wymagał tylko i aż minimum kultury technicznej.

    1. Nie do końca bo raczej na bardzo krótkich odcinkach powyżej kilkudziesięciu metrów mz już nie dawała rady-sprawdzone osobiscie miałem cz 350 czesto stawałem z mz nie miała szans kawałeczek 1,2 czasem 3 jak przyspałem a pozniej to już porażka nie wspomne o tym jak po przejechaniu 70 km z pred kawałkami po 120i w górę az do 150 mz musiała stawać 2 razy tak sie zagrzała a jawa spokojnie mozna było kontynuować jazdę pozdrawiam Damian.S Chmielnik:)

  2. Przy „pełnej” owiewce (również na nogi), osiągnąłem prędkość ok. 160 km na godzinę. Wskazówka latała jak głupia, ale 160 było zaliczone.
    Owiewka plastikowa, trzeszczała ostro, ale jak wyglądała.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Back to top button