F1 bez "grid girls". Kobiety odpowiadają: Same chcemy decydować, co będziemy robić

Ogromną dyskusję wzbudził fakt pożegnania się z "grid girls" w F1. Niedawno zastanawialiśmy się nad tym, czy takie rozwiązanie przeniesie się na inne sporty motorowe - chociażby MotoGP. Teraz sprawdzamy, co do powiedzenia mają same zainteresowane. 

Portal RideApart zebrał w całość opinie kobiet na temat zrezygnowania z "grid girls" w F1. Jak można było się domyślić, podejmowanie decyzji za kobiety pod przykrywką walki z seksizmem niekoniecznie podoba się samym zainteresowanym, mimo że zdania w temacie nadal są podzielone.

Pracuję jako grid girl od 8 lat i to moja decyzja w jaki sposób chcę zarabiać pieniądze, bez względu na to czy chcę pracować jak grid girl, hostessa czy modelka. To co denerwuje mnie najbardziej to tzw. "feministki", które uważają, że bronią naszych praw bez konsultacji z nami i w efekcie zabierając nam pracę. Przez 8 lat mojej pracy nigdy nie czułam się tak niekomfortowo jak teraz. To nasz wybór! - komentuje hostessa Lauren-Jade Pope.

Dziennikarka motoryzacyjna, Emily Macbeth, podchodzi do tematu nieco z innej strony:

REKLAMA

Zontes U1 125: Poczuj wszechstronność i moc

Poznaj nowy Zontes U1 125 z najbogatszym wyposażeniem w klasie. Odkryj moc systemu oświetlenia full LED. Poczuj osiągi silnika 14.6 KM. Doceń niesamowitą wszechstronność. Przyjrzyj się z bliska każdemu detalowi.

Mamy XXI wiek i sam pomysł promowania marki przy użyciu młodych i atrakcyjnych kobiet jest nieco przestarzały. Jeśli firma na tym opiera cały swój marketing, to powinna przemyśleć jak działa. Ale, nawet jeśli koncepcja "grid girls" jest przestarzała, nie uważam, żeby zakaz był jakimkolwiek rozwiązaniem. Zamiast zabraniać pracować kobietom, które są częścią sportu, powinniśmy zastanowić się co zrobić, żeby jeszcze bardziej je zainteresować.

Wypowiedź Daphne Figueroa, profesor chemii hobbystycznie pracującej jako flagowa przy wyścigach MotoGP / WSBK, także jasno potwierdza, że zakaz może nie być najlepszym rozwiązaniem:

To ważna dyskusja, która nie powinna być trywializowana. Mam jednak nadzieję, że kobiety będą mogły interesować się motorsportem w sposób, które same sobie wybiorą. "Wszystko albo nic" nie jest w tym przypadku rozwiązaniem. Każdy powinien mieć równy dostęp do sportu.

I dla przypomnienia:

ZOBACZ TAKŻE: F1 bez "grid girls" to seksizm w czystej formie. Co z motocyklami?

Źródło: RideApart

Inne publikacje na ten temat:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Back to top button