Aktualnie czytasz:
Motorowery – ścigacze 50 ccm: Nieudany eksperyment?

Klasyczne skutery i motorowery to największa gałąź rynku małych jednośladów. Oprócz niej są jeszcze motocykle 50ccm, których najpopularniejsze modele ostatnio przybliżyliśmy na Skuterowo.com. Czy jest jeszcze jakaś grupa pojazdów, która nie należy do powyższych kategorii, a którą można jeździć na „dowodzik”?

Owszem, jest, choć grupa ta liczy zaledwie… trzy modele pojazdów. O co chodzi? O jednoślady, które wyglądem przypominają ścigacze, ale są napędzane skuterowymi silnikami z automatyczną przekładnią. Jakie modele możemy wrzucić do tej szufladki i dlaczego jest ich tak mało?

Gilera z daleka wygląda jak motocykl a nie skuter.

 
Czytaj
REKLAMA

Poznaj Junaka M12 Vintage 125 na prawo jazdy B

Bądź oryginalny i wyróżnij się na drodze z Junakiem M12 Vintage 125. Niezawodny silnik z wtryskiem paliwa. Szprychowe, duże koła. System hamulcowy CBS. Do tego matowe malowanie i potężna doza komfortu zarówno podczas jazdy po mieście, jak również wszędzie tam, gdzie poniesie wzrok. Spełnij swoje marzenia o nowym Junaku. Już za 8 799 PLN.

Chyba najbardziej znanym przedstawicielem „skuterowych ścigaczy” jest Gilera DNA. Co tu pisać, skuter jest po prostu ładny, liczne nawiązania do motocykli idealnie do niego pasują, a sportowego sznytu dodają mu zgrabna rama, kierownica w stylu clip-on, czy zegary cyfrowe z analogowym obrotomierzem. Nie bez znaczenia jest też dwusuwowy silnik chłodzony cieczą, który dba o odpowiednie doznania podczas jazdy. Dwa hydrauliczne hamulce tarczowe oraz pojedynczy amor z tyłu dopełniają motocyklowego dzieła, które ma jednak dziwną puentę: „bak” to tak naprawdę plastikowa owiewka pod którą kryje się schowek na kask. To dziwne rozwiązanie potwierdza, że Gilera przy budowie tego pojazdu nie zapomniała, że jego geny pochodzą od typowych skuterów. Dzięki temu jednoślad wygląda jak motocykl tylko, że wykonany w skali.

Kingway to pod wieloma aspektami kopia Gilery.

 
Czytaj
REKLAMA

WYPRZEDAŻ! SHELL ADVANCE AX7 4T 10W 40 teraz za 25,90 PLN

Zapewnia doskonałe smarowanie w najbardziej ekstremalnych warunkach pracy. Doskonała czystość tłoków. Wysoka ochrona silników i skrzyń biegów. Przewyższa specyfikacje: API - SM i JASO MA2.

Drugim reprezentantem naszej grupy jest Kingway Fennari, występujący także pod innymi markami, jednak zawsze z tym samym wyglądem. Mówiąc krótko: Kingway to kopia DNA. Gdy spojrzymy na boczne owiewki, ramę, mocowanie stacyjki i „bak” wszystko staje się jasne – 90% projektu pochodzi z Gilery. Pozostałe 10% to bębnowy hamulec tylni, czterosuwowy silnik, znany z innych chińskich skuterów, dwa amorki z tyłu oraz zegary przypominające Ninję 250. Laikowi trudno będzie na pierwszy rzut oka rozpoznać, czy ma do czynienia z włoszką czy z chinką. Jednak z pewnością poczuje to w cenie zakupu, przyspieszeniu oraz spalaniu. Co jest lepsze, Gilera czy Kingway? To zależy od tego co się dla kogo liczy.

Duże koła, piękny wydech, tylko pod setami brakuje odpowiednich dźwigni…

Poza tymi dwoma modelami jest jeszcze trzeci skuter – CPI GTR. Paradoksalnie to właśnie on najbardziej przypomina mały motocykl, a to za sprawą dużych i niezbyt grubych kół. Pojazd wygląda naprawdę fajnie, w oczy rzuca się kratownicowa rama niczym z Ducati oraz imponująca pucha wydechu wykonana ze stali nierdzewnej. Mówiąc krótko: jest klimatycznie i sympatycznie. Podobnie jak w Gilerze także tu zastosowano mocny dwusuw w cieczy. W kwestii zawieszenia tylnego postawiono, podobnie jak w Kingway’u, na dwa amortyzatory hydrauliczne. Austriacy darowali sobie robienie schowka w udawanym baku, co w sumie wyszło pojazdowi na dobre, bowiem i bez tego jest bardzo charakterystycznym skuterem na polskich drogach.

Gdy się patrzy na te trzy pojazdy trudno odpowiedzieć sobie na pytanie dlaczego „skuterowe ścigacze” uznano za nieudany eksperyment. Czy przyczyniły się do tego niskie możliwości do przewozu czegokolwiek? A może młodzieńczy charakter skuterów spotkał się z chłodnym przyjęciem przez rynek? Ciężko jednoznacznie to stwierdzić, żałujemy jednak, że nie stworzono więcej tego typu pojazdów, gdyż w ciekawy sposób wyłamują się one ze skuterowych stereotypów. Choć trzeba przyznać, że dziwnym jest kłaść stopy na setach pod którymi nie ma dźwigni zmiany biegów i hamulca.

Fot.: CPI, Gilera, Kingway
Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
20%
Interesujące
80%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%
17 Komentarze
1 2
  • Zdjęcie profilowe MichalWujak
    20 kwietnia 2011 at 18:16

    Benzer to to samo co Kingway tylko inaczej się nazywa ;).

  • Zdjęcie profilowe Shouex
    20 kwietnia 2011 at 19:05

    Czy na pierwszy rzut oka wydaje wam się że ten pojazd jest motorowerem a nie skuterem? http://polskajazda.pl/Motocykle/Zipp/Axis/101893
    xD

  • Zdjęcie profilowe MichalWujak
    20 kwietnia 2011 at 21:39

    To skuter, nie ma „baku” tylko normalny przekrok, podesty zamiast setów i krótkie zawieszenie (Gilera ma normalne lagi mocowane w dwóch półkach). Axis to to samo co Peugeot Jetforce, Derbi GP1, Aprilia Area…

  • Zdjęcie profilowe Kisiu1981
    28 kwietnia 2011 at 17:15

    Jeśli coś jest motorowerem to nie powinno wyglądać jak motocykl. I tyle. Te pseudościgacze to festyn. To jak robienie porsche z malucha za pomocą okrągłych świateł.

  • Zdjęcie profilowe pao_doce
    29 maja 2011 at 15:00

    Jestem posiadaczem Gilera DNA z pełną premedytacją… Wygląd inny niż standardowego skutera przypominający motor… do tego skrzynia automatyczna jest dla mnie wspaniała podczas jazdy w kilku kilometrowym korku … tak trochę pierdzi no ale cóż zdawałem sobie z tego sprawę… schowek jest pojemny mieści się normalnie kask typu full-face, łańcuch i jakiś zestaw śniadaniowy ;). Do tego bardzo fajne przyspieszenia i osiągi po ściągnięciu blokad 😉

  • 26 stycznia 2012 at 16:57

    Jak już coś takiego to ze skrzynią manualną a nie z automatem.Wygląda jak ścigacz to prawda ale w niczym oprócz wyglądu go nie przypomina.

  • dan
    25 kwietnia 2019 at 22:43

    a jaka cena za nowu i uzywany