Aktualnie czytasz:
Test: Buty motocyklowe Adrenaline RYO Speed – krótkie, letnie, miejskie…
0

W kwietniu do naszej redakcji przyjechała dostawa z Inter Motorsu. Były w niej produkty takich marek jak Ixon, Ispido i Adrenaline. Każdy z redakcji Jednoślad.pl coś dostał do testów. Jedną z rzeczy, które sobie wybrałem były buty Adrenaline Ryo Speed, czyli krótkie przewiewne buty do latania po mieście. Oto jak się sprawdziły.

W butach Adrenaline Ryo Speed przejechałem około 2000 km. Jeżdżę w nich codziennie do redakcji oraz także zrobiłem kilka krótszych trasek oraz miałem je na sobie też w czasie testów Kymco Agility 16+. Myślę, że jestem w stanie coś powiedzieć o tym modelu.

Wygoda

Ten element to podstawowa rzecz w krótkich butach. Przecież właśnie ze względu na ten aspekt kupujemy krótkie buty. Łatwo i szybko się je zakłada i zdejmuje, wygodnie się w nich i jeździ i chodzi. Ryo Speed są butami klasycznie sznurowanymi, nie ma w nich wyszukanych mechanizmów typu klamry, ściągacze na żyłkę etc. Aby zawiązane sznurowadła nie majtały się na wietrze zastosowano w nich kolejne proste, acz skuteczne rozwiązanie – rzepy. Dwa paski z rzepami trzymają wszystko na swoim miejscu, a sznurowadła same z siebie nigdy same się nie rozwiązały. Ryo Speed są lekkimi i komfortowymi butami.

 
Czytaj
REKLAMA

Prezenty od Junaka

Kup dowolny jednoślad marki Junak, a otrzymasz kask z blendą Junak oraz 5L oleju Platinum Rider.

Wykonanie

Jeżeli buty te spodobają ci się na pierwszy rzut oka, to możesz na tym poprzestać i nie przyglądać im się bardziej w poszukiwaniu niedostrzeżonych wad. Buty nie mają żadnych tandetnych wykończeń, wyglądają bardzo dobrze, w miejscu łączenia wierzchu z podeszwą nie widać plam po kleju. Wykonane są naprawdę solidnie. Szwy, łączenia materiału – zamszu z przewiewnym poliestrowym materiałem – zrobione są naprawdę dobrze i wizualnie nie ma się do czego przyczepić. Po takim przebiegu (2000 km) na butach nie widać praktycznie żadnych śladów użytkowania.

Komfort termiczny

Buty te stworzone są do jazdy w temperaturach zbliżonych do tych śródziemnomorskich i… tak się stało, że ostatnio panowały u nas takowe. Gorąco bijące od silnika mojego XXa, gorąco bijące od nagrzanego do ponad 40 stopni Celsjusza asfaltu, rozgrzane powietrze, a w stopę wcale gorąco nie było… Krótki but, przewiewne wstawki – to wszystko działało całkiem znośnie i nie czułem charakterystycznego pieczenia w podeszwę stóp – co zdarzyło mi się w pełnych sportowych butach Dainese w drodze do Chorwacji. Letni test zaliczony. A co z chłodem? Jechałem kilkanaście kilometrów w temperaturze około 14 stopni Celsjusza – nie było źle, choć trasy nie chciałbym robić w takich warunkach. Wiadomo, jak coś jest do wszystkiego, jest do niczego, a jak coś jest wyspecjalizowane w jednym kierunku – nie może być produktem uniwersalnym.

Bezpieczeństwo

To pięta Achillesowa wszystkich krótkich butów. Produkt firmy Adrenaline z założenia nie jest butem, który służy do sportowej jazdy, mimo tego, że nazwa może sugerować coś innego. Buty te mają miękką podeszwę, która sprawdza się świetnie przy chodzeniu, ale na pewno do jazdy i ochrony mogłaby być mocniejsza. To samo tyczy się zapiętka, który w butach motocyklowych powinien być po prostu pancerny, chroniąc bardzo ważną kość – kość piętową. Tutaj niestety jest za miękko. Za to odblaski na zapiętku poprawiają naszą widoczność.

Podsumowanie

Krótki, letni, lekki i przewiewny but nie może stanowić świetnej ochrony stopy i buty Adrenaline Ryo Speed od tej zasady nie są wyjątkiem. Wiadomo, że chronią dużo lepiej niż zwykłe adidaski, tak często stosowane latem przez wielu niefrasobliwych motocyklistów, ale nie mogą równać się z butami pełnymi sięgającymi za kostkę. Tylko kto dobrowolnie latem będzie chciał się wbijać w takie obuwie? Wszyscy ci, którzy chcą się czuć w miarę bezpiecznie i bardzo komfortowo, mogą śmiało wybrać testowany produkt. A cena? Okolice 300 zł. Czy to dużo, czy mało, zdecydujcie sami.

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
0%
Interesujące
100%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%