Aktualnie czytasz:
Przewrotki, gleby, szlify: Jak uniknąć wypadku na motocyklu?
6

To może zdarzyć się każdemu jeżeli nie zachowa kilku reguł zmniejszających ryzyko tego nieprzyjemnego zdarzenia. Kiedy następują? Jak ich unikać? Co robić, gdy już nastąpią?

Hamowanie przednią osią to najczęstrza przyczyna wywrotek.

Pierwszą, najczęstszą i groźną przyczyną jest ostre hamowanie przednim (zwykle tarczowym) hamulcem na śliskiej lub sypkiej nawierzchni. Jeżeli skuter nie posiada systemu ABS, a hamulec jest wydajny to możemy być pewni, że koło zostanie zablokowane i przegramy walkę z prawami fizyki. Strata kontroli nad skuterem to kwestia milisekund. Tył wychodzi z osi skutera usiłując „wyprzedzić tylne koło. Wierzcie mi, że opanowanie takiej sytuacji jest wręcz niemożliwe. Jak więc jej unikać?

Na to też jest kilka  sposobów.  Pierwszy miejmy sprawny tylny hamulec tak, aby to nim  hamować w awaryjnych sytuacjach. Drugi jeżeli decydujemy się już na hamowanie przednim hamujmy pulsacyjnie, ale tak, żeby koło nie zdążyło się zablokować.  Trzeci, wyćwiczmy odruch bezwarunkowy wystawiania nóg w sytuacjach kryzysowych. Zima to idealny moment na ćwiczenie tego typu umiejętności. W prawie szczegółów zachęcam do przeczytania artykułu na ten właśnie temat.

Niebezpieczne przechyły, druga przyczyna "szlifowania".

Drugim ze spotykanych powodów szlifów to zbyt duże przechylanie się w zakrętach. Tak, wiem, że wygląda to sportowo, profesjonalnie i szpanersko, ale czy warto? Skuter w każdej chwili może wysunąć nam się spod tyłka i przelecieć bokiem na drugi pas gdzie może zostać dosłownie zmiażdżony.

Seryjne skutery nie są przystosowane do super-sportowych ułożeń jakimi są właśnie przechylenia. Może się zdarzyć, że skuter jest źle wyważony, z za wysoko umiejscowionym środkiem ciężkości – wtedy nie będzie nam łatwo go wyciągnąć z przechyłu po zakręcie i również może się to skończyć źle. Jak unikać tego typu przewrotek? To chyba oczywiste – w zakrętach nie pochylamy (za) się ostro.

Koleiny. Gorsze od jazdy po torach.

Trzecią groźną przyczyną gleb są koleiny, które jakże często napotykamy na drogach w naszym kraju.  Do przewrotki z powodu nich dochodzi najczęściej gdy chcemy z nich wyjechać. Jak unikać zagrożenia ze strony pofalowanej drogi? Przede wszystkim starajmy się w nich nie jeździć. Wiemy jednak, że kierowcy często spychają innych użytkowników chcąc wyprzedzając na tak zwaną żyletkę  i musimy uciekać do koleiny. Jak z niej wyjeżdżać? Na pewno przy niewielkich prędkościach. Nie wyjeżdżajmy z nich delikatnie, wręcz szarpnijmy kierownicą mocno ją trzymając, aby to koło pokazało gdzie jedziemy, a nie koleina. Więcej zdecydowania!

Czwarta przyczyna? Nierówności w drodze. Znajdziemy u nas ich całą gamę: poprzeczne, podłużne,uskoki itd. Jednak recepta na nie jest taka sama:  Dostosuj prędkość do nawierzchni.

Jeżeli jednak do spotkania z asfaltem już dojdzie, jeżeli skuter nie uderzył w inny samochód lub człowieka (zaliczył po prostu szlif) a nam się nic większego nie stało to sprowadźmy go z drogi na chodnik, gdzie dobrze jest ochłonąć przez jakiś czas po tym niemiłym zdarzeniu. Dobrą informacją jest to,że wszystkie mało groźne rany nie są zupełnie odczuwalne tuż po takim poślizgu – zaczynamy je czuć dobre piętnaście minut później. Mamy czas na spokojne zejście z drogi. To efekt, wiem, że to zabrzmi groteskowo, szoku. Ci, którzy już szlifowali przyznają mi rację.

Wiemy już więc, że wszelkie szlifowania są głównie z naszej nieuwagi, nieprzewidywania zagrożeń oraz zwykłego niedostosowania prędkości do drogi.  Więcej skupienia i rozwagi na rok 2011!

Fot.: Skuterowo.com
Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
33%
Interesujące
33%
heh...
0%
Że co?
33%
Grrrr!
0%
Smutne
0%
6 Komentarze
  • Zdjęcie profilowe MarianMj
    7 stycznia 2011 at 14:23

    ABS którym jakże się chwalą sprzedawcy chińskich skuterów to jakaś porażka,w ogóle nie spełnia to swojej roli.

  • Zdjęcie profilowe LiVre
    7 stycznia 2011 at 14:41

    Z kolegami testowaliśmy ABS w typowo chińskim skuterze -Romecie 777.
    ABS spełnia swoją rolę jednak zdarzały się momenty,w których koło się na sekundę blokowało. A jak jest napisane w artykule – gleba to kwestia milisekund tak więc… szlif ;D

  • Zdjęcie profilowe MichalWujak
    7 stycznia 2011 at 18:36

    Niestety, żeby umieć hamować w awaryjnych sytuacjach bez zablokowania hamulca trzeba to często ćwiczyć i w razie czego zachować zimną krew. W hamowaniu tyłem bym się nie doszukiwał złotego środka, bo podczas hamowania tył jest odciążany i możliwe do przekazania przez oponę opóźnienie maleje, a poza tym najczęściej z tyłu w skuterach są montowane mało wydajne hamulce bębnowe. A co do hamowania na śniegu i lodzie to ma ono tą zaletę, że śnieg ma mniejsze tarcie i przy niewielkich prędkościach można jechać z zablokowanym przednim kołem, o ile podpieramy się nogami. Na asfalcie się już tego nie zrobi ;).

    Wrogiem przechyłów i składania się w zakręty są kiepskie łożyska główki ramy, tylnego wahacza i ew. kiepskie opony (zużycie lub szerokość opony). Jazda „na kwadratowo” nie ma sensu, a i kolanem o asfalt szorować nie trzeba aby skręcać ;). Trzeba tylko pamiętać, żeby centralną stopką o studzienkę nie zahaczyć, bo może być widowiskowo.

    A co do adrenaliny podczas różnych ciekawych sytuacji to ciekawe historie z tego wychodzą niekiedy :). Tyle mojego zdania ;).

  • Zdjęcie profilowe LiVre
    7 stycznia 2011 at 20:15

    A jak Wasze doświadczenia z takimi sytuacjami na drodze? Ja osobiście zaliczyłem trzy ,raczej niegroźne „szlify”. Wszystkie spowodowane były zablokowaniem przedniego koła na mokrej nawierzchni ;/ Muszę na nowy sezon poćwiczyć takie hamowanie ;D

  • Zdjęcie profilowe Teko
    13 lutego 2011 at 17:42

    Ja pierwszy swój szlif zaliczyłem po tygodniu jazdy. Byłem zmęczony i śpieszyłem sie. Trzymałem się blisko tyłu drugiego samochodu i ktoś na pasy wyszedł. Jechałem na piasku wiec zaliczyłem glebe. Gdy tylko naprawiłem poczekałem do nocy i z niewielkich prędkości uczyłem sie hamować. Teraz czasami zdarzy mi się zablkokowanie przedniego koła, ale szlif już nie:D Trzeba więc ćwiczyć jak najwiecej. Pozdrawiam.

  • Zdjęcie profilowe Stunter
    27 sierpnia 2011 at 09:17

    Ja zaliczyłem jeden Ale porządny szlif jechałem po dosyć piaszczystej drodze nagle właczył mi się „tempomat”(zablokowała się linka od manetki) zachamowałem tylnym skuter poszedł bokiem i odruchowo wcisnąłem przedni zaliczając glebe. Cały prawy bok zdaery u skutera i również u mnie.