Suzuki DR 800 S BIG: największy jednocylindrowy motocykl turystyczny w historii

Wśród motocykli turystycznych Suzuki DR 800 S BIG nie miał sobie równych, posiadał największy jednocylindrowy silnik i był stworzony do turystyki

W skrócie
  • Suzuki DR 800 S Big posiadał największy seryjnie produkowany silnik jednocylindrowy wśród motocykli tej klasy.
  • DR 800 S Big, był motocyklem, który nie tylko dobrze sprawdzał się w trasie. Jego walory mogliśmy odkryć po zjeździe z utwardzonej nawierzchni.
  • Dzisiaj widok tego motocykla jest coraz rzadszym zjawiskiem, a ceny poczciwych Bigosów z roku na rok są coraz wyższe.
  • Więcej informacji na temat motocykli używanych znajdziesz na naszej stronie, jednoslad.pl

Suzuki DR 800 S Big - ten motocykl zapisał się w historii motoryzacji jako wyjątkowa maszyna. Posiadał wszystkie cechy turystyczne jakie prawdziwy globtroter powinien mieć, nie wymiękał kiedy kończył się asfalt i posiadał najbardziej intrygujący silnik wśród motocykli swojej klasy. Przed Wami kulotowy Bigos! Czy nadal warto kupić ten sprzęt?

"Doktor BIG", jak czasem nazywa się ten motocykl, wywodził się z wprowadzonego na rynek w 1988 roku Suzuki DR 750. Ten z kolei to nic innego jak produkcyjna wersja maszyny o kryptonimie DR-Z, która wzięła udział w tym samym roku w rajdzie Dakar. Był to imponujących rozmiarów motocykl, z wysoką kanapą oraz zawieszeniem o pokaźnym skoku i typowymi dla klasy enduro kołami. Napędzał go singiel o potężnej pojemności. Motocykl produkowano w tej formie zaledwie dwa lata, bo już w 1990 roku DR 750 doczekał się modyfikacji w postaci zwiększenia skoku tłoka, uzyskując tym samym pojemność 778 cm3 oraz nową nazwę DR 800 BIG.

W ramie 800-tki znalazł się jednocylindrowy silnik chłodzony powietrzem oraz olejem. Jednostka chociaż rozwiercona posiadała praktycznie taką samą moc maksymalną, wynoszącą 50 KM. Średnica tłoka nie zmieniła się, zmienił się natomiast jego skok (z 84 mm do 90 mm). To z kolei przełożyło się na wzrost momentu obrotowego o 4 Nm. Moment wynosił teraz 59 Nm.

Rok później Japończycy przeprowadzili dużo większą modyfikację - zmieniono m. in. nadwozie, zrezygnowano  z dwóch zbiorników paliwa i dodano drugi tłumik wydechowy. Motocykl stracił także przydomek "Big", ale w nomenklaturze motocyklistów utrzymał się on do dziś dla wszystkich wersji DR 800 S, czyli aż do 1997 roku. Zwiększony skok tłoka zaowocował poprawą dynamiki, która jednak nadal była typową dla dużych singli. Big nie lubi zbyt niskich obrotów, a i w górnym ich zakresie nie wykazuje większego wigoru. Za to gdzieś po środku jest naprawdę przyjemnie. Największy seryjnie produkowany singiel ciągnie wtedy równo i mocno, a pomaga mu w tym dobrze zestrojona i precyzyjna skrzynia biegów, której jak na tę pojemność używać trzeba nader często. Choć DR 800 BIG jest wielki i waży swoje (185/194 kg na sucho), potrafi wykazać bardzo przyzwoite własności jezdne zarówno na asfalcie, jak i w terenie.

REKLAMA

Zontes U1 125: Poczuj wszechstronność i moc

Poznaj nowy Zontes U1 125 z najbogatszym wyposażeniem w klasie. Odkryj moc systemu oświetlenia full LED. Poczuj osiągi silnika 14.6 KM. Doceń niesamowitą wszechstronność. Przyjrzyj się z bliska każdemu detalowi.

Suzuki DR 800 S BIG. Nietuzinkowy motocykl turystyczny

W Internecie często można spotkać się z opinią, że procedura uruchamiania silnika w DR 800 jest skomplikowana i wymaga trzech rąk. Nie jest jednak tak źle. Po prostu trzeba wyciągnąć dźwignię ssania, wcisnąć dźwignię dekompresatora, sprzęgło i można odpalać. Co ważne, w "osiemsetce" nie trzeba trzymać dźwigni dekompresatora podczas uruchamiania. Zawór wydechowy jest uchylony aż do momentu automatycznego zwolnienia dekompresji podczas rozruchu. Sam silnik jest trwałą choć dość specyficzną konstrukcją.

Suzuki DR 800 Big

Podczas eksploatacji warto na bieżąco pilnować poziomu oleju - zwłaszcza piece z większymi przebiegami lubią sobie go łyknąć. Trzeba również pamiętać o okresowym kasowaniu luzu łańcucha napędzającego wałek wyrównoważający. Aby tego dokonać trzeba spuścić olej i zdjąć lewy dekiel silnika. Żywotność tłoka określana jest na mniej więcej 50 tys. km, co jak na singla i średnicę aż 105 mm wydaje się bardzo dobrym wynikiem. Niestety próżno szukać nowych tłoków w ofertach firm aftermarketowych, a oryginał, jak można się domyślić, do tanich zdecydowanie nie należy. Bardziej zagorzali fani DR BIG-a, mogą również pokusić się o oferowane przez niemieckiego fanatyka tych sprzętów zestawy tuningowe, oferujące rozwiercenie pojemności do niecałych 808 cm³. Dzieje się to w oparciu o akcesoryjny tłok od Porsche i nie wymaga rozbiórki całego silnika.

Suzuki DR 800 S Big: Czy warto kupić?

Suzuki DR BIG jest już dziś coraz rzadszym widokiem na drogach. Nie oznacza to jednak, że maszyny te wymarły. Nic takiego. Ich długowieczność pozwala nadal z powodzeniem je użytkować, ciesząc się jednocześnie niezawodną i prostą konstrukcją motocykla. Maszyny te zasłużyły sobie po prostu na szacunek i często w codziennej eksploatacji zastępowane są bardziej nowoczesnymi jednośladami. Jeśli, przeglądając ogłoszenia na rynku wtórnym, trafisz na zadbany egzemplarz, to zdecydowanie warto się z nim zaprzyjaźnić. Ceny zadbanych egzemplarzy już dawno przestały spadać, więc może nie być tanio. Trzeba także pamiętać, że nie są to maszyny dla każdego i mają swój niepowtarzalny charakter, który nie każdemu przypadnie do gustu. To samo tyczy się jego mocno kontrowersyjnej stylistyki, ale to właśnie dzięki niej, dobrym własnościom podróżnym oraz wielkiemu jak gar singlowi, zawdzięcza swój status motocykla kultowego.

Z drugiej strony DR  800S Big był jednym z nielicznych motocykli podróżnych enduro, o pojemności powyżej 650 cm3, który naprawdę nie bał się jazdy terenowej. Motocykl posiadał niezbyt rozbudowaną owiewkę, która naprawdę dobrze znosiła katowanie w terenie i większe czy mniejsze gleby - chociaż trwałość lakieru to już temat na odrębną opowieść. Duży wpływ na dzielność terenową miał potężny i naprawdę wytrzymały silnik, olbrzymi prześwit czy zawieszenie o skoku, o którym dzisiejsze motocykle turystyczne mogą tylko pomarzyć. Z drugiej strony silnik BIGosa nie był szczególnie skomplikowany i nadawał się na najdłuższe i najbardziej hardcorowe wyprawy, chociaż wymagał szczególnej opieki. Wymiana tłoka co 50 tys. kilometrów, regulacje oraz obowiązkowe czynności opisane w interwale serwisowym nie były szczególnie skomplikowane, ale ważne dla trwałości i dobra silnika. Z drugiej strony duży DR cierpiał na słabe hamulce, mało odporne na przyjaźń rdzy wydechy czy ramę. Również swoje lubił wypić, chociaż dobrze traktowany i serwisowany mógł zadowolić się zaledwie 5 l/100 km/. Jednak, gdy kierowcę ogarniało szaleństwo, spalanie mogło wynosić nawet 9, czy 10 litrów. Na szczęście kocioł był wybitnie duży - na pokład Bigos mógł zabrać 29 litrów paliwa!
Przeczytaj również:

Jakie spalanie ma Twój motocykl? 9 sposobów na obniżenie spalania motocykla, skutera lub motoroweru

Inne publikacje na ten temat:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Back to top button