MotoGP: niespodziewany transfer na najwyższym stopniu. Suzuki jest w szoku!

To jeden z najmniej spodziewanych, a przy okazji najgłośniejszych transferów ostatnich lat w świecie wyścigów motocyklowych. Pikanterii dodaje fakt, że główny zainteresowany nie zmienia tylko zespołu, ale całą dyscyplinę. Od teraz Davide Brivio będzie pracować dla jednego z teamów Formuły 1!

O niespodziewanej zmianie barw Suzuki poinformowało za pomocą swoich social mediów. Wszystko wskazuje na to, że szefa zespołu Suzuki Ecstar zobaczymy już niebawem w zespole Alpine F1, czyli następcy zespołu Renault w wyścigach Formuły 1. Jeśli tak się stanie to Brivio w najbliższym czasie będzie pracować z z Fernando Alonso i Estebanem Oconem. Te informacje jednak jeszcze nie znalazły swojego oficjalnego potwierdzenia, dlatego z potwierdzeniem, czy faktycznie jest to zespół Alpine musimy jeszcze chwilę poczekać. Na chwilę obecną Renault powstrzymuje się od komentarzy.

Davide Brivio. Legenda MotoGP

Davide Brivio jest jedną z najbardziej znanych twarzy MotoGP. Przez ostatnie osiem lat był szefem zespołu fabrycznego Suzuki, wcześniej zarządzał ekipą Yamahy. Trzeba przyznać, że szef Mira i Rinsa wykonał ten ruch w najlepszym momencie. Przypomnijmy tylko, że jego kontrakt zakończył się tuż po zdobyciu przez jednego z jego podopiecznych tytułu mistrza świata. Oznaczało to szybki wzrost jego akcji, jak się okazuje także w Formule 1.

- Najtrudniejsze będzie opuszczenie ludzi, z którymi tworzyłem ten projekt. Ciężko jest pożegnać jest tych wszystkich ludzi, którzy tworzą ten wspaniały zespół(...).Jest mi smutno, ale jednocześnie odczuwam dużą motywację do podjęcia nowego wyzwania, co było kluczowe przy decyzji, czy przedłużyć kontrakt z Suzuki, czy rozpocząć zupełnie nowy etap.

REKLAMA

Poznaj Suzuki Hayabusa. Maszyna doskonała powraca

Odkryj legendę na nowo. Suzuki Hayabusa powraca. Nowe wcielenie mechanicznej doskonałości. Doznania zarezerwowane dla najbardziej śmiałych. Odważysz się?

Advertisement

-mówił po ogłoszeniu swojej decyzji Brivio.

Kto zastąpi Włocha? Tego jeszcze nie wiem, ale jesteśmy pewni, że zespół Suzuki Ecstar czeka twardy orzech do zgryzienia.

Inne publikacje na ten temat:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button