Jak jeździć po rondzie motocyklem? Nie uwierzysz jakie błędy popełniają kierowcy

Przejazd przez rondo: jak zrobić to poprawnie?

W skrócie
  • Jazda po rondzie: jak robić to dobrze
  • Jak zachowywać się na rondzie?
  • Co mówią znaki na rondzie?
  • Kto ma pierwszeństwo na rondzie?
  • Jak prawidłowo zjeżdżać z ronda?

Na polskich drogach nieustannie przybywa rond, ale wciąż nie wszyscy kierowcy wiedzą, jak się na nich poruszać. Teorii na temat tego, jak sygnalizować skręt i kiedy włączać kierunkowskaz jest bardzo wiele. Jak więc wygląda sprawa w świetle przepisów ruchu drogowego? Tu przecież nie może istnieć kilka poprawnych wersji. Czy jednak może?

Z roku na rok na popularności zyskują skrzyżowania z ruchem okrężnym – popularnie zwane rondami. Jednak brak jednego standardowego modelu ronda sprawia, że właściwe i poprawne sygnalizowanie wykonywanych na nim manewrów jest bardzo trudne dla przeważającej większości kierowców. Nie pomagają też przepisy, które dość ogólnie określają to, kiedy i jaki kierunkowskaz należy włączyć. Jest też kilka podstawowych prawideł, które pomogą bezpiecznie poruszać się po rondach.

To jak to jest z tymi rondami? Wielu kierowców w Polsce robiło prawo jazdy jeszcze w czasach, gdy jedynym rondem w Polsce było rondo na czapce radzieckiego generała wizytującego swoje wojska w ramach Układu Warszawskiego. Ale nawet znacznie młodsi kierowcy bardzo często mają problem z poprawnym przejazdem przez rondo – zwłaszcza, gdy skrzyżowanie z ruchem okrężnym ma więcej niż jeden pas ruchu. Tu zaczynają się poważne schody.

Rondo: co to w ogóle jest?

Rondo to potoczna nazwa skrzyżowania o ruchu okrężnym, czyli takiego przez które objeżdżamy wokół wyspy lub placu wydzielonego z ruchu w kierunku wskazanym na znaku. W przypadku naszego ruchu prawostronnego, jest to kierunek przeciwny do ruchu wskazówek zegara. 

Ronda mogą być proste – jednojezdniowe oraz takie, które posiadają wiele pasów ruchu. Występuje też pojęcie tzw. ronda turbinowego.

Bądź zawsze na bieżąco dzięki Jednoślad.pl News

Przejazd przez rondo: co mówią znaki?

O fakcie, że wjeżdżamy na skrzyżowanie o ruchu okrężnym informuje znak C-12. Należy też pamiętać, że występuje również znak ostrzegawczy (A-8), ostrzegający o zbliżaniu się do ronda – w praktyce znak A-8 występuje znacznie rzadziej niż C-12 i stosowany jest głównie przy drogach szybkiego ruchu. Co ważne: znak C-12 wcale nie nakazuje ustąpienia pierwszeństwa na rondzie. Do tego obliguje dopiero znak A-7 „ustąp pierwszeństwa przejazdu”, który wspólnie ze znakiem C-12 najczęściej steruje zasadami ruchu na rondzie. Jeśli zatem spotkamy sam znak C-12, to mamy pierwszeństwo podczas wjazdu na rondo w myśl „zasady prawej dłoni”. W praktyce znak C-12 występujący w pojedynkę, bez A-7 zdarza się bardzo sporadycznie, co skutkuje tym, że kierowcy i tak przepuszczają tych którzy są już na rondzie, niezależnie od oznakowania. Znak A-7 dotyczy także tramwajów, które – wjeżdżając na rondo (a bardziej obrazowo przejeżdżają przez rondo), przepuszczają pojazdy znajdujące się na nim, natomiast przy zjeździe ze skrzyżowania nabywają pierwszeństwo przejazdu. Jeśli na rondzie funkcjonuje sygnalizacja świetlna, to oczywiście ona decyduje o pierwszeństwie przejazdu, a jeżeli światła zezwalają jednocześnie na poruszanie się tramwajów i samochodów, to w takim wypadku tramwaje mają pierwszeństwo przed samochodami.

Jazda po rondzie: jak to robić poprawnie?

Z przepisów ruchu drogowego ciężko jednoznacznie wywnioskować jak poruszać się po różnego rodzaju rondach. Kierowcy mają z tym ewidentny problem, a w praktyce zdarza się tak, że służby mundurowe, w oparciu o kodeks, mówią jedno, a ośrodki szkolenia jazdy drugie. Powstaje w wypadkowej ogrom nieścisłości dotyczących prawidłowego poruszania się po rondzie, co prowadzi nie tylko do chaosu, ale także do niebezpiecznych sytuacji. Tak naprawdę sytuację ratują obecnie jedynie relatywnie niskie prędkości na rondach, przez co w większości kolizji dochodzi jedynie do stłuczek. Nie zmienia to faktu, że na polskich rondach jest po prostu niebezpiecznie i na pewno nie należą one do skrzyżowań bezkolizyjnych. Jak więc zachowywać się na rondzie?

Główną zasadą jest oczywiście stosowanie się do sygnalizacji świetlnej, lub gdy ta nie występuje, lub jest wyłączona, do znaków drogowych, o których już wspomnieliśmy. Do tego należy dodać podstawową zasadę, że rondo opuszczamy zawsze z zewnętrznego pasa ruchu, lub tego, który jest niekolizyjnym. Czasem wielojezdniowe ronda pozwalają na zjazd z ronda z wewnętrznego pasa. Dzieje się tak zazwyczaj, gdy zewnętrzny (prawy) pas pozwala wyłącznie także na zjazd. Jeśli jest inaczej, należy pamiętać, że to kierowca znajdujący się na pasie zewnętrznym, czyli po naszej prawej stronie, ma pierwszeństwo. Dlatego najpierw puszczamy wszystkich poruszających się prawym pasem, a dopiero potem wykonujemy manewr zjazdu. Oczywiście zmiany pasa można dokonywać wyłącznie wówczas, gdy nie występuje linia ciągła. Pamiętajmy, lepiej jeszcze raz objechać rondo, niż doprowadzić do kolizji.

Przeczytaj też:

Zmiany w przepisach drogowych 2020: Koniec z niebezpiecznymi rondami?

Z kolei na tzw. rondzie turbinowym kierunek jazdy wyznaczają znaki poziome umieszczone przed rondem i na samym skrzyżowaniu o ruchu okrężnym. Ten fakt powoduje, że jeszcze przed wjazdem na rondo ustawiamy się na odpowiednim pasie – zwykle nie ma potem możliwości jego późniejszej zmiany. Takiego ronda nie objedziemy już spokojnie prawym pasem aż do wybranego przez siebie wyjazdu. Warto też pamiętać, że pierwszeństwa ustępujemy w tym przypadku tylko przy wjeździe na rondo. Chyba, że znaki mówią inaczej. Dalsze poruszanie się po takim rondzie zazwyczaj jest bezkolizyjne, bo nie występuje możliwość przecinania się pasów ruchu.

Rondo: najczęstsze błędy kierowców:

  1. Zatrzymywanie na torach tramwajowych i blokowanie przejeżdżającego tramwaju. Należy pamiętać, że tramwaj wjeżdżający na jest pojazdem z pierwszeństwem przejazdu.
  2. Skręcanie lewo z pasa do jazdy na wprost. Kierowcy aut omijają w ten sposób zator utworzony przez pojazdy oczekujące na skręt w lewo i skręcają w lewo z pasa do jazdy na wprost.
  3. Błędne sygnalizowanie wjazdu na rondo: wjeżdżającna rondo nie ma obowiązku używania kierunkowskazów. Dopiero po wjeździe na skrzyżowanie o ruchu okrężnym istnieje obowiązek sygnalizowania swoich ewentualnych zamiarów kierunkowskazami.
  4. Nieudzielenie pierwszeństwa przejazdu uczestnikom ruchu, znajdującym się na prawym pasie podczas zjeżdżania ze skrzyżowania z lewego pasa. Pamiętajmy, kierowcy poruszający się z prawej strony mają pierwszeństwo przejazdu.

 

Pamiętajmy też, że rondo wcale nie musi być skrzyżowaniem o kształcie okręgu. Występują różne wariacje ich kształtów, dlatego zawsze patrzmy dokąd prowadzi nas pas, po którym się poruszamy. I zawsze sygnalizujmy każdy manewr za pomocą kierunkowskazów oraz zachowujmy na rondzie szczególną ostrożność.

 

Inne publikacje na ten temat:

12 opinii

  1. A nie moglibyście NAPISAĆ jak trzeba jeździć ? Tylko wszędzie filmy i filmy. Nie będę odblokowywał skryptów z miliona dziwnych stron aby obejrzeć film…

  2. wojtek_pl napisał:

    A nie moglibyście NAPISAĆ jak trzeba jeździć ? Tylko wszędzie filmy i filmy. Nie będę odblokowywał skryptów z miliona dziwnych stron aby obejrzeć film…

    +++
    Wyobraź sobie, że rondo to specyficzne skrzyżowanie ^na łuku drogi^. Jeśli jedziesz tym łukiem dalej, to przecież niczego nie sygnalizujesz. Jeśli zamierzasz skręcić w prawo, to tylko wtedy włączasz kierunkowskaz. Jeżeli jedziesz lewym pasem po jezdni z dwoma pasami ruchu w jednym kierunku i chcesz skręcić w prawo, to zawsze musisz przepuścić tych, którzy jadą prawym pasem. Także na tym łuku, który nazywamy rondem. W ten sposób poruszający się prawym pasem po rondzie zawsze będzie miał pierwszeństwo, nawet jak tylko będzie sobie jeździł w kółko. Oczywiście, o ile znaki na jezdni nie stanowią inaczej…
    Jeśli sobie wyobrazisz to rondo, jako tylko ^mocno zakrzywioną^ drogę, to reszta jest prosta i oczywista…

  3. Mnie zawsze uczono, że rondo jest formą skrzyżowania. A na skrzyżowaniu używamy kierunkowskazu tylko w kierunku, którym jadę. Nie rozumiem przekonania, że jadąc w rondzie trzeba mieć włączony lewy kierunkowskaz, żeby sygnalizować manewr objeżdżania ronda. Przecież to kuźwa logiczne, że jadąc kolistym rondem jedziemy na około.
    Zjeżdżasz drugim zjazdem, to włączasz kierunek przed drugim zjazdem. Proste i logiczne.

  4. Szkoły może są różne ale zasada jedna – wjeżdżając na rondo nie sygnalizujesz manewru bo nie ma innej możliwości jak pojechać w prawo po okręgu (włączanie lewego kierunku przy wjeżdżaniu na rondo sugeruje, że pojedziesz pod prąd – prawego nie włączasz bo wiadomo, że jedziesz w prawo – chyba, że opuszczasz rondo pierwszym zjazdem). Sygnalizujesz tylko zjazd z ronda lub zmianę pasa jeśli jest taka możliwość.
    A już nic mnie tak nie wkurza jak osioł, który wjeżdża na rondo na prawym kierunku i mruga nim do trzeciego zjazdu – tak, są też tacy.

  5. A mnie najbardziej drażnią ci, co robią pełne koło po zewnęteznym pasie. Przez to jest taka kicha na środku… Pierwszeństwl prawego pasa jest dla mnie nieporozumieniem. On powinien służyć do zjazdu w najbliższe prawo – TYLKO. A tak, na wewnętrznywewnętrznym można się zestarzeć :-)))

  6. Bo oryginalnie to rondo zostało skonstruowane zupełnie jak normalne skrzyżowanie dróg równorzędnych i wtedy pierwszeństwo miał nadjeżdżający z prawej strony… We Francji w paru miejscach widziałem takie rozwiązania. Niestety, przy dużym ruchu dość skutecznie blokują się takie ronda…
    +++
    Jak czasami widzę takich jeżdżących w kółko po rondzie, to mam takie dziwne podejrzenie, że polują na wymianę błotnika na Twój koszt… ;)))

  7. Dla mnie rozwiązaniem większości problemów z wymuszeniami czy nadużywaniem kierunkowskazów są ronda turbinowe – super sprawa i na prawdę się sprawdza w praktyce.

  8. Szczerze mówiąc turbinowe są fajne, jak wszyscy wiedzą jak się zachować… W praktyce to dość niebezpieczne miejsca… Zwłaszcza dla motocyklistów… Wjeżdżam na takie rondo zawsze z palcem na klaksonie… Sytuacje kolizyjne są na porządku dziennym… Moim zdaniem powinni je oznaczać jakimś innym znakiem drogowym niż zwykłe ronda + sygnałami świetlnymi… Większość zaskoczonych to przyjezdni…

  9. Czytam i podziwiam radosną twórczość polskich kierowców którzy nie dość, że nie wiedzą co to jest „skrzyżowanie o ruchu okrężnym” to nie zdają sobie sprawy z tego, że RONDO może ale wcale nim być nie musi. Na dodatek mylą „skrzyżowanie” w rozumieniu zasad ruchu opisane w art. 2.10 p.r.d. z jednopoziomowym „skrzyżowaniem” dróg publicznych w rozumieniu obiektu infrastruktury drogowej o którym jest mowa w ustawie o drogach publicznych i dla którego określono wymagania techniczne i użytkowe aktem wykonawczym do ustawy Prawo budowlane. Tylko w tym rozporządzeniu jest mowa o RONDACH jako skanalizowanych skrzyżowaniach dróg publicznych co nie ma związku z ustawą Prawo o ruchu drogowym w którym jest mowa o „skrzyżowaniach” rozumianych jako miejsce na drodze w związku z obowiązującymi w tym miejscu zasadami ruchu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button