Yamaha XSR 125 Legacy: motocyklowy luksus na prawko B [cena, opinia, dane techniczne]

Jeździłem najbardziej wypasioną 125-ką. I to w grudniu!

W skrócie
  • Yamaha XSR 125 Legacy robi wszystko to co jej podstawowa wersja tylko w jeszcze lepszym stylu
  • Najmocniejszy w klasie silnik, porządne podwozie i bardzo umiarkowany apetyt na paliwo to znaki szczególne Yamahy XSR 125
  • W Wersji Legacy Yamaha XSR 125 pokazuje jak ma wyglądać dopracowany i kompletny motocykl 125 w stylu neo-retro

Yamaha serią motocykli Sport Heritage robi prawdziwą furorę w całej Europie. Nowoczesne konstrukcje ubrane w nawiązujące do kultowych motocykli sprzed lat nadwozia, łączą w sobie wszystko co najlepsze w każdej z reprezentowanych epok. W zeszłym roku to drużyny neo-retro dołączyła Yamaha XSR 125, a w tym roku pokazano jej bardziej wypasioną wersję Legacy. Co je odróżnia?

Jednoślady o pojemności silnika 125 cm3 to najobficiej reprezentowany ze wszystkich segment branży motocyklowej. Nigdzie indziej nie znajdziesz tak szerokiego wachlarza propozycji salonów dealerskich. Od najprostszych i najtańszych pojazdów, które z wysiłkiem spełniają normy homologacyjne, przez wszelkiej maści skutery i maksiskutery – łącznie z trójkołowcami, po zaawansowane konstrukcje, wyciskające maksimum możliwości, jakie dają przepisy określające tę klasę pojemnościową. Bo przecież przy dzisiejszych osiągnięciach technologicznych nie byłoby problemem skonstruować motocykl z silnikiem o pojemności 125 cm3, który generowałby znacznie więcej mocy i momentu obrotowego. Tyle, że wtedy nie łapałby się już w ramy przepisów określających pojazdy na kategorię A1 motocyklowego prawa jazdy. to nie miałoby przecież większego sensu.

Yamaha XSR 125 Legacy; najważniejsze informacje:

  1. Yamaha XSR 125 Legacy jest bogatszą od strony wizualnej wersją najmniejszego motocykla z serii Sport Heritage
  2. Różnice to przede wszystkim szprychowe koła ze złotymi obręczami, osłona tłumika ze szczotkowanego aluminium oraz specjalne malowanie historic black
  3. Yamaha XSR 125 Legacy jest także postawiona na bardziej charakternych oponach Metzeler Karoo Street
  4. Cena wersji Legacy to 24 200 zł. Motocykle dostępne są obecnie od ręki w sieci dealerskiej Yamaha

125-ka stereotypowo kojarzy się wielu z pół-motocyklem. Już nie motorower, ale jeszcze nie rasowy „dorosły” motocykl. Na szczęście wśród motocykli spośród jakich możemy obecnie wybierać w tej klasie nie brak propozycji, które zadają kłam takiemu podejściu. Sprzętów, które swoją konstrukcją i dopracowaniem nie odstają od jednośladów ze znacznie większych pojemnościowo segmentów i jedynie na papierze – w danych technicznych, ujawniają swoją prawdziwą przynależność. Do takich motocykli trzeba zaliczyć Yamahę XSR 125, która zdążyła już podbić serca fanów tego co retro, ale we współczesnym technologicznie wydaniu. Yamaha XSR 125 Legacy

Motocykl ów stworzono na sprawdzonej już bazie w postaci napędu i podwozia jakie używane są w sportowych Yamahach MT-125 oraz R 125. Ten fakt wręcz gwarantuje, że XSR 125 będzie jeździć wyśmienicie, dając to co najlepsze w reprezentowanym przez nią segmencie. I tak jest w rzeczywistości. 15 KM oraz 11,5 Nm to może nie katapulta, ale w praktyce są to osiągi pozwalające już na solidne odpychanie się spod świateł. Z kolei podwozie, jego geometria i charakterystyka pozwalają na precyzyjną jazdę, ale nie rezygnując z niezbędnego komfortu. Przy tym pozycja za kierownicą Yamahy XSR jest odprężona i dająca świetny wstęp do aktywnej jazdy motocyklem. Miejsca za sterami jest zaskakująco dużo. Nawet rosły facet nie poczuje się tu jak goryl Magilla na wrotce. Odczucia to jedno, ale czasem również ważne może być to, że przy moim wzroście 186 cm wyglądam na tym motocyklu foremnie, nie generując skojarzeń z opryszkiem kradnącym dzieciakom motorowery spod szkoły. XSR 125 nie tylko wygląda dobrze solo, ale także z kierowcą. Nawet tym nieco większym. Pasażer także znajdzie dla siebie miejsce, a wygodna mięsista kanapa powinna zadowolić obydwie połówki duetu. Oczywiście ten motocykl to nie kolos. Są większe 125-ki na rynku. Jest po prostu bardzo foremny i dobrze wygląda również w towarzystwie większych motocykli.

Yamaha XSR 125 Legacy: szczebel wyżej

Recenzując Yamahę XSR 125 w podstawowej wersji, wielokrotnie podkreślałem, że w mojej opinii jest to bardzo kompletny motocykl. Yamaha XSR 125 Legacy wskoczyła w tym względzie jeszcze o szczebel wyżej. A to za sprawą jeszcze bardziej podkręconego designu opartego o ultra klasyczne w odbiorze szprychowe koła z obręczami z lekkich stopów wykończonymi w złotej anodzie. Ten zabieg zmienił znacząco wygląd tej utrzymanej w stylu neo-retro maszyny. O takie koła aż się prosiła podstawowa wersja XSR 125. Wykonaną z czarnego tworzywa osłonę końcówki wydechu zastąpiła w tym wypadku wytłoczona ze szczotkowanego aluminium nakładka, która dodaje kolejne punkty do wypasionej aparycji tego sprzętu.

Bądź zawsze na bieżąco dzięki Jednoślad.pl News

Całość wieńczy zarezerwowane tylko dla wersji Legacy malowanie o wymownej nazwie historic black. Głęboka czerń została usiana gruba domieszką „metallicu”, a korespondujące z obręczami, wykańczające naklejki nie tylko umiejętnie nawiązują do zestawów grafik sprzed lat, ale dodają też elegancji i luksusowego sznytu. Na podstawową wersję Yamahy XSR 125 już patrzyło się przyjemnie. Teraz przyjemności dla oka jest jeszcze więcej. Na koniec ostatnia różnica, która wnosi coś więcej niż tylko face lifting. Mowa o fabrycznych oponach Metzeler Karoo Street, które nie tylko podkręcają „look” w stronę bijących rekordy popularności motocykli o nazwie scrambler, ale pozwolą na więcej swobody w obieraniu kierunku jazdy również poza asfaltowe dukty. Yamaha XSR 125 Legacy

Jeśli zatem nie jesteś aż takim koneserem motocykli, by dopłacać ok trzy tysiące złotych za wspomniane dodatki, to na zwykłej XSR 125 będziesz mieć dokładnie ten sam fun z jazdy. Z drugiej strony wersja Legacy sprawia wrażenie motocykla jeszcze bardziej kompletnego i dopracowanego, windując jedną z najlepszych 125-ek na rynku na jeszcze wyższy pod względem elegancji poziom.

Konstrukcja bez półśrodków

To co niezmiennie przyjemne w tym motocyklu to jego silnik. Maksymalna moc, jaką przewidują przepisy homologacyjne dla jednośladów z grupy A1, nie może wyrwać z butów, ale pozwala już na przyjemną dynamikę. Ten motocykl po prostu żyje, a jazda na nim nie jest walką o kolejne setki obrotów w oczekiwaniu na rozpędzenie. Dzięki zastosowaniu układu zmiennych faz rozrządu VVA mamy także poprawione parametry w niższych zakresach obrotowych a całe ustrojstwo działa tak płynnie, ze nie jesteś w stanie wyczuć momentu gdy zachodzą zmiany. Odkręcasz z dołu, ciągniesz do końca skali i następny bieg. W takim trybie jazdy Yamaha XSR 125 okazuje się przyjemnie dynamiczna. Zwłaszcza, że sprzęgło działa lekko a skrzynia pracuje precyzyjnie. Na górze też nie łapie zadyszki, więc kręcenie do niespodziewanej odcinki przy bardziej dynamicznej jeździe może okazać się dość częste. Zadaniem układu VVA jest z resztą nie tylko poprawa elastyczności, ale także zmniejszenie czasu, w którym silnik ma tendencje do wypluwania bogatszego w substancje niepożądane składu spalin, a co za tym idzie zwiększenie oszczędności paliwa i zaspokojenie najnowszych norm w tej kwestii. Yamaha XSR 125 Legacy

Zawieszenie również nie daje plamy. Mamy tu pokaźny i wzbudzający zaufanie widelec upside-down z przodu oraz centralny amortyzator z tyłu, który współpracuje z nowoczesnym w formie wahaczem. Ten szczelnie zakryty jest przez pękata końcówkę wydechu, więc na widoku pozostaje jedynie nowoczesna w formie rama główna, która jako chyba jedyny element kłoci się nieco z klasyczną stylistyką najmniejszej XSR-ki. Wracając do zawieszenie to fabryczne nastawy zostały w mojej ocenie dobrze dobrane. Motocykl łączy komfort i precyzje prowadzenia, jaka jest w zupełności wystarczająca w stosunku do osiągów. Jest po prostu jak być powinno. Dobra informacją jest, że hamulce także nie odstają od reszty konstrukcji. Nie ma tu niczego hi-endowego, ale wszystko działa wystarczająco skutecznie i lekko. Wisienką na torcie jest dwukanałowy układ ABS, który pozwolił na pozbycie się wątpliwego w swej skuteczności i wymaganego w przypadku braku ABS układu kombinowanych hamulców w motocyklach klasy 125. To zdecydowanie spora zaleta.

Osiągi to nie wszystko

O stylistyce tego motocykla można by rozpisywać się w wielu akapitach. Jaka jest XSR 125 każdy widzi. W wersji Legacy jest jeszcze bardziej klasyczna i dopracowana pod względem designu. Ważną, ale przecież nie będącą niespodzianką informacją jest, że motocykl wykonany jest bardzo starannie i z wysokiej klasy materiałów. Pewnie części z purystów mogą nieco przeszkadzać liczne przewody, rurki i kable, ale, po pierwsze, jak chcemy mieć maksymalne osiągi to musimy mieć zaawansowaną konstrukcję, a po drugie, nie da się dziś skonstruować motocykla bez tych wątpliwej urody dodatków. Plusem jest, że Yamaha naprawdę poukrywała zgrabnie co się dało. Dzięki temu te wszystkie chłodnice i zbiorniczki nie rażą. Jest nowocześnie, ale nadal ładnie i foremnie. Yamaha XSR 125 Legacy

Yamah XSR 125 Legacy to także świetna propozycja dla poczatkujących – nie jest to odkryciem, bo motocykle tej klasy najczęściej zaliczane są do maszyn na początek. Kanapa jest na bardzo rozsądnej wysokości 815 mm, motocykl zalany pod korek waży 140 kg, a wszystkie elementy obsługi podczas jazdy działają pewnie, precyzyjnie i lekko. Do pełni szczęścia brakuje chyba tylko regulowanych klamek sprzęgła i hamulca. W motocyklu wycenionym na 24 200 zł wydaje mi się to elementem wyposażenia standardowego. Tak jednak nie jest. Klameczki z regulacją można sobie za to dokupić z zestawu fabrycznych akcesoriów. A ten jest całkiem bogaty i pozwala dostosować swoją XSR 125 nie tylko pod kątem ergonomii i funkcjonalności, ale także wyglądu. Co więcej, motocyklowa biżuteria została stworzona w systemie bolt-on. Wszystko po to byś sam mógł pobawić się w customizera i własnoręcznie poodkręcać to co fabryczne i zastąpić stylistycznymi dodatkami jakie uznasz za niezbędne. A wtedy twój Sport Heritage nabierze jeszcze więcej uroku.

125 to także pragmatyzm

Za jazdą na 125-ce przemawia także czysty pragmatyzm. W przypadku Yamahy XSR 125 fajne jest to, że jej najwyższa w klasie dostępna dynamika nie jest okupiona zwiększonym apetytem na paliwo. wynik w przedziale 2.1-2,5 litra na 100 kilometrów jest jak najbardziej osiągalny i to bez nadmiernego ograniczania prawego nadgarstka. Ciekawym jest wskazanie ciekłokrystalicznego zegara, które pokazuje ile kilometrów przejedziesz na jednym litrze paliwa. Jej średni wynik z testu to 45 kilometrów na jednym litrze, a jeżdżenie do zdjęć nie należy do ekonomicznego sposobu korzystania z motocykla. Do tego mamy 11-litrowy zbiornik paliwa, a to oznacza, ze przebiegi pomiędzy tankowaniami mogą przekroczyć nawet 500 km. To naprawdę bardzo przyjemny dla portfela wynik. Yamaha XSR 125 Legacy

Przeczytaj też:

Yamaha Tmax Tech Max 2022: co oferuje sułtan skuterów w wersji jeszcze bardziej premium?

Wspomniałem przed chwilą o cenie tego motocykla. Prawie 25 tysięcy złotych to na pewno nie mała suma za motocykl na prawko B. Trzeba jednak pamiętać o tym, że w tym wypadku dostajemy właściwie wszystko co najlepsze w tej klasie, połączone z całkiem wysublimowanym, ładnym i oryginalnym stylem. Za takie rzeczy zawsze się płaciło i będzie płacić więcej. Cena na pewno nie jest bez pokrycia, bo XSR 125 – zwłaszcza w wersji Legacy to zdecydowanie jedna z najciekawszych i najlepszych 125-ek dostępnych obecnie na rynku. Jeśli oczekujesz 125-ki z najwyższej półki, to musisz się liczyć z wydatkami.  Koniec i kropka. Yamaha XSR 125 Legacy

Yamaha XSR 125 Legacy; dane techniczne:

Typ silnika Chłodzony cieczą, SOHC, Jednocylindrowy, 4-suwowy
Pojemność 124 cm3
Średnica x skok tłoka 52,0 x 58,6 mm
Stopień sprężania 11.2 : 1
Moc maksymalna 15 KM (11,0 kW) przy 10000 obr./min
Maksymalny moment obrotowy 11,5 Nm przy 8000 obr./min
Układ smarowania Mokra miska olejowa
Typ sprzęgła Mokre, wielotarczowe
Układ zapłonu TCI
Układ rozrusznika Elektryczny
Skrzynia biegów Z kołami w stałym zazębieniu, 6-biegowa
Napęd końcowy Łańcuch
Spalanie 2.1 L/100 km
Emisja CO2 47 g/km
Układ zasilania Układ elektronicznego wtrysku paliwa
Rama Diamond
Kąt wyprzedzania główki ramy 26º
Wyprzedzenie 95 mm
Układ przedniego zawieszenia Widelec upside-down, Ø 37 mm
Układ tylnego zawieszenia Wahacz
Skok przedniego zawieszenia 130 mm
Skok tylnego zawieszenia 110 mm
Hamulec przedni Hydrauliczny z pojedynczą tarczą Ø 267 mm
Hamulec tylny Hydrauliczny z pojedynczą tarczą Ø 220 mm
Opona przednia 110/70-17
Opona tylna 140/70-17
Długość całkowita 1960 mm
Szerokość całkowita 800 mm
Wysokość całkowita 1065 mm
Wysokość siodełka 815
Rozstaw kół 1330 mm
Minimalny prześwit 160 mm
Masa z obciążeniem (wliczając wypełnione zbiorniki oleju i paliwa) 140 kg
Pojemność zbiornika paliwa 11 litrów
Pojemność zbiornika oleju 1,05 litra

Czytaj dalej

Piotr Ganczarski

Z wykształcenia inżynier mechaniki i budowy maszyn. Motocykle są jego życiowym przekleństwem i chorą miłością. Buduje, przerabia i remontuje jednoślady. Zarówno te nowsze, jak i starsze. Fan motoryzacji i podróżowania na różne sposoby. Oprócz tego lubi pohasać na rowerze i przeczytać dobrą książkę.

Inne publikacje na ten temat:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button