Aktualnie czytasz:
Prowadzenie po marihuanie? Ryzykowne. Zobacz co grozi za jazdę „po ziole” i o co chodzi z THC
5

Ten temat wciąż powraca, a wraz z nim Wasze pytania: Ile czasu należy odczekać? Jak długo marihuana wydalana jest poprzez ślinę, krew czy mocz? Czy jazda jednośladem albo samochodem po skręcie jest zabroniona?

Zacznijmy od ostatniej kwestii – tak, jest zabroniona. W kwalifikacji prawnej jest to „prowadzenie pojazdu mechanicznego pod wpływem środka odurzającego”, które stanowi przestępstwo określone w przepisie art. 178a § 1 i 2 KK. W przypadku alkoholu sprawa jest nieco mniej skomplikowana. Każdy z nas potrafi mniej więcej określić metabolizm alkoholu – czas jego wydalania w zależności do ilości wypitego trunku oraz jego „mocy”. Marihuana z kolei ma to do siebie, że znajduje się w organizmie dłużej. Od 24h do nawet kilkunastu tygodni. Wszystko zależy od ilości przyjętej substancji (bez względu na formę przyjęcia) oraz przewlekłości tego procesu. Słowem – im więcej i regularniej palisz marihuanę, tym dłużej będzie do wykrycia przez policje, nawet podczas rutynowej kontroli.

Marihuana, a konkretnie THC najkrócej utrzymuje się w ślinie. To właśnie ją badają stróże prawa w przypadku zwykłej kontroli. Test w razie wyniku pozytywnego kwalifikuje do dalszego badania – moczu i/lub krwi. Do czasu analizy pozostałych wyników tracimy uprawnienia – np. prawo jazdy, a o dalszych naszych losach decyduje opinia biegłego sądowego oraz w finale sprawy sąd. Może on orzec czasowe zatrzymanie uprawnień oraz karę pozbawienia wolności, najczęściej w zawieszeniu.

 
Czytaj
REKLAMA

Junak 126 teraz za 279,95 zł miesięcznie

Wybierając nowego Junaka 126 możesz skorzystać z promocyjnego finansowania RSSO 0% bez ukrytych kosztów i wpłaty własnej. Już za 279,95 zł miesięcznie (20 rat 0%) możesz wyjechać z salonu nowym motocyklem Junak 126!

Jeśli nie masz prawa jazdy? Wówczas oczywiście go nie utracisz, jednak możesz otrzymać czasowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz wyrok pozbawienia wolności.

Wracając do badań – wspomnieliśmy, że THC, po użyciu marihuany najkrócej utrzymuje się w ślinie – maksymalnie trzy dni przy regularnym paleniu. W przypadku sporadycznego kontaktu z marihuaną jesteśmy czyści nawet po 12 godzinach. W krwi dowody na popalanie są obecne już nieco dłużej – od 48 lub 72 godzin do nawet trzech tygodni przy intensywnych używaniu marihuany. Wykrywalność THC wg lekarzy jest możliwa poprzez badanie moczu od 72 godzin do nawet miesiąca u osób palących codziennie.

 
Czytaj
REKLAMA

Kominiarka motocyklowa teraz za 10,59 PLN z tanią i szybką wysyłką

Zadbaj o swoje zdrowie na motocyklu. Kominiarka pod kask to ochrona Twoich górnych dróg oddechowych i komfort termiczny w chłodne dni. Wysyłka w 24h. Paczkomat 12,50 PLN i darmowy zwrot do 14 dni.

Jakie to ma znaczenie? Dość duże. O ile w przypadku rutynowej kontroli szansa na wykrycie marihuany jest dość niewielka nawet kilkanaście godzin „po”, to znacznie gorzej może być w sytuacji uczestniczenia w wypadku drogowym. Wówczas niemal automatycznie pobierana jest krew do analizy wszystkich kierujących. Ich wyniki mogą przesądzić nawet o winie oraz spowodować, że za wszystkie straty materialne i niematerialne będziemy musieli pokryć z własnej kieszeni. W przypadku prowadzenia po marihuanie, użytej nawet miesiąc wcześniej, lecz „widocznej” nadal we krwi czy moczu zostaniemy potraktowani w świetle prawa jako „prowadzący pojazd mechaniczny pod wpływem…”. To sprawia, że polisy OC, a nawet AC nie działają… Do tego odbierane jest nam prawo jazdy i grozi nam zamiana miejsca zamieszkania na zakład karny. Uogólniając – nieważne czy zapaliłeś skręta przed chwilą czy przed miesiącem – prowadziłeś na haju. Na pocieszenie należy wspomnieć, że biegli dokonujący interpretacji wyników badań coraz częściej biorą pod uwagę nie sam fakt obecności THC w organizmie, ale również jego stężenie. Wówczas może wydać opinię, że stopień zawartości substancji nie wpływał na sposób prowadzenia pojazdu. Takie podsumowanie analizy może skłonić wymiar sprawiedliwości do oddalenia oskarżenia i umorzenie sprawy.

Zdarza się to niestety nadal rzadko, przez co (teoretycznie) skazywani są niewinni, trzeźwi ludzie.

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
6%
Interesujące
14%
heh...
5%
Że co?
4%
Grrrr!
1%
Smutne
50%
  • Zdjęcie profilowe kempol10
    12 lipca 2013 at 10:13

    Jaaaaciee.. Jakaś masakra .. to co zajaram se w sobote w w pon nie moge jechac bo jestem pod wplywem.. polskie prawo wykancza .. ;/

  • Zdjęcie profilowe
    Raven
    12 lipca 2013 at 10:27

    Czy kogoś tu zupełnie pogrzało!!!. Co to jest za artykuł!!!
    „Ten temat wciąż powraca, a wraz z nim Wasze pytania” no to rzeczywiście jest powód aby zamiast opierd….ć za „jaranie”, to napisać poradnik. Moze teraz kolejne opisy, czy można po herze, po amfie itd.

  • Zdjęcie profilowe
    22 lipca 2013 at 17:04

    Widać nie zrozumiałeś. To, że ktoś się ujara mam akurat w d…e, jego problem. Jednak nadal marihuana jest narkotykiem czyli substancją prawnie zakazaną, a taki artykuł na publicznej stronie gdzie zaglądają nastolatki jest formą aprobaty dla faktu jej posiadania i palenia,a z tym się nie zgadzam

  • Zdjęcie profilowe miszczu
    22 lipca 2013 at 18:14

    @Raven

    „Opie**ić” to możesz sam siebie. Ludzie biorą i brać będą i prędzej się zesrasz niż coś z tym zrobisz. A tak bynajmniej najduchy bedą wiedziały żeby na swoje pierdzikółka nie wsiadać od razu po paleniu, bo będzie pierdel.

  • marko22
    14 listopada 2016 at 20:28

    Toż to bez sensu jest. No kurde. Jak można odpowiadać karnie mimo że przecież jest się trzeźwym. Ok, wiadomo, że nie można prowadzić pod wpływem substancji, ale po 2 tygodniach przecież się już pod wpływem nie jest ale w oczach prawa tak (wbrew toksykologii). Echh… Chore to.
    Ostatnio znajomy mi mówił, że podczas rutynowej kontroli uratowały go specjalne suple. Nie pamiętam nazwy ale mówił że kupił je w necie na stronce bodajże thc-detox.pl
    Słyszał coś ktoś na ten temat? Ponoć działa, ale ja jakoś nie jestem ufny takim wynalazkom