Odnalazł przedprodukcyjnego Rometa Kadeta. Zachowane dokumenty zdradzają kulisy testów

Kupił Rometa Kadeta i zajrzał do jego dokumentów. Takiej historii się nie spodziewał

Na pierwszy rzut oka to po prostu stary Romet Kadet, jakich wiele. Historia tego egzemplarza jest jednak zdecydowanie ciekawsza, bo zachowana dokumentacja wskazuje, że był to przedprodukcyjny „wyrób przeznaczony do badań eksploatacyjnych”. Na ramie widnieje rok 1979, dokumentacja wskazuje na rok 1980, a część zachowanych materiałów pozwala prześledzić historię człowieka, który miał testować ten motorower przed rozpoczęciem jego seryjnej produkcji.

Romet Kadet jest jednym z tych jednośladów, które wychował całe rzesze polskich motocyklistów. Nie cieszy – ani nigdy nie cieszył – się jednak mianem maszyny bezawaryjnej, rewolucyjnej ani najlepszej w swojej klasie, dlatego nie ma też obecnie na rynku wysokiej wartości kolekcjonerskiej. Tego nie można jednak powiedzieć o egzemplarzu, którym na jednej z facebookowych grup pochwalił się nowy nabywca. Sprzedawcą był wnuk pierwszego użytkownika – inżyniera konstruktora Jerzego Lewandowskiego, który pracował w Zakładach Rowerowych Romet w Bydgoszczy. Wraz z Kadetem zachowała się między innymi umowa przekazania, dokument dotyczący przejęcia pojazdu na własność oraz oryginalna instrukcja obsługi, która w momencie odnalezienia nadal znajdowała się w folii.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

Najważniejsze informacje:

  1. Kupił Rometa Kadeta, który był prototypem przeznaczonym do testów.
  2. Do motoroweru dostał stos dokumentacji, w której inżynier-tester opisywał usterki, które się pojawiały.
  3. Ten egzemplarz pochodzi z jeszcze sprzed momentu rozpoczęcia oficjalnej produkcji.

Przeczytaj koniecznie:

Romet Kadet M780: następca motoroweru Komar. Polski motorower, także z automatem – pamiętasz go jeszcze?

Nowy właściciel pokazał dokumenty. To one są największą ciekawostką tego Rometa

Historia tego wyjątkowego egzemplarza ujrzała światło dzienne za sprawą wpisu nowego właściciela na facebookowej grupie poświęconej motocyklom z PRL. Jak wynika z opublikowanego postu, Mariusz Wróblewski kupił motorower od wnuka konstruktora Zakładów Rowerowych Romet. Właściciel określił swój egzemplarz jako Romet Kadet MR755 i wskazał, że według dokumentacji rok produkcji to 1980, natomiast na ramie wybito rok 1979. To pozornie niewielka różnica, ale w przypadku egzemplarza przedprodukcyjnego może mieć duże znaczenie. Sama rama mogła powstać wcześniej niż dokumentacja dopuszczająca pojazd do badań drogowych.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

Co najważniejsze, motorower został określony w dokumentach jako „wyrób przeznaczony do badań eksploatacyjnych”. Oznaczało to testy konstrukcji w rzeczywistych warunkach drogowych i zbierania informacji o jej zachowaniu podczas normalnej eksploatacji. W notatkach pojawiają się informacje o luzujących się elementach i usterkach wymagających usunięcia, o których wspomina tester, czyli inżynier Jerzy Lewandowski. Część problemów można było wyeliminować na miejscu, inne wymagały już naprawy w serwisie. To niezwykle wartościowe zapiski, które pokazują, z jakimi problemami mierzyli się konstruktorzy podczas przygotowywania nowej konstrukcji do produkcji seryjnej.

Inżynier Jerzy Lewandowski i historia zapisana na papierze

Pierwszym właścicielem tego Rometa był Jerzy Lewandowski, czyli inżynier konstruktor pracujący w Romecie. Rodzina mężczyzny przekazała również informację, że miał on udział w opracowaniu kół do Kadeta, a następnie został testerem przedprodukcyjnego egzemplarza. Jego zadaniem była jazda po publicznych drogach oraz zapisywanie wszystkich uwag – te musiały odnosić się zarówno do zalet Kadeta, jak i wad, które powinny zostać usunięte jeszcze przed rozpoczęciem produkcji. Nie wszystkie bolączki da się wychwycić jeszcze na etapie kreślenia linii czy składania pierwszych egzemplarzy, dlatego motocyklista z doświadczeniem oraz wiedzą techniczną był najlepszym i najbardziej rzetelnym źródłem informacji o nowym jednośladzie. Nawet dziś, gdy potężne hangary służące do opracowywania, badania i testowania świeżo powstałych modeli są zdecydowanie bardziej zaawansowane to nadal producenci nie mogą zrezygnować z testów przy udziale człowieka. Ze względu jednak na potężny rozwój technologii i rozwiązań nie są one tak oczywiste, jak mogłoby się wydawać. Owszem, w internecie są publikowane zdjęcia szpiegowskie, jednakże marki możliwie jak najdłużej chcą trzymać informacje o nowym modelu w tajemnicy nie tylko przed klientami, ale przede wszystkim konkurencją. 

Romet Kadet miał zastąpić Komara

Romet Kadet był kolejnym etapem rozwoju polskiego motoroweru i następcą niezwykle popularnego Komara. O ile poprzednik miał bardzo charakterystyczną, rowerową konstrukcję, o tyle Kadet otrzymał bardziej zwartą i „nowocześniejszą” jak na swoje czasy sylwetkę. Charakterystycznym elementem była obniżona środkowa część ramy, dzięki której łatwiej było wsiąść na motorower bez konieczności przekładania nogi nad siedziskiem. Z założenia rozwiązanie miało być szczególnie wygodne dla kobiet, choć oczywiście z Kadetów korzystali wszyscy, którzy potrzebowali prostego i taniego środka transportu. Motorower miał jednoosobowe siedzenie, bagażnik, niewielki schowek na narzędzia, teleskopowe zawieszenie przednie i tylne zawieszenie na wahaczu. Zastosowano koła o średnicy 16 cali oraz hamulce bębnowe.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

Romet M780 Kadet

Pod kanapą Rometa pracował dobrze znany silnik Dezamet 023

Sercem Romet Kadeta był silnik Dezamet 023, czyli dwusuwowy, jednocylindrowy motor chłodzony powietrzem o pojemności 49,8 cm3. Jednostka rozwijała „zawrotne” 1,7 KM przy 4800 obr./min, a za przeniesienie napędu odpowiadała dwubiegowa skrzynia biegów. To właśnie ten silnik sprawił, że Kadet pozostawał blisko spokrewniony konstrukcyjnie z innymi polskimi motorowerami. Jednostka 023 nie była szczególnie mocna, ale jej zaletą była prostota i możliwość stosunkowo łatwej naprawy. W czasach, gdy dostęp do części i wyspecjalizowanych warsztatów był mocno ograniczony, miało to ogromne znaczenie. Awarii jednak nie brakowało, co zresztą dobrze pokazują zachowane notatki dotyczące odnalezionego egzemplarza. Kadet nie był maszyną do szybkiej jazdy – prędkość użytkowa wynosiła około 35-40 km/h, a maksymalna mogła sięgać około 45 km/h. Zużycie paliwa oscylowało wokół 2,2 l/100 km.

Dzisiaj takie parametry mogą wywoływać uśmiech, ale trzeba pamiętać, do czego projektowano ten jednoślad. Kadet miał być przede wszystkim prostym i tanim środkiem transportu – miał odpalać, dowozić właściciela do szkoły, pracy czy sklepu i dawać się naprawić bez skomplikowanych narzędzi i specjalistycznej wiedzy.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

Romet był wtedy jednym z największych producentów jednośladów w Polsce

Żeby zrozumieć znaczenie Kadeta dla rozwoju polskiej motoryzacji trzeba spojrzeć szerzej na bydgoski Romet. Zakłady były w czasach PRL jednym z najważniejszych ośrodków produkcji rowerów i motorowerów w Polsce. Archiwum Państwowe w Bydgoszczy posiada obszerny zespół dokumentacji Zakładów Rowerowych „Predom-Romet” obejmujący między innymi dokumentację techniczną, plany rozwoju techniki, sprawozdania produkcyjne i materiały dotyczące działalności zakładów. W 1953 roku podjęto decyzję o budowie nowego centralnego zakładu w Bydgoszczy. Skala produkcji była ogromna – w 1980 roku Zakłady Rowerowe Romet wyprodukowały około 1,139 mln rowerów oraz 126 tys. motorowerów.

Romet Kadet zmotoryzował Polskę

Rometa Kadeta trudno dzisiaj porównywać pod względem technologicznym z konstrukcjami Hondy, Simsona czy późniejszymi włoskimi motorowerami. Polska branża motoryzacyjna działała wtedy w zupełnie innych warunkach i liczyła się dostępność, prostota oraz możliwość utrzymania pojazdu przy ograniczonym dostępie do części. Kadet spełniał właśnie takie zadanie – był tani, prosty i łatwy w eksploatacji. Występował między innymi w kolorze pomarańczowym, zielonym, niebieskim i czerwonym, a pod koniec produkcji pojawiły się również lakiery metaliczne. Model trafiał także na eksport – między innymi do krajów bloku wschodniego – a szczególnie dużą popularnością cieszył się na Węgrzech.

Dzisiaj większość zachowanych Kadetów jest przede wszystkim pamiątką po polskiej motoryzacji. Ten egzemplarz zasługuje jednak na miano wyjątkowego, zawierającego niesamowitą historię, a zapiski ręczne są już absolutnym majstersztykiem. Być może aktualnie posiadacze tego modelu wypowiedzą się, czy część z tych usterek, które możemy odczytać z dokumentacji zostały usunięte?

Ciąg dalszy poniżej reklamy


Odkryj więcej z Jednoślad.pl

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Inne publikacje na ten temat:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ciąg dalszy poniżej reklamy
Back to top button