125 ccm
Aktualnie czytasz:
Koronawirus i unikanie komunikacji miejskiej: 6 najtańszych motocykli i skuterów bez prawa jazdy na dojazdy do pracy
2

W ramach walki z koronawirusem przesiadamy się z komunikacji miejskiej na sprawne, zwinne, ekonomiczne i, jak się okazuje, wcale nie takie drogie, motocykle i skutery 125.

O tym, że motocykle i skutery 125 są bezpieczne przekonaliśmy się wszyscy, gdy po dopuszczeniu wszystkich osób posiadających przynajmniej od 3 lat prawo jazdy kategorii B do poruszania się jednośladami klasy 125, sprzedaż tych maszyn poszybowała mocno w górę, a na drogach nie doszło nawet do niewielkich zmian w statystykach dotyczących wypadków i kolizji z udziałem motocykli.

Teraz, w obliczu nadciągającej fali zarażeń niesławnym koronawirusem, jednoślady okazują się podwójnie bezpieczne. Nie tylko dowiozą cię bezpiecznie i sprawnie do pracy, szkoły, czy w każde inne miejsce, ale także skutecznie odizolują od potencjalnego zagrożenia zarażeniem podczas korzystania ze środków komunikacji zbiorowej. Poruszając się na motocyklu czy skuterze, masz praktycznie zerowe szanse załapania bakcyla od przypadkowego sąsiada na przystanku, czy w autobusie/tramwaju/metrze.
Jest to kolejny z powodów, dla których warto kupić motocykl.

Jeśli zatem już od jakiegoś czasu myślisz o przesiadce na motocykl, to lepszego momentu na podjęcie decyzji może już nie być. Jeśli natomiast do tej pory nie kręciły cię zalety przemieszczania się jednośladem, to może warto przyjrzeć im się bliżej właśnie teraz. Zwłaszcza, że zakup nawet nowego, objętego gwarancją motocykla lub skutera wcale nie musi wiązać się z ogromnym wydatkiem.

 
Czytaj
REKLAMA

ZONTES: Odkryj nowości w segmencie 310

Futurystyczny design i najlepsze wyposażenie w klasie. System bezkluczykowy, wyświetlacz TFT, full LED. Do tego imponujące osiągi i jakość wyrażana każdym detalem.Poznaj nową markę ZONTES. Wkrótce w salonach.

Specjalnie na tę okazję przygotowaliśmy szybki przegląd rynku, by sprawdzić jak prezentują się obecnie najtańsze 125-ki na rynku. W który pojazd można i warto, a obecnie nawet trzeba zainwestować? Już podpowiadamy.

Tanie motocykle i skutery, wcale nie muszą oznaczać kiepskiej kupy żelastwa która szybko skończy za śmietnikiem. Czasy marketowej tandety na całe szczęście zdaje się, że mamy bezpowrotnie za sobą. Obecnie nawet podstawowe propozycje oparte są o nowoczesne i trwałe podzespoły, a niska cena znajduje odbicie głównie w prostocie konstrukcji i ascetycznym wyposażeniu. Jeżeli nie jesteś gadżeciarzem i zależy ci głównie na sprawnym poruszaniu się po mieście, to spokojnie możesz zacząć swoją motocyklową lub skuterową przygodę od tych podstawowych modeli w ofertach popularnych producentów. Po odpowiedź na pytanie o to czy lepiej wybrać motocykl, czy skuter 125, odsyłamy do tego artykułu: Motocykl 125, czy Skuter 125?

 
Czytaj
REKLAMA

-10% na wszystko. Dostawa w 24h bez wychodzenia z domu

Ponad 30 000 części w Sklep Jednoślad.pl z rabatem 10% przy użyciu kodu K8GI6-Q1DVC-4OJH3. Darmowa dostawa od 290 złotych i ekspresowa realizacja z bezpłatnym zwrotem.

Oto kilka z wybranych przez nas przykładów:

BARTON CLASSIC 125

Jest to klasyczny motocykl o sylwetce współczesnego soft choppera, który wypełni z nawiązką zdecydowaną większość zadań jakie możesz postawić przed nim w mieście. Prosta konstrukcja idzie tu w parze z całkiem ciekawym designem i wygodną pozycją za kierownicą. Dwa hamulce tarczowe, układ CBS, wtrysk paliwa i LED-owa lampa tylna, a także funkcjonalny bagażnik są tu w standardzie. Ten szykowny jednoślad dostępny jest w cenie 5999 zł.

 

BARTON CAFE RACER

Jeśli chcesz zadać nieco szyku przy okazji przesiadki na jednoślad, to całkiem ciekawą propozycją może okazać się właśnie ta maszyna. Może nie rzuca się bardzo w oczy i nie powala wysmakowanymi detalami, ale wygląda całkiem ciekawie, łącząc nowoczesne akcenty ze smaczkami zaczerpniętymi z modnych ostatnio motocykli typu cafe racer. 10 konny i oszczędny silnik oraz 14 litrowy zbiornik paliwa to niezłe połączenie dynamiki i niezbyt częstych wizyt na stacjach benzynowych. Barton Cafe Racer wyceniony jest na 5699 zł.

 

JUNAK 126

Junak 126 to bardzo udana przepustka do świata motocyklizmu. Z jednej strony jest to bardzo prosta konstrukcja, w której nie ma nic zaskakującego – prosty w prowadzeniu jednoślad o wyważonej sylwetce, z drugiej taki pojazd wymaga jedynie minimum czynności eksploatacyjnych, by po prostu cieszyć się jazdą. Może nie wyróżnia się zbytnio elegancją na tle konkurencji, ale dwukolorowe malowania dodają dynamiki, a tylne oświetlenie oraz kierunkowskazy LED, wyświetlacz biegów, wskaźnik poziomu paliwa oraz bezobsługowy układ elektronicznego wtrysku pokazują, że jest to w gruncie rzeczy nowoczesna i bardzo prosta w obsłudze maszyna. Co więcej, dość niska waga, bardzo rozsądna wysokość kanapy oraz całkiem sprawny układ hamulcowy z systemem CBS, pozwolą bardzo łatwo zapanować nad maszyną nawet mniej wprawnym kierowcom. Junak 126 kosztuje 5599 zł.

 

JUNAK 609

Dla tych, którzy stawiają na sprawną jazdę wymagająca minimum zaangażowania dobrą opcją może być skuter Junak 609. Ten pojazd dał się już poznać jako wydajny środek miejskiego transportu. Automatyczna bezstopniowa przekładnia sprawia, że obsługa sprowadza się do dodawania gazu i wciskania dźwigni hamulca. Pod siedzeniem znajduje się spory schowek, w przekroku haczyk na siatkę z zakupami lub teczkę a miejsca na pokładzie wystarczy dla dwóch osób. Światła do jazdy dziennej LED oraz wbudowane w nadwozie diodowe kierunkowskazy i pełna sportowych akcentów sylwetka dodają mu nowoczesności. Junak 609 wyceniony jest na 6099 zł

ROMET Pony Mini 125

Ten pojazd nie tylko zawiezie cie wszędzie i wciśnie się w każdą lukę na parkingu, ale też wywoła z pewnością uśmiech na twarzach wielu zasmuconych wiadomościami przechodniów. Stylizowana na pojazdy retro motorynka jest mała, lekka i wystarczająco zwinna, by nie tylko skutecznie poruszać się po mieście, ale także cieszyć się jazdą. Jej składana kierownica pozwoli schować ją nawet w bagażniku twojego kombi. Pony Mini ma przy tym całkiem niezłe wyposażenie. Motorynka 125 w najnowszym wydaniu to koszt 5299 zł.

Romet K125FI

To prosty, lekki i bardzo uniwersalny jednoślad, które nie zawiedzie podczas codziennych dojazdów do pracy.  Sprawdzona ergonomia, klasyczny design i wszystko co niezbędne do bezpiecznej i sprawnej jazdy na pokładzie. Konstrukcja popularnego K125FI  to sprawdzona przez lata recepta na trwały i niedrogi pojazd, którego głównym motto jest sprawna jazda i funkcjonalność, a ponadczasowy klasyczny design zdaje się nie tracić na aktualności. Romet K125FI kosztuje 5299 zł.

Każdy z wymienionych producentów ma w swojej ofercie więcej motocykli tej klasy, pokazaliśmy jedynie najbardziej podstawowe modele, od których spokojnie można zacząć swoją motocyklową przygodę i poruszać się codziennie po mieście bez obawy o wątpliwą przyjemność załapania koronowego „bakcyla”.

Na rynku oczywiście nie brak bogato wyposażonych, bardzo nowoczesnych, a nawet ekstrawaganckich konstrukcji od renomowanych producentów w klasie 125. Jednak te pojazdy potrafią kosztować więcej niż równowartość czterech zaprezentowanych tutaj pojazdów. Z pewnościa ogromną zaletą zaprezentowanych motocykli i skuterów, poza wspomnianą prostotą konstrukcji i obsługi, jest fakt, że za relatywnie niewielkie pieniądze jesteśmy w stanie wejść w posiadanie fabrycznie nowego jednośladu o dobrej jakości wykonania w oparciu o sprawdzone podzespoły, mają przy tym dwuletnią gwarancję producenta na wypadek nieprzewidzianej usterki.

To co? Widzimy się na buspasie, ale nie w autobusie?

 

Jaka jest Twoja reakcja?
42%
0%
58%
  • Śmieszka
    11 marca 2020 at 21:57

    Nie no jaja sobie robicie?! Owszem może jest to jakaś opcja by unikać potencjalnego zagrożenia w tłumie ale żeby posuwać sie do robienia reklamy i próbować zarabiać na tym?! Żenada. Bardzo nieetyczne posunięcie. Ktoś kto wpadł na pomysł by zrobić taką reklamę powinien od razu wylecieć z pracy. Wirus rozprzestrzenia sie drogą kropelkową więc jak ma to uchronic człowieka?! Stojac na światłach nie ma opcji by sie zarazić? Należy także myśleć logicznie, skoro mówią w mediach, że bezpieczna odległość od osoby zarażonej w autobusie to juz okolo 2 miejsca dalej to po kiego czorta zamykają w kwarantannie cale ośrodki, szkoly itp? Nie wystarczyło by tylko pokój w którym osoba była? No tak przecież chory mógł się poruszać i ktoś mógł akurat po chwili być w tym samym miejscu co zarażony- oddychac tym samym powietrzem. No ale na drodze nie ma zagrożenia, ludzie nie oddychają. Głupota goni głupotę. Poza tym zamówię chyba aż 4 motocykle by dwa razy bezpieczniej dotrzeć do pracy ja i moi najbliżsi. Bo w aucie mąż może mnie zarazić. A ci co nie mają prawka niech szybko kursy robią i niech kupią zapas mydła i szybko uzupełnią zamrażarki XD

  • Ww
    13 marca 2020 at 18:19

    Mimo mojej sympatii do „125tek”, to zaproponowany w artykule sprzęt daje „plus 100 punktów” by zostać lokalnym Mistrzem Obciavhu