BMW F 750 GS 2020: Pierwsze wrażenia z jazdy nowym SUVem

Poznajcie z bliska nowe BMW F 750 GS 2020. Zadamy sobie pytanie kto jest podmiotem lirycznym dla tegorocznej nowości w segmencie ADV.

Pierwsze skojarzenie jakie przychodzi mi na myśl podczas jazdy oraz gdy patrzę na ten motocykl, to nowoczesny, dobrze wyposażony SUV. F 750 po prostu jest bardzo uniwersalny i zawiezie cię prawie wszędzie, nie tracąc jednocześnie nic z funkcjonalności pojazdu, którym z chęcią codziennie dojeżdżałbyś do pracy.

Pomimo nazwy, mamy tu do czynienia z niemal identycznym silnikiem jak w przypadku F 850 GS. Pojemność jest ta sama a różnice polegają na innym, nieco łagodniejszym zestrojeniu napędu. Nie oznacza to wcale zamuły, bo 77 koni 83 Nm momentu to więcej niż wystarczająco do dynamicznej jazdy nie tylko po obwodnicy, ale również w tempie autostradowym.
Od 850-ki ten model różni się także wyposażeniem. Jest bardziej klasycznie i mniej offroadowo. Jeśli nie masz zapędów stricte "adwenczerowych", to właśnie ten motocykl może okazać się dla ciebie dużo lepszym wyborem- zwłaszcza, że F 750 GS może pochwalić się przyjemniejszą dla kieszeni ceną, a gdy dodamy do tego programy finansowania BMW Easy Ride, no to hulaj duszo…

W praktyce w F 750 GS na pewno docenisz nie tylko wspomnianą uniwersalność, ale też poręczność i łatwość prowadzenia. Nie będą dla niego także żadną przeszkodą krawężniki, kocie łby, torowiska, czy boczne nieutwardzone drogi. Tym sprzętem zajedziesz nad każde jezioro i docenisz jego możliwości podczas wszelakiej rekreacji. Można pomyśleć, że motocykl na tyle uniwersalny będzie nudny. Tak faktycznie czasem jest, ale nie w tym wypadku. F 750 GS daje frajdę z jazdy głównie dzięki nowej jednostce napędowej, która pomimo przestrojenia pod nowe normy homologacyjne nie straciła swego charakteru. Bardziej wymagający motocykliści mogą kręcić nosem np. nad klasycznym zawieszeniem przy przednim kole, ale jeszcze raz powtórzę – do rekreacji i codziennej jazdy, a nawet bliższych i dalszych moim zdaniem ten sprzęt wystarcza.
Oczywiście oznaczenie GS nie jest tu bez pokrycia. Świadczy o tym choćby możliwość wyłączenia ABS-u i kontroli trakcji, czy doposażenia w tryby jazdy Dynamic oraz Enduro. Nie mniej z pewnością poza dziurawymi szutrówkami to 850-ka poradzi sobie lepiej.

Warto tu także zaznaczyć, że najnowsze wcielenie średniego GS-a wygląda ciekawie, lekko i nowocześnie – o wiele, wiele lepiej od poprzednika. Zwłaszcza w tym złotym malowaniu.

F 750 GS – jak na BMW przystało można wyposażyć w uprzyjemniające jazdę i funkcjonalne dodatki, jak elektroniczną regulację zawieszenia, dodatkowe systemy jazdy, oświetlenie full-LED, asystenta zmiany biegów, czy np. kolorowy wyświetlacz TFT z systemem Connectivity. Pamiętajmy jednak, że bez tych wszystkich bajerów też da się jeździć, więc jeśli nie możesz sobie pozwolić na bogate wyposażenie opcjonalne, to się nie zrażaj, bo ten motocykl już w podstawowej wersji potrafi dać właścicielowi bardzo dużo tego czego szukamy w motocyklach – radości z jazdy.

Z drugiej strony dzięki wspomnianym wygodnym systemom finansowania, można sobie właśnie pozwolić na parę dodatków a miesięczna rata nie wzrośnie wtedy zabójczo. Swoją drogą cena podstawowego modelu na poziomie 40 tysięcy z minimalnym haczykiem plasuje tę maszynę jako ciekawą alternatywą dla konkurencji tym bardziej przy dedykowanym programie ratalnym.

Inne publikacje na ten temat:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button