Simson S51: dlaczego ten motorower tak często się psuje?

Doświadczenia właścicieli Simsonów, w kwestii awaryjności, bywają zgoła różne. Dlaczego?

W skrócie
  • Simson S51: bezawaryjny motorower, czy zmora mechaników?
  • Jak naprawdę jest z legendarnymi niemieckimi motorowerami, które wciąż cieszą się sporą popularnością?
Simson S51 to legendarny motorower. Legendarny z wielu względów. Jednym z nich jest fakt, że na tych jednośladach wychowały się całe pokolenia tzw. Bloku Wschodniego. Nie brakuje też legend dotyczących jego awaryjności. Jak to w końcu jest z tymi Simsonami – psują się na potęgę, czy jest zupełnie odwrotnie?
Patrząc na sposób w jaki wykonany został silnik Simsona S51 oraz jakie technologie i rozwiązania zostały w tym celu użyte, można pokusić się o stwierdzenie, że enerdowscy inżynierowie zdecydowanie wiedzieli co robią, a ich działaniom przyświecał cel zgoła inny niż naszym krajowym konstruktorom w stylu, „jakoś to będzie”. Ten silnik naprawdę powstał nie tylko po to by dać sprawny jak na tę pojemność napęd, ale także by wytrzymywać długie przebiegi bez konieczności wykonywania remontu generalnego. Zastosowanie takich zabiegów technologicznych jak częściowe miedziowanie wałka skrzyni biegów, by uzyskać odmienne właściwości dla różnych segmentów jednego elementu, wzbudza szacunek.

Pasowanie elementów z dużą dokładnością także świadczy o wysokim poziomie technologicznym. Kolejnym i istotnym aspektem jest jakość materiałów z jakich wykonywano określone podzespoły.  Z jednej strony miał to być przecież tani, a przez to dostępny dla szerokiej rzeszy środek transportu o niezbyt skomplikowanej konstrukcji. Z drugiej jednak, spece z fabryki w niemieckim Suhl chcieli połączyć rozsądne koszty z wysoką wytrzymałością. Oczywiście, daleko jakością obróbki, czy zastosowanym rozwiązaniom choćby do japońskich konstrukcji z podobnego okresu. Kanały w cylindrach i okna mogłyby zostać nieraz lepiej obrobione i dopracowane, ale tu chodziło o zachowanie kompromisu. Można więc powiedzieć, że IFA produkowała całkiem dopracowane i bezawaryjne jednoślady. Tylko czy na pewno?

Simson S51: najważniejsze informacje dot. napraw:

  1. Na rynku dostępna jest cała masa części zamiennych – niestety większość z nich jest marnej jakości. Należy o tym pamiętać wykonując remont generalny silnika i oszczędności powziąć w zupełnie innych sferach życia.
  2. Simson chociaż posiada prosty silnik to wymaga od mechanika lub osoby wykonującej remont ogłady technicznej i zachowania odpowiedniej dokładności.
  3. Wszystkie szczegółowe informacje dot. wiedzy technicznej bez problemu znajdziesz w sieci – to skarbnica wiedzy!
  4. Warto pamiętać, że rynek pełny jest części tuningowych – dzięki temu bez problemu z Twojego Simsona wydobędziesz więcej mocy. Rób to jednak z głową. Czasem po prostu efekt może być całkowicie niemiarodajny do poniesionych kosztów.
  5. Wybieraj zawsze dobre jakościowo i sprawdzone częśći, by zaoszczędzonych pieniędzy nie wpakować szybko w kolejny remont. Jeśli nie wiesz jak je rozpoznać – zapytaj fachowców.
  6. Czasami warto zlecić naprawę/remont osobom, które robią to zawodowo. Tutaj chodzi nie tylko o wiedzę, ale przede wszystkim o niezbędne do pracy narzędzia bez których ciężko będzie Ci złożyć silnik z zachowaniem odpowiednich norm.

Simson S51: legendy i mity

Jak to jest, że jedni wychwalają Simsony, potwierdzając swoje opinie wieloletnią bezproblemową eksploatacją, a drudzy z kolei wieszają psy po tym sprzęcie, mówiąc, że może i jeździł najszybciej we wsi, ale psuł się tak samo jak Ogar. Odpowiedź na to pytanie nie leży po stronie producenta, któremu ciężko zarzucić produkcję w setkach tysięcy egzemplarzy jednośladowego bubla. Tutaj kłania się niestety polska (ale nie tylko) niechlujność, niewiedza i zwykłe partactwo.
Okazuje się, że Simson w przytłaczającej ilości przypadków jeździł długo i bezawaryjnie, dopóki ktoś nie postarał się by stało się inaczej. Zatarty, czy przegrzany silnik, lub po prostu zmęczony nieodpowiednią eksploatacją, skutkował często koniecznością generalnego remontu. A wtedy zaczynały się schody, bo naprawy często wykonywane były w oparciu o „farmerski” know-how i przy braku nawet podstawowych narzędzi. Niestety takie patenty jak nabijanie łożysk głównych wału młotem, czy skręcanie śrubami połówek karteru w celu ułożenia, to tylko czubek góry lodowej. O rozszerzalności temperaturowej mało kto w ogóle słyszał, a jeszcze mniej osób stosowało ją dla poprawnego instalowania łożysk silnika bez wciskania na siłę. Zaklepywanie uszczelniaczy to także zbędny i niszczący przylgnie patent, tak samo jak rozkuwanie silników za pomocą śrubokrętu i młota. Przecinak też przecież poradzi. O ustawianiu zadanych przez fabrykę luzów na wałku skrzyni biegów, wale głównym, czy wałku sprzęgła tez najczęściej nie było mowy.

Przeczytaj też:

Simson S51: obecnie najgorszy motocykl na początek? Dlaczego?

Części częściom nierówne. Taki los właścicieli Simsonów S51

Kolejnym z aspektów trudnych do pominięcia jest jakość używanych do remontu części. Odkąd europejski rynek został zalany tanimi zamiennikami z chińskich fabryk, jakość i bezawaryjność tych sympatycznych motorowerów pogorszyła się dodatkowo. Jeśli jeden fakt połączysz z drugim, to z wytrzymałem, prostej i bezawaryjnej konstrukcji szybko robi się kolejny komunistyczny szmelc. A wcale tak przecież nie musi być.
Niestety dobre jakościowo podzespoły swoje kosztują i wydając większą ilość pieniędzy dobrze jest nie zniszczyć kupionych części już podczas ich instalacji. Remont silnik a w Simsonie S51 nie należy do przesadnie skomplikowanych i nie trzeba być mechanikiem motocyklowym z długoletnim doświadczeniem, by zgodnie ze sztuką przeprowadzić naprawę jednostki napędowej, składając silnik z zachowaniem tzw. kultury technicznej. To właśnie o jej brak w większości przypadków rozbija się dobre imię i nieposzlakowana opinia DDR-owskich motorowerów. Wystarczy jednak trochę dbałości o detale i sposób instalacji kolejnych podzespołów oraz kilka ponadpodstawowych narzędzi, które w większości przypadków można stworzyć własnym sumptem, by przeprowadzić nienaganny pod względem technicznym remont silnika. I cieszyć się z długich bezawaryjnych kilometrów – oczywiście po dobrze przeprowadzonym dotarciu nowych części.
Jacek Żołądź – założyciel firmy Jack Motors

Temat jakości części obecnie dostępnych na rynku jest tematem bardzo złożonym, szczególnie biorąc pod uwagę perspektywę posiadacza klasycznego motoroweru. Z pewnością ciężko odnaleźć się wśród setek tysięcy ofert, na które natykamy się korzystając z Internetu. Sytuacji nie ułatwia fakt, że nadal większość elementów dostępnych na rynku to tanie, niskiej jakości części , tzw. „no name”, pod którymi nie podpisuje się żaden producent lub marka. – mówi Jacek Zółądź, ekspert w dziedzinie części do Simsonów i założyciel sklepuwww.jackmotors.pl. Kształtuje to niestety niezbyt korzystny obraz dzisiejszych zamienników i jednocześnie tęsknotę za „dawną” jakością. Na szczęście na rynku części zamiennych do popularnych niemieckich motorowerów Simson można odnaleźć wysokiej jakości elementy silnika i nadwozia, korzystając z oferty renomowanych marek takich jak np. MZA czy DPR Classic. Sam dobór części, jeśli nie czujemy się na siłach, warto powierzyć pasjonatom marki Simson, których na całe szczęście z roku na rok przybywa. Wiele informacji na temat części zamiennych można odnaleźć na popularnych Facebookowych grupach, gdzie posiadacze Simsonów dzielą się wiedzą na ich temat. Ogólnie temat ten jest bardzo obszerny i mógłby zająć cały artykuł, jednak skracając wywód do jednej złłotej zasady, będzie brzmieć: „unikaj tanich, gotowych zestawów naprawczych oraz części niewiadomego pochodzenia”. Niestety zdecydowana większość zestawów naprawczych silnika oferowanych na popularnych serwisach sprzedażowych składa się z niskiej jakości elementów, które zachęcają swoją niską ceną i sporą ilością marnej jakości niepotrzebnych dodatków, takich jak czerwone silikony, „sportowe” świece lub świecące fajki zapłonowe, których jakości i użyteczności nie muszę raczej opisywać. Zdecydowanie warto poświęcić chwilę i skomponować zestaw potrzebnych elementów samodzielnie, w oparciu o listę tego, czego tak naprawdę potrzebujemy do naszego silnika oraz biorąc pod uwagę jedynie dobrej jakości elementy. Bez problemu możemy zakupić obecnie porządne uszczelki z materiału olejoodpornego, uszczelniacze z Vitonu, markowe łożyska, wały korbowe niemieckich marek, tłoki wysokiej jakości – np. produkcji Barikit oraz, co najważniejsze, odpowiednie podkładki dystansowe, aby nasz remont faktycznie był remontem a nie tylko wymianą zużytych elementów bez spojrzenia na resztę w silniku. Możemy być pewni, że nasz Simson odrestaurowany z głową, przy użyciu dobrej jakości części nowej produkcji, odwdzięczy się nam długą i bezawaryjną jazdą oraz przywróci wspomnienia z dawnych lat!

 

 

Przeczytaj także:

Najszybszy i najmocniejszy Simson S51 w Polsce. Zdziwisz się ile wyciąga i ile ma mocy!

Simson nie jest nie wiadomo jak zaawansowaną konstrukcją, jednak w stosunku do prl-owskich prostych jak budowa cepa motorowerów, odznaczał się znacznie wyższym kunsztem inżynierskim i remonty w oparciu o metody chałupnicze najczęściej kończyły się kolejnymi remontami i rosnącą niepochlebną opinią wśród kolejnych właścicieli. Tak powstały mity o kiepskiej jakości tych pojazdów oraz krzywdzące opinie. Te motorowery naprawdę są żywotne i przy całej swej prostocie, potrafią dać z siebie nie tylko wierność i uczciwość małżeńską, ale także obeicać, że nie opuszczą aż do śmierci.

Porównanie, które zamierzamy z Tobiaszem przetestować:

Simson S51 Enduro, którym jeździ obecnie Tobiasz został przygotowany przez domorosłych mechaników (poprzedniego właściciela i jego szwagra) bez większej wiedzy technicznej i merytorycznej w zakresie napraw silników tych motocykli. Owszem, dopracowaliśmy górę, zakładając nowy cylinder, tłok i pierścienie, ale dół pozostał stary. Niestety nie jest on złożony na najlepszych częściach. Na temat wiedzy osoby składającej ten piecyk również możemy dyskutować, gdyż niemal w każdym złożonym elemencie znaleźliśmy babola. Oznacza to, że ten Simson złożony jest jak za starych czasów: na pałę, byle chodził. Tobiasz nawet zaczął się zastanawiać czy nie rozbić silnika i nie zrobić mu remontu kapitalnego, ale oznaczałoby to, że nie będziemy mieli jak porównać obu Simsonów. Dzięki zachowaniu niefachowości takie porównanie prosi się aż nadto! Zobaczymy jak to się zakończy, bo w starszych od nas maszynach nic przecież nie może być pewne na 100%. Simson S51

Bądź zawsze na bieżąco dzięki Jednoślad.pl News

Simson S51 Enduro: i że Cię nie opuszczę…

I tak po sznurku do kłębka docieramy do rozdroża, na którym z jednej strony spotyka sie prosta, ale skuteczna i w miarę dokładna inżynieria i technologia, a z drugiej często karygodne podejście do jej remontowania. Okazuje się jednak, że potrzeba niewiele wysiłku i myślenia. Wystarczy poszperać w sieci by znaleźć dużą dozę sprawdzonych informacji na temat remontowania tych sympatycznych i dających sporo frajdy z jazdy motorowerów. Jeśli czegoś nie wiesz, lepiej dwa razy zapytaj, zamiast stosować metodę prób i błędów. Warto też poradzić się osób, które na tych sprzętach zjadły zęby znają się także na doborze części do tych maszyn – najlepszy przykład to sprawdzona ekipa sklepu Jack Motors, gdzie do Simsonów dostaniecie dosłownie wszystko. Ktoś już na pewno był w tym miejscu, bo Simsonów w Polsce było i wciąż jest dużo. A ostatnio znów wróciły do mody, co mnie z resztą zupełnie nie dziwi.

Piotr Ganczarski

Z wykształcenia inżynier mechaniki i budowy maszyn. Motocykle są jego życiowym przekleństwem i chorą miłością. Buduje, przerabia i remontuje jednoślady. Zarówno te nowsze, jak i starsze. Fan motoryzacji i podróżowania na różne sposoby. Oprócz tego lubi pohasać na rowerze i przeczytać dobrą książkę.

Inne publikacje na ten temat:

2 opinii

  1. Jak było naprawdę z Simsonami i ich awaryjnością Włodzimierza Kwasa już spytać nie zdążycie, ale może Tomasz Kędzior były zawodnik, a obecny szef jednego z serwisów motocyklowych udzieli wam takich informacji.

  2. Miałem kiedyś simsony i różnie bywało. Jak silnik był zadbany to śmigał aż miło. Silnik 4biegowy był super i mocny jak na komarkowe i rometowe czasy. Silnik 3 biegowy trochę słaby.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button