Aktualnie czytasz:
TOP5 „Świętych krów” polskich dróg
0

Oj, będzie się działo. Oberwie się każdemu, bo jak się okazuje… każda grupa korzystająca z polskich dróg ma coś za uszami. Także motocykliści!

Mamy to! Lista TOP5 „Świętych krów” polskich dróg. Ale spokojnie, proszę nie brać do siebie. Na filmach poniżej przyłapano najgorsze przykłady, a całość ma raczej zwrócić uwagę na jedno: jeśli sami nie zaczniemy myśleć na drodze, za siebie i za wszystkich w koło, możemy trafić do takiej kompilacji.

Uwaga! W poniższych materiałach pojawia się sporo przekleństw! Kolejność losowa.

1. Piesi

Największe grzechy pieszych? Głównie roztargnienie. Głowy nisko w telefonie nie sprzyjają przeżyciu w miejskiej dżungli. Nie pomaga fakt, że z reguły pieszy ma pierwszeństwo, a wiec odpowiedzialność spada na innych użytkowników dróg. Pytanie tylko, kto będzie bardziej poszkodowany? Pieszy czy potrącający go kierowca Mondeo? 

 
Czytaj
REKLAMA

Prezenty od Junaka

Kup dowolny jednoślad marki Junak, a otrzymasz kask z blendą Junak oraz 5L oleju Platinum Rider.

Na obronę pieszych: prędkość kierowców z klipów poniżej często jest wyraźnie za wysoka. 

2. Rowerzyści

„Peletonikiem” po krajówce, bo akurat złożył się trening? Co tam, że tamują ruch, co tam że jest to skrajnie nielegalne i niebezpieczne. Chłopacy umówili się o 9:00 na trening, więc trening musi się odbyć. I nie byłoby w sumie z tym żadnego problemu, gdyby nie fakt, że kolarze najczęściej wybierają drogi przepełnione ruchem, bo… tam jest gładszy asfalt.

Drugą grupą są rowerowi „Janusze” – zupełny brak poszanowania przepisów ruchu drogowego, jazda pod prąd, na czerwonym świetle, po pasach. Rowerzystą wolno wszystko. A jak się nie podoba to zorganizują Masę Krytyczną, najlepiej w święto, kiedy wszyscy muszą gdzieś dojechać. 

3. Motocykliści

Tak, tak – ta lista byłaby mocno niepełna bez motocyklistów. Notoryczne łamanie prawa, brawura, poczucie wyższości na drodze. Wszystko to zbiera się w nieprzyjemną całość. Sami zobaczcie (P.S. Mój faworyt jedzie przy 1:52):

4. Właściciele starych BMW

Powiedzonko, że „BMW to stan” umysłu nie wzięło się znikąd. Tendencja, że nim starsze (i mocniejsze) BMW tym gorszy kierowca wydaje się mieć odzwierciedlenie. 

5. Taksówkarze

Czy nawijanie dziesiątek tysięcy kilometrów rocznie i bezbłędna znajomość miasta uprawnia do braku szacunku dla innych użytkowników dróg, patologicznej niechęci do przestrzegania przepisów i nastawienia „mi się należy bo jestem w pracy”? Chyba nie…

Bonusowo warto by było wspomnieć o tamujących autostrady kierowcach ciężarówek, regularnie stosujących się do zasady „duży może więcej”. Przedstawiciele handlowi także znaleźliby swoje miejsce na liście. Ale… nimi zajmiemy się przy następnej okazji.

 

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
33%
Interesujące
17%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%