Aktualnie czytasz:
Zipp Quantum R: Mój pierwszy szlif

Nikt nie zakładał, że podczas realizacji materiału o nowym Zipp Quantum R dojdzie do takiej kolizji. Podczas sprawdzania hamulców doszło do uślizgu kół. Nawet podparcie nogą nie dało rezultatów. W trakcie filmowania premierowego modelu przasnyskiego producenta skuterów zaczęła padać mżawka. Ta szybko połączyła się z zalegającym na asfalcie kurzem, tworząc tym sposobem maź, która jest tak samo śliska, jak lód.

Siłą rzeczy, niechcący sprawdziliśmy dla Was jakość plastikowych elementów nowego Quantum R. Prócz rys na trzech elementach nie doszło do pęknięć czy skrzywień. Skuter pozostał w pełni sprawny.

Warto zwrócić uwagę na fakt, że podczas „szlifowania” nie miał miejsca wyciek paliwa z gaźnika, co zdarza się w wielu modelach konkurencji. To bardzo podnosi bezpieczeństwo wszystkich tych, którzy mogą kiedykolwiek stanąć w podobnej sytuacji.

 
Czytaj
REKLAMA

Przetestuj wymarzony motocykl na TRIUMPH MOTORCYCLES FESTIVAL 2019

Atrakcje Triumph Motorcycle Festival 2019:

  • 19 i 20.09.2019 – Motowycieczki (cena: 299 zł)
  • 21.09.2019 – Triumph Motorcycle Festival:
    • jazdy testowe Triumph
    • grill
    • 20% rabatu na odzież

 
Czytaj
REKLAMA

WYPRZEDAŻ! SHELL ADVANCE AX7 4T 10W 40 teraz za 25,90 PLN

Zapewnia doskonałe smarowanie w najbardziej ekstremalnych warunkach pracy. Doskonała czystość tłoków. Wysoka ochrona silników i skrzyń biegów. Przewyższa specyfikacje: API - SM i JASO MA2.

Jednak historia musiała zakończyć się w szpitalu. Ból ręki z każdą godziną narastał. Wynik prześwietlenia? Na szczęście brak złamań, za to potłuczenie śródręcza i nadgarstka. Czeka mnie kilka dni w stabilizatorze ortopedycznym. Dobrze, że tylko w taki sposób się uszkodziłem. Bez ochraniaczy na łokciach i barkach oraz rękawic byłoby o wiele gorzej.
Teraz pozostaje tylko wyciągnąć wnioski z własnych błędów. Wy też bierzcie z nich naukę. Bądźcie ostrożni!

Fot.: YouTube
Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
0%
Interesujące
0%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%
23 Komentarze
1 2 3
  • Zdjęcie profilowe bierzak
    8 grudnia 2012 at 20:57

    OMG jakbym wiział swój pierwszy raz na ,otorze :d^^

  • Zdjęcie profilowe mjjxr
    19 maja 2013 at 10:52

    Ja wczoraj zaliczyłem coś podobnego. Na mieście zaczął padać deszcz, więc wracałem do domu. Na ostatniej krzyżówce przed domem czerwone, więc się zatrzymałem z zamiarem skrętu w lewo w stronę domu. Zapaliło się zielone ruszam i na zakręcie nagle zaliczyłem szlifa. Nawet nie poczułem kiedy skuter się uślizgnął. Świadomość miałem dopiero gdy już leciałem ze skuterem na boku. Nie puściłem kierownicy prawą ręką i chyba nawet dodawałem gazu, a lewą się asekurowałem. Aczkolwiek po chwili „szorowania bokiem po asfalcie”, podniosłem skuter, zapaliłem go, poprawiłem rączkę hamulca (od wypadku wygięła się w druga stronę) i ruszyłem do domu. Straty jakie poniosłem w wyniku tego to: zdarte kolano i lewa ręka oraz rysy na skuterze i do wymiany rączka hamulca, która w wyniku szlifu po prostu pękła. Dodam jeszcze, że byłem niestety ubrany w krótkie spodnie 3/4, które podczas jazdy podwinęły mi się tak, że były nad kolanem oraz bluzę. Co ciekawe ubrań w żaden sposób nie uszkodziłem (oprócz upaćkania spodenek krwią z kolana).
    Pamiętajcie, żeby nie uciekać przed deszczem, gdy już zacznie padać. Naprawdę lepiej jechać powoli, uważnie i zmoknąć, niż zaliczyć szlifa. Pozdrawiam wszystkich!

  • Zdjęcie profilowe mjjxr
    19 maja 2013 at 10:54

    Dodam jeszcze, że dobrze, iż jechałem z małą prędkością, bo nie zdążyłem rozpędzić się zbytnio ruszając ze świateł. Gdybym np. chciał zdążyć przejechać na zielonym lub na żółtym i nie zwolnił przed skrzyżowaniem, to straty mogłyby być poważniejsze.