Zipp Quantum R: Mój pierwszy szlif

Nikt nie zakładał, że podczas realizacji materiału o nowym Zipp Quantum R dojdzie do takiej kolizji. Podczas sprawdzania hamulców doszło do uślizgu kół. Nawet podparcie nogą nie dało rezultatów. W trakcie filmowania premierowego modelu przasnyskiego producenta skuterów zaczęła padać mżawka. Ta szybko połączyła się z zalegającym na asfalcie kurzem, tworząc tym sposobem maź, która jest tak samo śliska, jak lód.

Siłą rzeczy, niechcący sprawdziliśmy dla Was jakość plastikowych elementów nowego Quantum R. Prócz rys na trzech elementach nie doszło do pęknięć czy skrzywień. Skuter pozostał w pełni sprawny.

Warto zwrócić uwagę na fakt, że podczas "szlifowania" nie miał miejsca wyciek paliwa z gaźnika, co zdarza się w wielu modelach konkurencji. To bardzo podnosi bezpieczeństwo wszystkich tych, którzy mogą kiedykolwiek stanąć w podobnej sytuacji.

REKLAMA

Poznaj Junaka M12 Vintage 125 na prawo jazdy B

Bądź oryginalny i wyróżnij się na drodze z Junakiem M12 Vintage 125. Niezawodny silnik z wtryskiem paliwa. Szprychowe, duże koła. System hamulcowy CBS. Do tego matowe malowanie i potężna doza komfortu zarówno podczas jazdy po mieście, jak również wszędzie tam, gdzie poniesie wzrok. Spełnij swoje marzenia o nowym Junaku. Już za 9 199 PLN.

Inne publikacje na ten temat:

Jednak historia musiała zakończyć się w szpitalu. Ból ręki z każdą godziną narastał. Wynik prześwietlenia? Na szczęście brak złamań, za to potłuczenie śródręcza i nadgarstka. Czeka mnie kilka dni w stabilizatorze ortopedycznym. Dobrze, że tylko w taki sposób się uszkodziłem. Bez ochraniaczy na łokciach i barkach oraz rękawic byłoby o wiele gorzej.
Teraz pozostaje tylko wyciągnąć wnioski z własnych błędów. Wy też bierzcie z nich naukę. Bądźcie ostrożni!

Fot.: YouTube

Inne publikacje na ten temat:

23 opinii

  1. Ja wczoraj zaliczyłem coś podobnego. Na mieście zaczął padać deszcz, więc wracałem do domu. Na ostatniej krzyżówce przed domem czerwone, więc się zatrzymałem z zamiarem skrętu w lewo w stronę domu. Zapaliło się zielone ruszam i na zakręcie nagle zaliczyłem szlifa. Nawet nie poczułem kiedy skuter się uślizgnął. Świadomość miałem dopiero gdy już leciałem ze skuterem na boku. Nie puściłem kierownicy prawą ręką i chyba nawet dodawałem gazu, a lewą się asekurowałem. Aczkolwiek po chwili „szorowania bokiem po asfalcie”, podniosłem skuter, zapaliłem go, poprawiłem rączkę hamulca (od wypadku wygięła się w druga stronę) i ruszyłem do domu. Straty jakie poniosłem w wyniku tego to: zdarte kolano i lewa ręka oraz rysy na skuterze i do wymiany rączka hamulca, która w wyniku szlifu po prostu pękła. Dodam jeszcze, że byłem niestety ubrany w krótkie spodnie 3/4, które podczas jazdy podwinęły mi się tak, że były nad kolanem oraz bluzę. Co ciekawe ubrań w żaden sposób nie uszkodziłem (oprócz upaćkania spodenek krwią z kolana).
    Pamiętajcie, żeby nie uciekać przed deszczem, gdy już zacznie padać. Naprawdę lepiej jechać powoli, uważnie i zmoknąć, niż zaliczyć szlifa. Pozdrawiam wszystkich!

  2. Dodam jeszcze, że dobrze, iż jechałem z małą prędkością, bo nie zdążyłem rozpędzić się zbytnio ruszając ze świateł. Gdybym np. chciał zdążyć przejechać na zielonym lub na żółtym i nie zwolnił przed skrzyżowaniem, to straty mogłyby być poważniejsze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz jeszcze
Close
Back to top button