Aktualnie czytasz:
Światło stopu: Jak sprawdzić samemu żarówkę?

Jeżdżąc skuterem rzadko kiedy spoglądamy za siebie. A już prawie nigdy nie widzimy tyłu naszego pojazdu – zwłaszcza w czasie jazdy. Tymczasem warto czasami obejrzeć jak to wszystko wygląda. Szczególnie, jeżeli chodzi o światła – i to nie tylko te pozycyjne, ale głównie światło stopu.

Kierowcy pojazdów wielośladowych (samochody, ciężarówki, autobusy, traktory) są w o tyle lepszej sytuacji, że tylne i przednie światła pozycyjne są powtórzone po obu stronach pojazdu. Dlatego w razie spalenia się jednej żarówki, pozostaje druga, która sygnalizuje innym kierującym wykonywane przez nas manewry.

Tymczasem w skuterze mamy tylko jedną lampę, której najczęściej nie widzimy nawet po odwróceniu się do tyłu. Oczywiście możemy zejść ze skutera i stanąć za nim, ale wtedy nie sprawdzimy światła stopu. Do tego konieczne jest zaangażowanie innej osoby. Jak zatem samemu sprawdzić czy wszystko nam świeci?

Aby to zrobić, wystarczy uruchomić skuter i stanąć tyłem jak najbliżej jakieś przeszkody (ściana, samochód, wiata przystanku). Po włączeniu świateł, powinniśmy na przeszkodzie zobaczyć czerwoną poświatę odbijającego się tylnego światła. Ten sam efekt da naciśnięcie hamulca. W ten sposób możemy sprawdzić również tylne kierunkowskazy.

 
Czytaj
REKLAMA

Poznaj trójkołowy CAN-AM Ryker 900 na prawo jazdy B

Wrażenia z jazdy, których nie da się porównać z czymkolwiek na czym do tej pory jeździłeś. 77 KM, skrzynia CVT, ABS i kontrola trakcji w standardzie. Odkryj trójkołowy Can-Am Ryker Rally Edition.

Sprawdzając tylne światła pozycyjne i stopu należy pamiętać, że najczęściej jest to jedna dwuwłóknowa żarówka. Zatem może stać się tak, że będzie świecić się światło pozycyjne, zaś stopu nie zadziała. Lub odwrotnie. Tył motocykla będzie ciemny, zaś lampa zaświeci się dopiero podczas hamowania.

Dlaczego światło stopu jest tak ważne?

  1. Wymaga go Kodeks Drogowy
  2. Informuje osoby jadące za nami o tym, że zwalniamy lub zatrzymujemy się
  3. Zwiększa naszą widoczność
  4. Chroni nas przed najechaniem na nas innego pojazdu.

Zgodnie z przepisami powinniśmy sprawdzić funkcjonowanie światła przed każdym rozpoczęciem jazdy. Jednak wszyscy dobrze wiemy, że albo nie ma na to czasu, albo po prostu nam się nie chce. Dlatego warto wyrobić sobie nawyk, aby przy każdej nadarzającej się okazji – kiedy zaparkujemy obok jakiegoś auta, albo przy jakimś budynku – sprawdzić światła stopu.

I to, co najważniejsze – policjant wcale nie musi nam uwierzyć, że nie żarówka spaliła się właśnie przed chwilą. Światła mają być sprawne przede wszystkim dla naszego bezpieczeństwa.

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
100%
Interesujące
0%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%
15 Komentarze
1 2
  • Zdjęcie profilowe Magilla
    28 marca 2013 at 19:31

    Fajnie by było żeby skuterowo dogadało się np. z zippem rometemi junakiem by zrobić test wszystkich skuterów naraz np. quantum 717 i 806. Różne konkurencje czyli przyspieszenie spalanie hamowanie jakość światła( hamulców XD)itp…Było by to niezłe urozmaicenie niż w kółko to samo ;p

  • Zdjęcie profilowe
    30 marca 2013 at 17:30

    Fajnie byłoby zobaczyć historie w stylu TOP GEAR czyli trzy tanie skutery i wyprawa przez Wietnam 😉

  • Zdjęcie profilowe FormaN
    30 marca 2013 at 17:56

    lucek71 Bądźmy realistami 🙂
    Co nie zmienia faktu, że przydał by się powiew świeżości w filmikach.
    Magilla ma dobry pomysł.
    Albo zrobić wyprawę skuterami nad morze. Chiński producent zgodził by się bo pokazał by, że mają niezawodne maszyny. Ba może nawet producent markowca by się zgodził.
    Albo chodź bardziej nieprzewidywalny test np: czy routerem bassą da się przewieść beczke piwa.

  • Zdjęcie profilowe Kisiu1981
    30 marca 2013 at 18:17

    Ja sprawdzam światła stopu na stacji benzynowej. Staję tyłem przed szybą i patrząc w lusterko włączam je.

    Proponuję krasz-testy skuterów jako tematy następnych artykułów. Albo jak szybko zatrze się silnik bez oleju itp.:-D

  • Zdjęcie profilowe
    30 marca 2013 at 18:20

    Na to trzeba mieć budżet ale np wypad z Warszawy nad morze dwoma skuterami i powrót ze zmianą maszyn byłby fajny. Tylko do tego to już trzeba mieć auto z ekipą filmową, żeby było fajnie zrealizowane :P. Cóż podyskutować sobie można