Światła do jazdy dziennej (DRL) w motocyklu lub skuterze? Czy warto?

Na naszych drogach nie jest to częste zjawisko, jednak tego typu obserwacje zdarzają mi się osobiście. O co chodzi? O montowanie do motocykli i skuterów świateł do jazdy dziennej. Mijając człowieka jadącego swoim sprzętem z włączonym tylko takim oświetleniem, zacząłem się zastanawiać - po co?

Zanim odpaliłem komputer w poszukiwaniu świateł do jazdy dziennej, postanowiłem samodzielnie wymyślić zalety stosowania takich świateł w motocyklu. Nasuwa mi się oszczędność paliwa - bo przecież te ledowe bździdła nie obciążają tak alternatora jak zwykła, 55-watowa żarówka świateł mijania. Co jeszcze? To chyba tyle. Ile zatem można oszczędzić jeżdżąc maksymalnie kilka godzin dziennie na oświetleniu ledowym zamiast świateł mijania? Szczerze mówiąc na pewno niewiele, nie chce mi się nawet tego liczyć. Bardziej zastanawiam się co można stracić?

Przede wszystkim zdrowie i życie, gdyż motocykl, który jest dużo mniej widoczny od samochodu, podświetlony ledową listwą, w słonecznym świetle może być niezauważony przez kierowców aut.

Dowód rejestracyjny. Jeżeli zakupimy oświetlenie, które nie ma homologacji lub też zamontujemy je w miejscu, które jest odmienne od tego, które zalecają przepisy - panowie w białych czapkach mogą być nieubłagani. Nie każdy motocykl czy skuter według homologacji typu ma legalną możliwość zamontowania takich świateł.

REKLAMA

Zontes U1 125: Poczuj wszechstronność i moc

Poznaj nowy Zontes U1 125 z najbogatszym wyposażeniem w klasie. Odkryj moc systemu oświetlenia full LED. Poczuj osiągi silnika 14.6 KM. Doceń niesamowitą wszechstronność. Przyjrzyj się z bliska każdemu detalowi.

Sprawność naszego pojazdu. Nieumiejętna ingerencja w instalację elektryczną pojazdu nie jest dla niego zdrowa (zakładam, że ktoś kto chce oszczędzić kilka złotych na paliwie, nie zapłaci profesjonaliście za montaż). Bardzo dużo modeli motocykli ma też niemalże fabrycznie problemy z alternatorami, regulatorami napięcia. Nie zaleca się dołączania dodatkowych odbiorników prądu (obciąża to alternator) czy też zmniejszania ich obciążeń (ma zły wpływ na regulator napięcia). Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że nadwyżka prądu dostarczanego z alternatora nie znika samoistnie, a musi być wyemitowana z ciepłem przez regulator napięcia. Zbyt małe zapotrzebowanie na prąd wytwarzany przez alternator może być przyczyną awarii regulatora napięcia. Bez tego elementu nie ma ładowania, a więc też nie ma jazdy...

A zalety? Może coś przeoczyłem... Wchodzę na popularny serwis aukcyjny. Są! „Światła do jazdy dziennej 4 LED” za jedyne 50 zł. I widzę też pięknie wymienione ich wszystkie zalety:

- mniejsze zużycie paliwa przez mniejsze obciążenie alternatora

- znikomy pobór prądu (to przecież to samo co wyżej)

- mniejsze obciążenie żarówek co zwiększa ich żywotność (tych wyłączonych)

- lepsza widoczność pojazdu - serio??

Teraz już wiem na 100%, że porównując zalety i wady, kompletnie nie opłaca się montować tego typu tanich zestawów. Jeżeli chcemy zamontować światła do jazdy dziennej, powinniśmy zakupić akcesoria dedykowane do naszego modelu motocykla. Jeżeli takich nie ma na rynku, to znaczy, że nasz pojazd powinien jeździć na światłach mijania i w nocy i w dzień.

Jedyny plus jaki znajduję w światłach dziennych, to używać ich nie wymiennie ze światłami mijania, ale jednocześnie. Jakie by nie były, na pewno polepszą widoczność naszego pojazdu. Jednak wydaje mi się, że poprawa nie byłaby na tyle duża, żeby ryzykować mandat, dowód rejestracyjny czy też problemy techniczne z motocyklem czy skuterem.

Inne publikacje na ten temat:

17 opinii

  1. „Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że nadwyżka prądu dostarczanego z alternatora” …
    Pała z elektrotechniki ! Nie ma czegoś takiego jak nadwyżka prądu ! Prądu jest pobierane tyle ile w danym momencie potrzebują urządzenia. Jak będzie pobierane za dużo to alternator/regulator napięcia mogą się spalić. Ale nie ma czegoś takiego jak nadwyżka prądu ! Może być, że przy braku obciążenia regulator napięcia spali się. Kiedyś tak było z zasilaczami do komputerów. Ale to nie z powodu „nadwyżki prądu”… Tylko wadliwej konstrukcji układu. I akurat w motocyklach czy skuterach, szczególnie tych słabszych, zmniejszenie poboru mocy może mieć całkiem realny wpływ na zużycie paliwa i dynamikę.

  2. Dobre światła do jazdy dziennej faktycznie zwiększają widoczność w porównaniu ze światłami mijania. Światła mijania świecą na drogę przed pojazdem, światła do jazdy dziennej na wprost. Tylko to muszą być dobre światła, homologowane, o odpowiednim strumieniu świetlnym: widoczne, nie oślepiające. Taki był powód wprowadzenia dedykowanych świateł do jazdy dziennej, nie oszczędności paliwa, bo te są znikome.

  3. to jeszcze skonsultuj z prawnikiem od PoRD i Warunków Technicznych pojazdów…

    NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO jak DRL do jednośladu. Prawo nie przewiduje. Automatycznie WSZYSTKIE są nielegalne.

  4. Wombat, nie do końca. Przepisy unijne przewidują, ale nasze krajowe jeszcze nie. Niektóre jednoślady na rynku mają światła dzienne (np. skutery BMW, turystyki MV Augusta, KTM) – musiałbym dokładnie sprawdzić które modele (na pewno BMW C650Sport i C650GT MY2016). W procedurze homologacji, nawet jeśli toczy się w Polsce, przebiega ona również wg regulacji wspólnotowych. Zatem jeśli producent homologuje pojazd jednośladowy z DRL, to jest to do przejścia. Ale jeśli użytkownik sam dokłada światła dzienne, to już jest to w niezgodzie z obowiązującym rozporządzeniem krajowym, które nie przewiduje takiego oświetlenia dla motocykli.
    Niebawem ma zostać wprowadzone nowe rozporządzenie w sprawie warunków technicznych, które dopuszcza DRL dla moto, tak samo jak specjalną kategorię tzw. świateł zakrętowych mijania (nie mylić z narożnymi w samochodach). To nowe rozporządzenie wróciło częściowo do dawnej koncepcji podłączenia dziennych: będzie można podłączyć DRL, żeby świeciły bez pozycyjnych przednich i tylnych (czyli jak obecnie), jak również podłączyć DRL razem z pozycyjnymi przednimi i tylnymi (obecnie nie było to dopuszczalne dla aut rejestrowanych po 2009 r.).

  5. Jeżeli pojazd ma takie fabrycznie i jest homologowny na terenie EU – to co innego.
    A artykuł tyczy dokładanych świateł – i to do jednośladu.
    O ile do samochodu jeszcze można – o tyle do jednośladu nie.
    Po pierwsze nie ma warunków rozmieszczenia ich na pojeździe a po drugie trzymając się ogólnych przepisów montażu lamp dodatkowych zaczyna się nie zgadzać ilość punktów świetlnych z przodu motocykla.
    Motocykl bedący w ruchu jest zobligowany do jazdy na światłach mijania ZAWSZE – co daje 1 punkt świetlny.
    A rozmieszczone symetrycznie DRL-e to 2 punkty. Razem 3. A trzy nie można.

  6. W odniesieniu do aktualnie obowiązującego rozporządzenia – zgoda. Jednakże – jak wspomniałem – niebawem zostanie ogłoszone nowe i tam światła do jazdy dziennej zostały już przewidziane do motocykli. Tu masz projekt aktu prawnego, gdzie warunki montażu zostały dokładnie opisane:

    https://legislacja.rcl.gov.pl/docs//520/255093/255100/255107/dokument178621.pdf

    https://legislacja.rcl.gov.pl/projekt/255093/katalog/255100

    Co do obligatoryjnego używania świateł mijania – prawo o ruchu drogowym nie różnicuje tutaj \”puszkarzy\” i jednośladowców. Art. 51 traktuje równo kierujących pojazdami:

    http://moto.wp.pl/kat,1035925,title,Oddzial-3-Uzywanie-swiatel-zewnetrznych,wid,15290094,kodeks_drogowy_rozdzial.html?ticaid=117266

    Problem wynikał bardziej ze wspomnianego rozporządzenia krajowego, które DRL dla motocykli (i motorowerów) nie przewidywało – i to była główna przyczyna. W nowym stanie prawnym motocykl będzie mógł legalnie używać dodatkowych świateł dziennych (z kolei w przypadku motorowerów przepisy pozostały bez zmian). Jednak tak jak piszesz – nie będą mogły jednak świecić razem ze światłami mijania. Czyli albo, albo. Dodatkowo światła dzienne będą mogły się świecić za to razem z pozycyjnymi.

    Inny problem to ten automatyczny włącznik świateł przewidziany w homologacji najnowszych jednośladów. Jeżeli pojazd wyposażono by w światła dzienne, należałoby odpowiednio zmodyfikować włącznik, żeby włączenie dziennych musiałoby powodować zgaśnięcie świateł mijania i vice versa.

    Tak czy inaczej, wkrótce montaż akcesoryjnych świateł DRL w motocyklach będzie możliwy. Z drugiej strony to może wcale nie być powód do radości, jeśli motocykliści zaczną naśladować kierowców samochodów i montować jakieś tandetne LEDy, które za dnia miałyby zastąpić światła mijania.

    PS. Liczba dozwolonych punktów świetlnych w motocyklach i samochodach była obecna w starszych wariantach rozporządzenia o warunkach technicznych pojazdów (pamiętam dylematy, ile halogenów można zamontować do dużego fiata, żeby nie przekroczyć granicy punktów świetlnych). Te nowsze rozporządzenia, z tego co sprawdzałem, nie zawierają już tych obostrzeń, a jedynie w tabelach jest wyszczególnione, ile może maksymalnie być świateł danego rodzaju w pojeździe i w jakiej konfiguracji mogą być używane.

  7. Ale dane w tabelkach obowiązują podczas badania technicznego. I też podczas kontroli przez policjantów mających gorszy dzień.
    Na razie jest jak jest – nie można i już.
    A jak będzie można – to będzie można. Kiedyś.

  8. Skuter Peugeot Metropolis 400 ma fabrycznie wkomponowaną piękną listwę diodową do jazdy dziennej… Fantastycznie widoczna, nowoczesna !

  9. Zapamiętajcie raz na zawsze, światła mijania nie służą do jazdy w dzień, to są światła do jazdy po zmroku, do tego zostały zaprojektowane, świecą w dół, do jazdy w dzień tylko światła dzienne z homologacją RL lub ew. długie z modułem zmniejszającym moc do 80% – wiem że nie legalne ale przynajmniej spełniają swoje zadanie.

  10. Tak jak ktoś przede mną słusznie napisał… Światła do jazdy dziennej, odpowiedniej mocy (i jakości), zamontowane tak aby były widoczne sprawdzą się dużo lepiej w ciągu dnia niż światła mijania. Światła mijania to rodzaj „protezy” do jazdy w ciągu dnia, one mają oświetlać drogę po zmroku. A światła do jazdy dziennej to światła z założenia mające określać pozycję pojazdu. Niestety, dla motocykli nie homologowanych fabrycznie niestety nadal nie są dozwolone. Liczę, że to się niebawem zmieni…

  11. Gwoli ścisłości, od 1 lipca 2016 r. światła do jazdy dziennej w motocyklach są już przewidziane przez polskie prawo. Więcej szczegółów na stronie 24-25 rozporządzenia zmieniającego:

    http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20160000858

    Plus jest taki, że DRL bez problemu mogą się palić z pozycyjnymi (przednimi i tylnymi lub tylko tylnymi), a nawet być zintegrowane z kierunkowskazami. W tym ostatnim przypadku lampa musiałby mieć stosowne oznaczenie homologacyjne (czyli RL dla dziennych oraz 1 lub 1a lub 1b dla kierunków), bo np. na „Alledrogo” już pojawiły się takie gadżety bez homologacji.
    Niestety, nie ma możliwości, żeby paliły się razem ze światłami mijania, co rozczaruje wielu miłośników „lightbarów”.

  12. Montowanie świateł dziennych w motocyklach ma taki sam sens jak montowanie ich w samochodach. Jeśli fabryka pojazd wyposażyła to ok, wtedy ma to ręce i nogi i wygląda jakoś. Ale montowanie jakichś festyniarskich ledów jakie montują w samochodach to po prostu wiocha i tyle. Tak samo jak jazda na przeciwmgielnych udających dzienne. Niestety nie każdy potrafi właściwie dobrać odpowiednio pasujące oświetlenie.

  13. Światła drogowe są do oświetlania drogi,a dzienne ledowe do zaznaczania pozycji pojazdu i dobre ledy są tak samo,a nawet i lepiej widoczne niż zwykłe światła.Ponieważ pan redaktor tendencyjnie nie zauważa korzyści DRL to powiem,że paląć non stop zwykłe światła (często w 30 stopniowym upale latem) szybko przepalimy żarówki i może ich zabraknąć po zmroku.I co wtedy?Doświetlaliśmy dzielnie słońce w dzień,a w nocy kiedy rzeczywiście potrzeba oświetlenia to go zabrakło.Proszę włączyć myślenie, być obiektywnym i przedstawić wszystkie wady i zalety,a nie pisać tendencyjne artykuły.

  14. Następnym razem kolega piszący artykuł niech trochę dłużej się zastanowi przed wydawaniem osądów. Homologowane światła do jazdy dziennej zwykle sa lepiej widoczne niż światła mijania. Druga sprawa to wypalanie się reflektorów, a to wpływa już bezpośrednio na bezpieczeństwo jazdy w nocy. Niech kolega sobie przypomni te wszystkie zawalidrogi które nocą jadą 50km/h. Większość z nich tak jedzie ponieważ nic nie widzi z powodu wypalonych odblasków reflektorów. W starszych pojazdach gdy nie ma łatwego dostępu do części zamiennych światła DRL sprawiają że reflektory do użytku nocnego posłużą znacznie dłużej.

  15. Światła mijania zgodnie z przeznaczeniem służą do oświetlania drogi w nocy, należy je również używać w czasie opadów atmosferycznych oraz mgły.
    Światła do jazdy dziennej jak sama nazwa mówi służą do poprawy widoczności pojazdu w czasie dnia (określenia jego pozycji).
    Motocykl jest dobrze widoczny gdy używamy świateł DRL renomowanej firmy i z homologacją.
    Autor artykułu pisze bzdury!
    Regulator napięcia nie ulegnie uszkodzeniu gdy nie używamy świateł, jest stale obciążony ponieważ ładuje akumulator.
    Oszczędność jest na spalaniu oraz na żarówkach.

  16. Widzę sens w jednym przypadku- gdy chodzi o „wiekowy” motocykl/motorower. Np. taka Jawa 50 ma żarówkę reflektora 15/15W – DRL było by NA PEWNO lepiej widoczne :o)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Back to top button