Nowe, 250-konne, nieoznakowane BMW 3 polskiej policji. Posłowie Kukiz'15 mają obiekcje

Polska policja przesiada się do nieoznakowanych BMW serii 3. Modele posiadają 250-konny silnik benzynowy, napęd na tył i wideorejestratory. Do tych ostatnich mają zastrzeżenia posłowie Kukiz'15. Według nich zastosowane urządzenia są niedokładne. Z prostej przyczyny: pokazują prędkość w pojeździe rejestrującym, a nie w tym nagrywanym.

Jak możemy wyczytać w portalu moto.pl, posłowie ugrupowania Kukiz'15 mają zastrzeżenia nie do samych pojazdów, a wykorzystywanych w nich wideorejestratorów. Urządzenia Videorapid 2A, w które wyposażone są nowe nieoznakowane radiowozy policji, rejestrują prędkość pojazdu policyjnego. Oznacza to, że funkcjonariusz musi zrównać się z pojazdem nagrywanym i na tej podstawie wydawany jest mandat.

Łatwo zauważyć, że nie jest to najdokładniejszy sposób pomiaru. Poparte jest to zresztą faktami. W głośnej sprawie z udziałem Krzysztofa Hołowczyca wykorzystywano ten sam wideorejestrator. Wtedy p. Hołowczycowi zmierzono 204 km/h na odcinku z ograniczeniem prędkości do 90 km/h. Rajdowiec nie przyjął mandatu, a sądowi biegli określili, że w rzeczywistości jego prędkość wynosiła 160 km/h. Mimo, że prędkość nadal kwalifikowała się do kary, to różnica jest ogromna. Obecnie taka różnica może oznaczać utratę prawa jazdy lub nie.

REKLAMA

Poznaj Suzuki Hayabusa. Maszyna doskonała powraca

Odkryj legendę na nowo. Suzuki Hayabusa powraca. Nowe wcielenie mechanicznej doskonałości. Doznania zarezerwowane dla najbardziej śmiałych. Odważysz się?

Advertisement

Jak słusznie zauważa redaktor Moto.pl, Błażej Boner:

Nawiązując do tej sytuacji posłowie partii Kukiz`15 złożyli interpelację do ministra spraw wewnętrznych i administracji podkreślając, że urządzenie Videorapid 2A generuje błędne wyniki pomiaru prędkości, co może stanowić „pokusę dla funkcjonariuszy, dla których ważniejsze, niż rzetelne pomiary, są wykazywane wyniki i premie kwartalne oraz awanse”.Posłowie sugerują, że wideorejestratory zainstalowane w nowych radiowozach mogą być pretekstem do generowania jak największej ilości mandatów.

Nie nastawiałbym się jednak przesadnie na to, że wideorejestratory zostaną wycofane. Bezpieczniej, pod każdym względem, będzie jechać przepisowo. I patrzeć w lusterka.

Inne publikacje na ten temat:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Back to top button