125 ccm
Aktualnie czytasz:
Jak działa system start & stop? SYM GTS/JOYMAX 125i w Skuterowo.com
8

Moda na bycie eko wkracza do świata jednośladów. Pamiętacie nową Hondę PCX 125, którą pokazywaliśmy przed rokiem? To był pierwszy skuter wyposażony w system start & stop. Dziś trafia do nas kolejna maszyna z tą opcją – SYM GTS/JOYMAX 125i, którego właśnie zaczęliśmy testować.

Na wieść o opcji start & stop wyciągnęliśmy kamerę, aby pokazać Wam jak w skrócie działa ta opcja. Co prawda w SYM GTS/JOYMAX 125i nie dzieje się to tak niezauważalnie jak w PCX, jednak również możemy zrobić wrażenie stojąc na światłach.

Musicie jednak pamiętać, że działanie funkcji jest uzależnione od dwóch warunków. Silnik skutera musi osiągnąć temperaturę roboczą, a poziom naładowania akumulatora nie może budzić wątpliwości.

Czy system start & stop pomaga oszczędzać paliwo? Pewnie tak, pytanie jednak ile? Wątpliwości budzi fakt i tak bardzo skromnej konsumpcji benzyny tak niewielkiego silnika.

 
Czytaj
REKLAMA

Weź udział w konkursie Motul Azja Tour. Poznaj proste zasady.

Wygraj wyprawę motocyklową po górskich szlakach Kirgistanu. Dzika przyroda, adrenalina i spartańskie warunki gwarantowane! Sprawdź swoje siły na trasie wiodącej przez kaniony, przełęcze oraz wzdłuż górskich jezior. Sprawdź również setki innych nagród od Motul.

 
Czytaj
REKLAMA

SUZUKI TRAVEL PACK EDYCJA SPECJALNA

Wybierz wymarzony motocykl Suzuki. Teraz ze specjalnym pakietem wyposażenia Travel Pack.Advertisement

Jaka jest Twoja reakcja?
0%
0%
0%
  • Zdjęcie profilowe wojtek_pl
    12 czerwca 2015 at 08:53

    Przy obecnej zasadzie konstruowania skrzyżowań, gdy każdy kierunek ma osobne zielone światło w każdą stronę i na zielone czeka się dwie minuty zamiast 30 sekund system Start/Stop jest logiczną i przydatną konsekwencją. Ja w PCX sobie chwalę, chociaż muszę przyznać, że włączam go wtedy gdy rzeczywiście planowany postój ma być długi. Nie opłaca się wyłączać silnika na 5 sekund…

  • Zdjęcie profilowe Wombat
    12 czerwca 2015 at 09:24

    to nie chodzi o „opłacanie się” Tobie – użytkownikowi. Tylko o urwanie każdego ułamka procenta emitowanych spalin na każdym skuterze. Razy ilość takich maszyn – i widać skale.
    Natomiast co do samego rozwiązania w SYM-ie – to atrapa. Za duży lag, opóźnienie. Wnerwiające. O ile zapewne w hondzie silnik/rozrusznik jest na wale i raz jest rozrusznikiem a raz prądnicą i ma to ogromny moment obrotowy wrzucający wał silnika natychmiast na obroty robocze – o tyle w SYMie wygląda to tak jakby był klasyczny rozrusznik który musi zazębić mechanizm, zakręcić silnikiem, silnik musi zaskoczyć i wejść na obroty a mech. sprzęgła rozrusznika musi się odłączyć. Trwa to na tyle długo że to widać.
    W hondzie zapala się zielone, odkręcasz i jedziesz a w SYMie musisz to zrobić na żółtym bo inaczej minie te 1.2sek potrzebne na zapalenie – ato dość żeby kretyn za tobą zaczął wyżywać się na klaksonie.

  • Zdjęcie profilowe wojtek_pl
    12 czerwca 2015 at 11:14

    Nie zgodzę się. To ma chodzić właśnie o to co MNIE się opłaca. A nie iluzoryczne redukowanie emisji spalin. Od tego są samochody i motocykle i inne pojazdy silnikowe, aby emitować spaliny. Mają jeździć, dawać frajdę, spalać paliwo, mieć moc . A nie, tfu, „ratować planetę”…
    Tak, w SYM słychać zwykły rozrusznik, chociaż opóźnienie nie jest jakieś drastyczne. Tyle, że w PCX mogę odkręcić gaz i tak trzymać a tu pewnie nie bardzo, bo musi nastąpić rozłączenie zębatki rozrusznika od koła zamachowego…
    System w PCX sobie chwalę, realne zużycie paliwa przez prawie rok eksploatacji na poziomie 2.2 – 2.3 l/100 km. Tanio.

  • Zdjęcie profilowe Wombat
    12 czerwca 2015 at 11:40

    Nie :D. Jesteś w „mylnym błędzie”. To nie chodzi o to żeby się to tobie opłacało tylko o to żebyś za to zapłacił kupując pojazd. Dlatego jesteś mamiony „oszczędnościami” w czasie jazdy.
    Ale jest to przeniesienie kosztów ochrony środowiska na użytkowników. A do tego bardzo sprytnie po pod tym drugim dnem jest też trzecie – pieniądze.
    Ochrona środowiska nie kończy się na emisji z rury wydechowej. Zaprojektowanie i wytworzenie zaawansowanego techniczne motocykla, jego rozrusznika, jego akumulatora a potem zutylizowanie tych 150kg nowoczesnych materiałów jest bardzo dużym obciążeniem dla środowiska. Znacznie większym niż zysk z niższej emisji z powodu start-stop.
    Ale firma musi mieć produkt a czołowa firma musi mieć czołowy produkt. Problem jest taki że ktoś musi za niego zapłacić tak żeby jeszcze na tym zarobić. No i tu trzeba mieć wabik. W tym wypadku wabikiem jest proekologiczność i oszczędność. Sukces dla hondy że cię przekonali że to tobie się opłaca :). opłaca to się IM.
    Rok eksploatacji skutera palącego 2.2l i 10 tys km a rok eksploatacji skutera palącego 2.7l i 10 tys km.
    litr liczmy po 5zł.
    10000km:100km=100 czyli 100 razy oszczędzasz różnicę miedzy 2.2 a 2.7 litra. czyli 100×0.5L=koszt 50L paliwa.
    50L paliwa po 5 zł kosztuje 250zł.
    250zł oszczędzasz w sezonie na 10000 tys km.
    Ile zapłaciłeś za drogą honde?
    Ile płacisz ubezpieczenia?
    Ile kosztują przeglądy przez 2 lata eksploatacji i 20000km?
    Wciąż uważasz że to 250zł rocznie to coś co zaważyło na twojej decyzji o zakupie? czujesz tą GRUBĄ gotówkę w domowym budżecie?
    😀

  • Zdjęcie profilowe Wombat
    12 czerwca 2015 at 11:52

    że tak dodać dopieca to jeszcze dodam że dodatkowo dochodzi zużycie systemu (w hondzie mniej ale w SYM-ie więcej) tego rozruchu.
    Rozruch to najbardziej obciążający dla silnika proces – wolne obroty wału, duże siły, naprężenia w układzie napędowym.
    Normalnie rozrusznik i silnik w przeciętnym pojeździe robi taką operacje 2x dziennie. Kiedy rano ruszasz do roboty i po południu kiedy wracasz.. czaaasem 3x dziennie jeżeli wpadasz zatankować albo zatrzymujesz się pod sklepem. Przy start-stop proces jest powtórzony od kilkunastu do kilkudziesięciu razy dziennie – zwłaszcza w samochodzie który korków nie mija (w skuterze i naszych realiach jazdy to już kompletny bezsens).
    Wiec po 3 latach jazdy i końcu gwarancji mogą być bardzo kosztowne wymiany tulei rozrusznika, akumulatora..itd

  • Zdjęcie profilowe wojtek_pl
    12 czerwca 2015 at 14:15

    W sumie to mnie przekonałeś, że to się nie opłaca… Ale mam i będę używał.

    Dla środowiska to najlepiej by było aby raz zrobiony pojazd jeździł przez 20 lat , nawet gdy pali 20 l/100km niż co 5 lat produkowanie nowego i złomowanie starego.

  • Zdjęcie profilowe Deep_Nothingness
    22 czerwca 2015 at 19:07

    Środowisko nie interesuję korporację. Ich interesuję tylko $. A obecny trend i wyżyłowane normy i przepisy dotyczące pseudo ekologii to kupa $.
    Poza tym w waszych dywagacjach zapomnieliście o jednym. W pojazdach napakowanych elektroniką wystarczy małe spięcie i motorka nie uruchomimy, a co dopiero gdziekolwiek pojedziemy. Żeby system start stop poprawnie funkcjonował, to wszystkie podzespoły musza pracować na tip top. Wystarczy, że filtr powietrza będzie nadmiernie zużyty i odpalanie będzie zajmowało dłuższą chwilę, a sam silnik będzie jeszcze bardziej wysilony. Poza tym, to ciekawi mnie co się stanie w deszczowy dzień kiedy podczas jazdy elektronika odpowiedzialna za wyłączanie silnika dozna awarii.

  • łubudu
    20 maja 2016 at 13:15

    Moim zdaniem raczej kiepski bajer jeśli jeździ się po mieście gdzie co 100 m są światła. Przy takim gaszeniu i odpalaniu pewnie trzeba mieć ze dwa aku na zapasie.