BMW R 75 Sahara: najnowocześniejszy motocykl II wojny światowej. Historia, którą powinieneś poznać

Motocykl wojskowy z II wojny światowej, który miał podgrzewaną kierownicę, hydrauliczne hamulce i reduktor!

W skrócie
  • Dzisiaj BMW R 75 Sahara jest motocyklem, którego ceny potrafią osiągać horrendalne ceny.
  • Brakowało naprawdę niewiele, aby BMW nigdy nie zostało producentem motocykli wojskowych. Przetarg na dostawy dla wojska wygrała marka Zundapp!
  • Wymagania, którym musiał sprostać niemiecki motocykl wojskowy były ogromne. Motocykl nie tylko musiał być szybki i bezawaryjny. Silnik oraz rama motocykla musiały sobie radzić sobie z ogromnymi obciążeniami i być zdolnymi do pracy w najgorszych warunkach
  • Sahara posiadała całą masę nowinek technologicznych. Miała system szybkiego rozłączania przewodów hamulcowych (posiadała hydrauliczny układ hamulcowy wózka oraz tylnego koła motocyklowego), podgrzewaną kierownicę, reduktor i całą masę rozwiązań, o których inne armie świata nawet nie śniły.
  • Więcej niesamowitych historii motocyklowych znajdziesz na naszej stronie głównej, jednoslad.pl

Motocykl BMW R 75 Sahara bez wątpienia jest jednym z najbardziej kultowych motocykli II wojny światowej i jednym z najbardziej znanych motocykli w całej historii motoryzacji. Dzisiaj przybliżymy historię zaprzęgu, który co prawda przegrał wojnę, ale na lata stał się synonimem motocykla wojskowego. Oto BMW R 75 Sahara.

BMW R 75 Sahara była jednym z najbardziej zaawansowanych technologicznie motocykli II wojny światowej. Wytrzymałość oraz liczne nowinki technologiczne zaskakiwały na każdym kroku. Dzisiaj Sahara jest jedną z najciekawszych relikwii II wojny światowej. Osoby, które posiadają ten motocykl mogą się czuć szczęśliwcami.

BMW R 75. Historia motocykla, który przegrał II wojnę światową

Chociaż to Harley-Davidson WLA został zapisany w kartach historii jako motocykl, który wygrał batalię o wolność, to dzisiaj BMW R 75 uchodzi za zdecydowanie większy rarytas w rękach kolekcjonerów. Z czego to wynika? Na pewno ogromny wpływ ma na to wolumen produkcyjny oraz ilość sztuk, która przetrwała zawieruchę wojenną.

BMW R 75 Sahara
BMW R75 Sahara. Muzeum Dopravy Bratislava, autor: Pudelek

Z drugiej strony na wartość kolekcjonerską wpływają technologie użyte w konkretnym motocyklu. Gdybyśmy porównali model WLA z BMW R 75, to (przepraszam fanów WLA) amerykański motocykl wypadłby na tym polu blado. W stosunku do Sahary, motocykle H-D wydawały się archaiczne. Nie oznacza to jednak, że amerykanie nie potrafili stworzyć motocykla, który zrównałby się z dziełem niemieckich inżynierów. W tym konkretnym przypadku chodzi o podstawy i filozofię zarządzania armią. W dużym skrócie; amerykanie stawiali na ludzi oraz ich wyszkolenie, Niemcy na zaawansowane technologie i precyzję wykonania swoich pojazdów.

REKLAMA

Peugeot Metropolis 2021: 400 cm3 bez motocyklowego prawa jazdy

PEUGEOT METROPOLIS 400i - trójkołowy skuter dostępny na prawo jazdy kat. B. Odkryj jego potencjał i ciesz się dynamiczną i bezpieczną jazdą.

R 75. A może te motocykle nie były wcale takie doskonałe?

Motocykle WLA miały być proste i nieskomplikowane, a ich ogromnym atutem miał być szybki serwis, ograniczający się do szybkiej wymiany uszkodzonego elementu i dalszą służbę ku chwale ojczyzny. W przypadku bawarskich motocykli tak łatwo nie było, jednak według źródeł historycznych oraz historyków chociaż takie awarie przydarzały się zdecydowanie rzadziej niemieckim pojazdom, to były zdecydowanie trudniejsze w naprawie.  Poza tym motocykle BMW R 75 były drogie i skomplikowane w produkcji. Na dodatek posiadały gorsze własności terenowe oraz mogły zabrać na swój pokład mniej towaru niż popularny w trakcie II wojny światowej samochód Volkswagen typ 82 Kübelwagen, a koszty produkcji były do siebie zbliżone.

Zresztą, wpływ na dzisiejszą wartość kolekcjonerską ma fakt, że Harley wyprodukował łącznie około 90 tysięcy sztuk motocykli WLA, zaś BMW tylko 16 925 egzemplarzy - jak widzicie różnica jest spora.

BMW R 75 Sahara. Wojskowy motocykl z koszem, historia

Konstrukcja motocykle wojskowego BMW wywodziła się bezpośrednio z modelu BMW R 71, chociaż zaprzęg musiał zostać poddany całej masie zmian. Potrzeby Werhmachtu były ogromne i dokładnie sprecyzowane. Motocykl musiał posiadać napęd na koło wózka bocznego oraz być zdolnym do transportowania na swoim grzbiecie ładunku o masie minimum 500 kilogramów - dokładnie na tyle wyliczono masę trzech żołnierzy z pełnym ekwipunkiem. Jednym z wymaganych punktów było również umieszczenie na wózku karabinu maszynowego MG-34.

Harley-Davidson XA: motocykl z silnikiem boksera! Zupełnie jak Ural, K-750 czy Dniepr! To trzeba

Poza tym motocykl niemieckiej armii miał posiadać prześwit wynoszący 150 mm, mieć sporą odległość między oponą, a błotnikiem - miała ona umożliwiać montaż łańcuchów śniegowych, a maksymalna prędkość jaką rozwijał zaprzęg musiała oscylować w granicach 90 km/h. Co ciekawe określono również prędkość dla pełzania. Konstrukcja musiała być zdolna do poruszania się w kolumnie piechoty z prędkością marszową wynoszącą 3-4 km/h!


BMW R 75 Sahara, ciekawostka:

Chociaż nazwa BMW R 75 Sahara wskazuje na to, że ten motocykl miał służyć raczej w klimacie gorącym, to motocykle te jeździły na wszystkich frontach. W związku z tym inżynierowie BMW zadbali o... komfort kierowcy. W tym celu w motocyklu zastosowano bardzo prosty, ale niezwykle przemyślany system ogrzewania manetek kierownicy oraz wnętrza wózka bocznego. Do ogrzewania wykorzystywano gorące spaliny, które specjalnymi rurkami były prowadzone np. do kierownicy - w ten sposób ją ogrzewano.

Warto zaznaczyć, że przydomek Sahara został nadany motocyklom BMW R 75 dopiero wiele lat po wojnie. Oczywiście wynikał on z piaskowego malowania. Jednak kolor nie był predystynowany kolorem pustynnego piachu znajdującego się w Afryce Północnej, a kolorem rosyjskiego kurzu. Zresztą z frontem rosyjskim związana jest jedna z najbardziej znanych modyfikacji tego motocykla: umiejscowieniem filtra powietrza w okolicach zbiornika paliwa. Zanim Niemcy wyruszyli na wschód, motocykle posiadały filtr powietrza w okolicach skrzyni biegów. Dopiero oblepiający rosyjski kurz oraz konieczność pokonywania brodów wymusiły na inżynierach zmianę położenia filtra. Ten wylądował na zbiorniku i został zakryty charakterystycznym "hełmem". BMW R 75 ochrzczony w Polsce Saharą nosił w niemieckiej armii przydomek "Russland". Tak naprawdę ten motocykl został zaprojektowany z myślą o ofensywie wschodniej.


Niestety przetargu nie wygrał producent z Bawarii. Produkcję motocykli wojskowych zlecono firmie Zündapp. Jednak wkrótce okazało się, że potrzeby niemieckiej armii są tak duże, że zaproponowano BMW produkcję motocykla KS-750 na zasadzie wymiany licencyjnej. Ci jednak zagrali w pokera i odmówili wojskowym (trzeba przyznać, że mieli cojones ze stali). Oczywiście w tej historii nie chodziło o to, że BMW nie zgadzało się z ideologią III rzeszy, a o fakt, że nie chcieli się podpisywać pod czyjąś konstrukcją. "Generałowie" ugięli się i zamówili motocykle, stworzone przez BMW. Oczywiście w ramach uproszczenia produkcji oraz obsługi motocykli w warunkach wojennych, obie strony poszły na kompromis - właśnie dlatego dzisiaj możemy znaleźć między BMW R 75 a Zündappem KS-750 pewne podobieństwa. Unifikacja była kluczem do sukcesu.

BMW R 75 Sahara

W jej rezultacie motocykle zostały wyposażone w takie same napędy tylnego koła z mechanizmem różnicowym, hamulce hydrauliczne czy obręcze kół.

Niemiecka jakość wykonania. BMW R 75 Sahara

W ramie bawarskiego wojaka znalazł się czterosuwowy, dwucylindrowy silnik górnozaworowy w układzie przeciwsobnym o pojemności 745 cm3. Jednostka generowała moc 26 KM przy 4400 obr./min - to niedużo, nawet w latach 30-tych ubiegłego wieku. Już wtedy BMW produkowało motocykle zdecydowanie mocniejsze. Jednak w tym konkretnym przypadku chodziło o jak najwyższą wytrzymałość jednostki napędowej, a stopień sprężania wynoszący 5,6-5,8, miał sprawiać, że Sahara nie była aż tak wymagająca pod kątem odpowiedniego paliwa. Silnik połączony był z czterostopniową skrzynią biegów i tutaj musimy się na chwilę zatrzymać.

Motocykl z koszem. Ranking TOP5 najpopularniejszych motocykli z wózkiem bocznym

Motocykl posiadał skrzynię biegów, która dysponowała czterema przełożeniami szosowymi, trzema przełożeniami terenowymi i biegiem wstecznym. Dlaczego akurat trzy biegi polowe, a nie cztery? Sprawa jest prosta. Przełączenie dźwigni na czwarty bieg powodowało całkowite rozłożenie napędu. Biegi drogowe kierowca mógł zmieniać za pomocą dźwigni nożnej oraz ręcznej, zaś terenowe tylko za pomocą dźwigni ręcznej. Skrzynie biegów w zależności od lat produkcji i modelu potrafiły się między sobą różnić, łączyła je jedna cecha: trudność w ewentualnych naprawach. Mechanizm był tak skomplikowany, że w razie awarii element nie był naprawiany przez żołnierzy, a odsyłany do zakładów remontowych w bezpiecznej odległości od frontu.

Według oficjalnych źródeł Sahara rozpędzała się do 92 km/h. Tak naprawdę to był bardzo zadowalający wynik tym bardziej, że masa własna motocykla wynosiła 400 kg, a ewentualna ładowność 500 kg. Oznacza to, że motocykl w pełnym rynsztunku i z ekipą żołnierzy mógł ważyć nawet niecałą tonę. Zasięg motocykla obliczono na 360 kilometrów. Była to zasługa 24 litrowego zbiornika paliwa. Od siebie dodam, że jazdą z prędkością maksymalną musiała być niezwykłą ekwilibrystyką. Ten motocykl nie posiadał zawieszenia tylnego i był naprawdę ciężki. Potrzeba było sporej siły i nie lada umiejętności żeby ogarnąć ten zaprzęg.


Ciekawostka rodem z XXI wieku

BMW R 75 Sahara posiadała w kole wózka oraz w kole tylnym bębnowe hamulce hydrauliczne, zaś w osi przedniej znajdował się mechaniczny hamulec bębnowy. Teraz najciekawsze: przewody hamulcowe posiadały specjalny zawór, który automatyczne odcinał przepływ płynu hamulcowego przez co ryzyko zapowietrzenia układu hamulcowego w trakcie rozłączania i podłączania praktycznie nie istniało. We frontowych warunkach było to na wagę złota!


Początkowo produkcja motocykla BMW R 75 Sahara odbywała się w Monachium. Wkrótce jednak zdecydowano o przeniesieniu produkcji do Eisenach - chodziło o bezpieczeństwo fabryki. Jednak w roku 1944 fabryka BMW po raz kolejny stała się celem nalotów i to właśnie zniszczenia wynikające ataków aliantów spowodowały, że produkcja została zatrzymana. W wyniku bombardowań ucierpiało 60% infrastruktury fabrycznej. Po wojnie fabrykę odbudowano i po raz kolejny rozpoczęto produkcję motocykli. Tym razem były to motocykle... EMW oraz samochody Wartburg, ale to już temat na zupełnie inna opowieść.

No to montujemy. Tym razem dla ZSRR!

Co ciekawe, zanim definitywnie pożegnano się z produkcją modelu R 75, w październiku 1945, na polecenie wierchuszki jeszcze raz rozpoczęto produkcję kultowych, niemieckich motocykli. Tym razem produkcję ograniczono do montażu kilkudziesięciu zaprzęgów z części, które znaleziono w magazynach. Motocykle trafiły z ZSRR.

Współczesne, nowe i dawne motocykle Ural. Historia rosyjskiej marki

Produkcja motocykla BMW R 75 Sahara rozpoczęła się w roku 1941, a zakończyła w 1944. W Ciągu kilku lat wyprodukowano niecałe 17 tysięcy sztuk tego niesamowitego motocykla, co tak naprawdę było kroplą w morzu potrzeb wojska. Początkowo planowano produkcję 20 tysięcy motocykli rocznie. Oczywiście wolumen produkcyjny miał być połączony z motocyklami KS-750 innego niemieckiego producenta.

 

 

Inne publikacje na ten temat:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button