Portal Motocyklowy Jednoślad.pl

Społeczność

Zaloguj się lub zarejestruj w Jednoślad.pl:  

Zarejestruj się

Jazda motocyklem zimą: Jak to jest z tym końcem sezonu

Kategoria: Motocykle Opinie Skutery

Dodano 14 listopada 2016

Czy chcemy czy nie, zima zbliża się wielkimi krokami. W południowe rejony Polski już zawitała, zabieliła krajobraz i uziemiła tamtejszych motocyklistów – możliwe, że na dobre. Jak co roku piszemy zatem teksty o tym jak przygotować motocykl do zimy, itp. I wtedy pojawiają się oni – prawdziwi motocykliści!

I czytam te same od lat komentarze typu: “Co wy gadacie, ja jeżdżę cały rok”, “Trzeba być twardym, nie miękkim”, “Dopóki temperatura nie spadnie do… to ja latam”, “Nie ma złej pogody jak są dobre ciuchy” itd… Czytam to i zastanawiam się – po co to wszystko? Czy taki komentarz pokazuje, że jego autor jest twardzielem i zdobywa nim +30 punktów do motocyklowego fejmu? Czy może chodzi o to, żeby pokazać, że w redakcji nie pracują prawdziwi motocykliści, tylko przestraszone siusiumajtki, którzy w deszcz się boją jeździć, jak jest chłodno boją się jeździć, a jak jest niebo zachmurzone – to w sumie też – bo może spaść deszcz i może się ochłodzić…

Według mnie sprawa jeżdżenia motocyklem poza sezonem jest baaaardzo indywidualna. Otóż, kiedy nie miałem samochodu, a posiadałem “tylko” dwa motocykle (Fazera 600 i XT 600), to wyznawałem zasadę, że nawet przy dużym mrozie nic mi nie będzie, jeżeli będę dobrze ubrany i będę robił tzw. krótkie ruchy po mieście, szczególnie jak było sucho. Znajomi patrzyli się na mnie jak na UFO, kiedy meldowali mi smsem, że właśnie widzieli mnie na mieście. Tak to ja – z dumą odpowiadałem. Pytanie czy jest to jakiś powód do dumy? Czy marznięcie na motocyklu na przekór wszystkiemu i wszystkim coś komuś udowadnia, albo czy może wręcz coś udowadniamy sobie? Czy jeżeli jeżdżę motocyklem cały rok – oprócz ataków zimy, gdzie na ulice wyjeżdżają pługi śnieżne – to jestem lepszym motocyklistą?

Hmm… Według mnie nie. Przyznaję, że jeździłem, bo nie miałem samochodu, że jazda (dwoma autobusami) do pracy oddalonej od miejsca zamieszkania prawie 20 km, skutecznie mnie odstraszała. 1,5 h w korkach, ściśnięty na stojąco wśród ludzi vs 30 minut ostrożnej jazdy motocyklem, hamując silnikiem i głaszcząc tylko przedni hebel… Ale z perspektywy patrzę na to jako na niezłą głupotę. To, że nigdy się nie przewróciłem na Fazerze, a tylko raz – parę lat później na DRZ – wyjechałem rano z Warszawy jesienią, wracałem nocą z Zielonki zimą – to jest w sumie cud. Teraz, gdy do pracy mam właściwie taki sam dystans i po praktycznie identycznej trasie – wybieram samochód i nawet nie myślę o jeździe motocyklem. Czy to tchórzostwo, albo oznaka bycia nieprawdziwym motocyklistą? Myślę że nie – myślę, że to kwestia całkowicie indywidualna.

W sobotę, świeciło pięknie słońce – postanowiłem wyciągnąć XX-a z garażu. Pomyślałem, że zatankuję go na zimę, napompuję opony. Oczywiście do stacji pojechałem okrężną drogą, żeby się przejechać – ostatni raz w tym roku. I co? Super przyjemność? Ano nie… Mróz, mokro na asfalcie, bo ten posolony. Brud, syf, dusza na ramieniu przy hamowaniu… No i niedźwiedzia przysługa jaką wykonałem mojemu motocyklowi. Co z tego, że zatankowany i koła napompowane, skoro pobrudził się solą… Musiałem go jeszcze spłukiwać pod domem. Zastanawiam się cały czas, czy zrobiłem to wystarczająco dokładnie…

Więc jeżeli ktoś jeździ cały rok motocyklem czy skuterem, wcale mu nie gratuluję. Po prostu jeździ, podejmuje ryzyko na własną odpowiedzialność. Jeździ najprawdopodobniej nie dlatego, że jest twardzielem, ale dlatego że nie ma innego wyjścia. To jego wybór, jego indywidualna sprawa.

Pozdrawiam serdecznie wszystkich motocyklistów – i tych co już zimują swoje sprzęty, i tych którzy jeszcze z tym zwlekają.

Czytaj więcej o: , , , ,

- napisał 284 publikacji w Jednoślad.pl.

Motocyklami jeżdżę od 2000 roku. Choć przez lata pojawiały się kolejne pasje i zainteresowania, to jednak jednoślady z silnikiem zawsze opierały się nowościom i w moim sercu do tej pory mają pierwszeństwo. Obecnie reprezentuję barwy Szybkiej Turystyki (CBR1100XX) na zmianę z Supermoto i Enduro (DRZ450E SM).

Komentuj | Wasze komentarze i opinie »


Komentarze: 15 opinii

  1. Zulus pisze:

    Słuszna uwaga. Gdybym miał szansę dostać się samochodem do pracy w 20-30 minut, też bym się nie wygłupiał zimą na dwóch kołach. Szkoda zdrowia, szkoda sprzętu. Ale nie mogę, a nie chcę tracić 1-1,5h na dojazd w jedną stronę. Dlatego ostrożnie, klnąc swoją głupotę przy każdym uślizgu po zbyt gwałtownie odkręconej manetce, usiłuję się prześlizgać ile tylko się da, aby do wiosny :-)))

  2. ~ Rider pisze:

    Ja mam w domu dwa samochody i co z tego? Dojazd autem zajmuje mi 1-1,5 godziny w jedną stronę. Junkersem pół godziny. Pracuje w ścisłym centrum Warszawy więc miejsca postojowe są płatne 30 zł za 8 godz. Dlatego jeżdżę moto jak tylko śnieg nie zalega. Zima to koszmar ale pomaga ćwiczyć dobre nawyki jazdy w złych warunkach. Oby do wiosny!

  3. Wombat pisze:

    jutro w mazowieckim na popadywać śnieg i to grubo. Ale że ma być na plusie to skończy się pluchą w ciągu dnia.

  4. jas13 pisze:

    Na dzień dzisiejszy mamy późną listopadową jesień, do zimy jeszcze chwila ;)

  5. Zulus pisze:

    Powiedz to oponom mojego Smyka. Może je przekonasz, będę wdzięczny :-)

  6. Druid pisze:

    Eeee… tam… to front ciepły Wombacie. Spadnie w nocy parę płatków, a do rana wszystko deszczyk pięknie spłucze… :)))
    +++
    Wyobrażasz sobie tę scenę Zulusie? Wombat klęczący przed Smykiem i gadający coś do opony? :D

  7. ~ Choq007 pisze:

    Witam, świetny artykuł. Miewam podobne dylematy wiec ostatnio wpadłem na pomysł kupna skutera śnieżnego ( tak po waszym teście) albo krosowki i zestawu “gasiennicowego” :-) pozdrawiam

  8. Zulus pisze:

    Nie, bo pisałem do jas13 :-)))

  9. eadem pisze:

    Leszek napisał:

    Phi. Prawdziwi riderzy śmigają cały rok!

    Powiedz to mojej włoskiej zołzie, bo ona najchętniej by cały rok stała :P

  10. Leszek pisze:

    Phi. Prawdziwi riderzy śmigają cały rok!

  11. bea555 pisze:

    Uuuu…. nie obrażaj włoszczyzny, to temperamentna nacja jest;)))

  12. Zulus pisze:

    Leszek – prowokator :-)))

  13. jas13 pisze:

    Jak ktoś chce ganiać zimą, może zawsze założyć np. Michelin CityGrip Winter, Heidenau K66, IRC Urban Snow.

  14. ~ maniek75 pisze:

    w obecnym klimacie, gdzie zima w Polsce (śnieg) jest max przez kilka tygodni, nie widze problemu jazdy przez cały rok, pod warunkiem, że temperatura jest powyzej 0 i jest suchy asfalt. Obecnie zdarzają się czesto okresy ocieplenia w zimie, gdzie temperatura oscyluje koło 10 stopni w ciągu dnia (tak jak w grudniu zeszłego roku).Końcówka listopada 2016r również nastraja optymistycznie:-)

  15. ~ MizantropZ pisze:

    W sumie to za główny środek transportu uznaję moto, a za pomocniczy auto. Jak tylko mogę (w miarę sucho, bez śniegu, bez większych zakupów czy kogoś) jadę jednośladem. Reszta wypadków to po prostu ładowanie akumulatorów w samochodzie.


Zostaw komentarz do tego artykułu




Dodając komentarz akceptujesz regulamin Jednoślad.pl

Ważne

Polecane porady, testy, opinie...

Prawdziwa motocyklowa pasja nigdy nie umiera!

Prawdziwa motocyklowa pasja nigdy nie umiera!

01 maja 2011

I co, Bzyczku? Jak tam ci dzisiaj? Chyba ktoś ci oberwał jedną naklejkę gdy tak samotnie stałeś pod blokiem, jak na codzień zresztą? Mam drugą to przykleję. I wytrzemy cię z kurzu, wypłakujemy i będziesz jak nowy. Może nie dziś, ale w sobotę.

Blogi Motocykle6 opinii

Test Kymco Agility 50 4T: Mój Test

Test Kymco Agility 50 4T: Mój Test

12 października 2011

Po raz pierwszy jak ujrzałem Agility, miałem mieszane uczucia. Wyglądem bardzo niepozorny, zgrabny o ładnej sylwetce skuter z każdą chwilą coraz bardziej mnie ciekawił. Jest średniej wielkości porządnie wykonany, z dobrze spasowanymi plastikami i niezawodnym silnikiem jak na sprzęt za około 4200 zł.

Blogi Skutery Testy3 opinii

Dlaczego nie chcę już jeździć “pchełką”?

Dlaczego nie chcę już jeździć “pchełką”?

14 stycznia 2010

Opinie Porady Skutery9 opinii

Portal i Forum Motocyklowe Jednoślad.pl

Portal i forum motocyklowe Jednoślad.pl wykorzystuje pliki sesji cookie. © 2005-2016 Wydawca: Jednoślad.pl. Grupa OnAir!, 01-231 Warszawa, Płocka 5a, Polska. Wszelkie prawa zastrzeżone. Jednoślad.pl to funkcjonujący od 2005 roku portal motocyklowy oraz forum dla sympatyków skuterów, maxi skuterów 125 ccm, motorowerów i motocykli 125 ccm.