Aktualnie czytasz:
Jak najkorzystniej kupić nowy motocykl – kilka porad byłego sprzedawcy
1

Wiele powstało poradników o tym jak nie dać się nabrać kupując motocykl używany, za to nie każdy wie jak najkorzystniej kupić nowy motocykl czy skuter. W poniższym artykule opiszę kilka rzeczy, które mogą ułatwić nam zakup wymarzonego jednośladu w salonie, a także pozostawić po nas dobre wrażenie.

Sam pracowałem w branży motocyklowej prawie 10 lat i w tym czasie sprzedałem kilkaset nowych i używanych jednośladów różnych marek. Podzielę się z wami moimi doświadczeniami z klientem, grając tym razem po waszej stronie.

Wybór dealera

Najczęściej wykonuje się go automatycznie, patrząc które dealerstwo marki pojazdu, który chcemy kupić, jest najbliżej. Niestety nie jest to zawsze najlepsze rozwiązanie. Czasem wydaje nam się, że nie mamy żadnego wyboru, bo w naszej miejscowości jest tylko jedno dealerstwo. W dobie internetu to tylko pozory. Możemy spokojnie wybrać swój wymarzony pojazd w którym tylko chcemy dealerstwie, sprawdzając opinie na jego temat w internecie, korzystając z doświadczeń znajomych lub po prostu korzystając z dobrej oferty cenowej. 100% formalności da się załatwić zdalnie i można kupić motocykl nie wychodząc z domu (sprzedałem kilka pojazdów Polakom będącym za granicą czy też mieszkającym na drugim końcu kraju). Sprzedawca bez problemu ogarnie wszystkie formalności, kurier wyśle potrzebne do rejestracji papiery, a transport dealera, lub też specjalistyczna firma przywiezie motocykl. Wy za pojazd zapłacicie przelewem.

 
Czytaj
REKLAMA

Prezenty od Junaka

Kup dowolny jednoślad marki Junak, a otrzymasz kask z blendą Junak oraz 5L oleju Platinum Rider.

Jeżeli wybieracie dealera nie pomijajcie dealerstw małych, które mają mały obrót i czasem też mały wybór, bo mają dostęp do takich samych magazynów, co ci najwięksi i wymarzony pojazd dadzą radę ściągnąć bezpośrednio dla was. Najczęściej w takich właśnie miejscach znajdziecie ludzi z pasją, którzy będą mieli czas wam doradzić, pomóc w zakupie i … będą was przez długi czas pamiętać. Jeżeli kupicie motocykl u „najlepszego, największego dealera w Polsce” możecie być pewni, że będziecie na wszystko czekać i możecie wcale nie być potraktowani wyjątkowo. Dla was to zakup życia, dla chłopaków sprzedających 600 motocykli rocznie – kolejny nudny dzień w pracy.

Cena

Negocjacje to trudna rzecz i nie każdy potrafi je prowadzić. Jeżeli chcecie uzyskać/wynegocjować dobrą cenę, na pewno nie wolno wam zaczynać od tekstu: „A jaki rabat dostanę na ten pojazd?”. Zapewniam was, że sprzedawca słyszy takie rzeczy kilka/kilkadziesiąt razy dziennie i działa to na niego zupełnie odwrotnie. Zainteresujcie się najpierw tematem, pogadajcie z człowiekiem, który pokazuje wam pojazdy. Dobierzcie najlepszy dla siebie. Po wszystkim, gdy już jesteście zdecydowani poproście o wycenę z uwzględnieniem zniżki, argumentując to jakoś. Dlaczego chcecie zniżkę? Bo będziecie serwisować pojazd w dealerstwie, w którym go kupujecie, bo nie nabywacie samego pojazdu, a także akcesoria – czyli wasz zakup podchodzi już pod hurt. Psychologia. Jeżeli sprzedawca was polubi, jeżeli będziecie podchodzili do jego pracy z szacunkiem, on odwdzięczy się wam lepszą ceną – na pewno.

Co do samych cen, to pamiętajcie, że marża dealerska na nowe pojazdy waha się od kilku – tak kliku do kilkunastu procent. Jeżeli motocykl kosztuje 30 000 zł, a wy chcecie urwać z ceny 5 tysięcy… może się to nie udać, prawie na pewno, jeżeli liczycie tylko i wyłącznie na zniżkę dealerską. Jeżeli chcecie kupić taniej, należy poczekać (często do października/listopada) aż promocję na wymarzony przez was model zrobi importer, ale to może nigdy nie nastąpić, gdyż model ten np. zostanie wyprzedany, albo zniżka może polegać na dodaniu gratis akcesoriów, a nie na zmniejszeniu ceny…

Negocjacje ciąg dalszy

Nic nie wkurza handlowców bardziej niż przeprowadzanie castingu na dealera, czyli nonszalanckie informowanie sprzedawcy, że możecie kupić gdzie indziej i co zrobi dealer, żebyście kupili właśnie u niego. Często dla takich klientów dealer nie zrobi nic. Dlaczego? Dlatego, że zakup motocykla to nie jednorazowy zakup bułki, to proces długofalowy, który trwa od kilku dni, do nawet kilku tygodni, a relacja sprzedawca – klient może ciągnąć się latami, jeżeli klient wraca serwisować pojazd, kupować ciuchy, akcesoria etc. Jeżeli zachowujecie się chamsko, nie dacie się lubić, wywyższacie się – sprzedawca, który ma powiedzmy płacone 100 zł premii za sprzedaż pojedynczego pojazdu, nie będzie chciał się z wami użerać.

Jaki zatem jest sposób na to, żeby wynegocjować dobrą cenę pokazując jednocześnie, że są inni dealerzy? Otóż moja podpowiedź jest bardzo prosta, ale wymaga troszkę zachodu. Udajcie się do wybranego dealera, u którego chcielibyście finalnie kupić pojazd. Dobierzcie sprzęt i ustalcie najlepszą na ten moment cenę. Jeżeli nie będziecie z niej zadowoleni (pamiętajcie, że wszystko kosztuje – czas i wiedza sprzedawcy, światło, ogrzewanie/klimatyzowanie salonu, a dealer ma maksymalnie kilkanaście procent na pojeździe) zadzwońcie lub udajcie się w drugie, trzecie miejsce. Przedstawcie cenę, jaką udało się wam wynegocjować (nie musicie mówić gdzie) i zapytajcie, czy jest możliwe, żeby cena była niższa. Powiedzcie, że jesteście zainteresowani kupnem, jeżeli uzyskacie dobrą cenę. Jeżeli cena was usatysfakcjonuje – wygraliście, możecie pojazd kupić w tym miejscu lub też wrócić do „swojego dealera”, który – pamiętajcie – wykonał najwięcej pracy. Warto tę pracę docenić i zapytać, czy skoro u dealera X udało się dostać taką cenę, możecie liczyć na podobną lub niższą u niego. Tu możecie grać już w otwarte karty. Czysta sprawa – wykonał swoją pracę (wycenę, pomógł w doborze pojazdu, albo pojazdu i akcesoriów), wy nie zawracacie głowy i jesteście w tym miejscu raptem drugi raz. W tym momencie wyciągacie kasę z kieszeni i deklarujecie natychmiastową chęć wpłaty jeżeli cena będzie lepsza lub równa tej, którą uzyskaliście w innym dealerstwie. Fair? Fair.

Życzę wam, abyście kiedyś mieli duży problem, który bardzo często dotyczy osób kupujących nowe motocykle, czyli: jaki kolor wybrać?

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
67%
Interesujące
20%
heh...
0%
Że co?
7%
Grrrr!
0%
Smutne
7%
1 Komentarze
  • Robert
    12 maja 2017 at 19:29

    Jak brałem 125cc to dostałem rabat tylko na akcesoria. Teraz biorę normalne moto klasy600 i tu już jest lepiej. Mt 07 za 28tys i znaczny rabat na akcesoria czyli stelarz kufer craspady. Rolki stojak błotnik tylni. Przedłużenie przedniego błotnika. Full wypas 31 tysi. Polecam jaw moto