Yamaha Tenere 700 Raid: wyprawowa wersja Tereski jeszcze w tym roku?

Prawdziwy motocykl Adventure od Yamahy. Znamy detale!

W skrócie
  • Yamaha Tenere 700 w wersji Raid: czym, się różni od podstawowej wersji?
  • Wyprawowe dodatki, nowe wyposażenie i ta sama sprawdzona baza
  • Kiedy Yamaha Tenere 700 Raid będzie dostępna?

To było więcej niż pewne, że Yamaha Ténéré 700 odniesie ogromny sukces wśród motocykli adventure wagi średniej. I to nie tylko dlatego, że w momencie jej premiery bezpośrednia konkurencja właściwie nie istniała. To po prostu świetny i bardzo dobrze skrojony pod wieloma względami motocykl, który skradł serca wielu przymierzających się do niego osób. Ale nadchodząca wersja Raid, którą Yamaha zaprezentowała w formie rajdowego prototypu pod koniec zeszłego roku, to spory krok w stronę wyprawowych możliwości. Czy Yamaha Tenere 700 Raid zostanie nową królową segmentu dual-sport dla bardziej wymagających podróżników?

Zaprezentowana na listopadowych targach EICMA w Mediolanie wyprawowa wariacja na temat Tenery 700 przypomniała nam piękne czasy, gdy w pustynnych rajdach niepodzielnie rządziły duże, a czasem wręcz monstrualne dwucylindrowe motocykle enduro. Prototyp prężył muskuły w postaci dwóch obszernych zbiorników paliwa zwisających po obu stronach silnika. Został także wyposażony w wysokiej klasy rajdowe zawieszenie i wyścigowe podzespoły uzupełniające rasowy wygląd przedprodukcyjnej koncepcji motocykla, dla których stockowa Tenere 700 jest zbyt „cywilna”.

Yamaha Tenere 700 Raid: wyprawówka pełną gębą!

Wszystko wskazuje na to, że Yamaha Ténéré 700 Raid będzie czymś wersji Adventure w przypadku F 850 ​​GS, Rally Explorer w przypadku Triumpha Tigera, czy Adventure Sports dla Hondy CRF1100L Africa Twin. Wszystkie mogą się pochwalić większymi zbiornikami i typowo podróżniczym wyposażeniem, a czasem też większymi możliwościami terenowymi. W przypadku standardowej Tenery 700 mamy do czynienia z 16-litrowym zbiornikiem paliwa. Przy całkiem umiarkowanym apetycie na paliwo, taki bak wystarcza do kręcenia rozsądnych zasięgów, ale dla naprawdę zaawansowanych terenowych przygód może być już ograniczeniem.

Produkcyjna Ténéré 700 Raid ma więc, jak możemy zobaczyć na uchylających rąbka tajemnicy grafikach, być wyposażona w dwa zbiorniki – każdy z osobnym korkiem wlewu, umieszczonym przed kierowcą, o znacznie większej pojemności. Prototyp Raida miał także dodatkowy zbiornik rezerwowy montowany z tyłu maszyny, którego próżno szukać na patentowych projektach wersji produkcyjnej, ale istnieje spore prawdopodobieństwo, ze trafi on do oferty akcesoryjnej. Rysunki dowodzą, że produkcyjna wersja Yamahy Tenere 700 Raid będzie posiadać ten sam tył co standardowa Teresa.

REKLAMA

Zontes U1 125: Poczuj wszechstronność i moc

Poznaj nowy Zontes U1 125 z najbogatszym wyposażeniem w klasie. Odkryj moc systemu oświetlenia full LED. Poczuj osiągi silnika 14.6 KM. Doceń niesamowitą wszechstronność. Przyjrzyj się z bliska każdemu detalowi.

Chociaż dokładna pojemność zbiorników nie jest jeszcze znana, możemy spokojnie spekulować, że powinny mieścić przynajmniej dodatkowe 10 litrów paliwa. Za sporą pojemnością przemawia widok z przodu, gdzie pękate nadwozie jest poszerzane właśnie przez obydwa boczne zbiorniki. Widać tu także charakterystyczny element mający zapewne zadanie wzmocnienia i zabezpieczenia baków przed uszkodzeniem podczas gleby.

Bądź zawsze na bieżąco dzięki Jednoślad.pl News

Kolejnym z rzucających się elementów jest długa, bo sięgająca aż wlewów paliwa kanapa. Bardziej płasko poprowadzona jej przednia część ma dać więcej swobody ruchu w przenoszeniu środka ciężkości podczas terenowej jazdy. Nowe wydają się także podnóżki – szersze niż standardowe, pozbawione gumowego wypełnienia, za to z wyraźnym agresywnym uzębieniem dla zapewnienia przyczepności w błocie. Dłuższy panel boczny nadwozia teraz przechodzi płynnie w dolną osłonę ramy i rur wydechowych.

Przeczytaj też:

Yamaha Tenere 700 Rally Edition 2021: Czy warto dopłacać za rajdowe geny? [cena, zdjęcia, dane techniczne]

To co zostaje seryjne względem prototypowego modelu, to przedni błotnik, koła, układ hamulcowy i z dużym prawdopodobieństwem także zawieszenie, które być może, z racji większej masy własnej, trzyma nowy fabryczny setting. To samo dotyczy układu wydechowego i z całą pewnością także układu napędowego.

Yamaha Tenere 700 Raid: trochę wyprawowych nowości, lecz baza ta sama?

Po obu stronach nowego zbiornika owiewka sięga dalej w dół, niemal stykając się z nową osłoną szczotek wokół miski olejowej i wydechu. Z przodu Raid ma szersze deflektory boczne obok charakterystycznego reflektora, wyższa także wydaje się szyba.

Bez wątpienia katalog akcesoriów Yamahy będzie bogaty w komponenty upodabniające tę nową wersję do bardziej rajdowego z wyglądu i wyposażenia prototypu.

Jest jednak rzecz, która rzuca się w oczy jako znacząca od strony wizualnej i pewnie też funkcjonalnej zmiana, bo wygląda na to, że zmieniony zostanie kokpit. Ustawiony w pionie tablet zapewne zyska nieco bardziej i mniej przydatnych funkcji. Z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że będzie to kolorowy ekran TFT.  Pojawią się także nowe przełączniki zespolone do sterowania informacjami na ekranie. Czy także do zmian trybów jazdy?


Yamaha nie ukrywała w przypadku prototypu, że jest to zapowiedź produkcyjnej wersji, która zmierza na linie produkcyjne. Czy liczyliśmy na więcej terenowego szaleństwa? Oczywiście, że tak. Tak samo jak liczyliśmy na spory update w przypadku Rally Edition, tak teraz ostrzyliśmy zęby na rasowy rajdowy setup w przypadku wersji Raid.

Przeczytaj też:

Niespodziewany zwycięzca Rajdu Dakar 2022. Sam Sunderland i GasGas na najwyższym stopniu podium

Wygląda jednak na to, że księgowi nie bardzo chcą popuścić wodze „dakarowej” fantazji a, że Adrian Van Beveren nie dał rady zwyciężyć w tegorocznym Dakarze (4. lokata w generalce) to nie ma co liczyć na Dakarowe szaleństwo w najbliższej przyszłości.

Jednak trzeba oddać, że nawet w tak zachowawczo skrojonej wersji od strony podwozia, Yamaha Tenere 700 Raid będzie świetnym i jeszcze bardziej funkcjonalnym sprzętem do zapuszczania się wszędzie tam, gdzie jest dziko. Szkoda tylko, że w ostatnich czasach coraz ciężej o takie miejsca oraz o dostęp do nich. Ale może jeszcze będzie lepiej w tej kwestii. Oby, bo Tenere 700 Raid już teraz prosi się o planowanie dalekich wypraw z dala od cywilizacji.

Obstawiamy, że na Tenere 700 Raid nie trzeba będzie czekać tak długo jak na pierwszą Tenere 700 i że sprzęt pojawi się w salonach jeszcze w tym roku. trzymamy kciuki!

Piotr Ganczarski

Z wykształcenia inżynier mechaniki i budowy maszyn. Motocykle są jego życiowym przekleństwem i chorą miłością. Buduje, przerabia i remontuje jednoślady. Zarówno te nowsze, jak i starsze. Fan motoryzacji i podróżowania na różne sposoby. Oprócz tego lubi pohasać na rowerze i przeczytać dobrą książkę.

Inne publikacje na ten temat:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button