125 ccm
Aktualnie czytasz:
Test nowej Hondy PCX 125 #2: Odkrywamy miasto na nowo dzięki zwrotności tego skutera

Tak, ten skuter – Honda PCX 125 pozwala podróżować po mieście nie tylko z klasą, ale też bardzo zwinnie. Ta niewielka (wbrew pozorom) potrafi dostarczyć bardzo dużo miłych wrażeń podczas jazdy.

Za cenę ponad 11 000 zł otrzymujemy zgrabny i smukły skuter, który standardowo wyposażony jest w bezszelestny funkcja start-stop. Rozruch odbywa się niemal w sposób niezauważalny, a silnik komunikuje włączenie sobie pauzy poprzez specjalną kontrolkę.

Poza tym znajdziemy świetnie wyglądające i działające led nie tylko z tyłu pojazdu. W tej technologii działa także przedni klosz. Zarówno w trybie mijania, jak i długich. Dzięki temu nie tylko oszczędzamy energię elektryczną, ale także nie musimy się martwić o wymianę żarówek. Wedle zapewnień producenta system ten ma służyć do końca dni Hondy PCX 125.

Miłośnicy elektronicznych rozwiązań będą zadowoleni z deski rozdzielczej. Dobrze zaprojektowana, czytelna, wraz z ekranem LCD.

 
Czytaj
REKLAMA

Weź udział w konkursie Junaka. Wygraj zegarek o wartości 2000 PLN

Chcesz zdobyć wyjątkowy zegarek Davosa z logo Junak? Nakręć film o swoim Junaku i opublikuj na Facebooku.

Na pokładzie miejsca z pozoru mało. Jednak nawet osoby o wzroście powyżej 180 cm będą podróżowały komfortowo. Honda PCX 125 jest dość zwinna za sprawą niewielkich rozmiarów i skromnej masy – zaledwie 130 kg.

Honda PCX 125 promuje ekonomiczną i ekologiczną filozofię jazdy. Katalog mówi o spalaniu na poziomie 2.1 L. To na skutek małych gabarytów oraz masy i zastosowania silnika zasilanego wtryskiem ze wspomnianym start-stop.

To jeszcze nie koniec testu Hondy PCX 125. Wkrótce przyjdzie czas na podsumowanie naszego tygodniowego tripu.

Damian Śmigielski, Jednoślad.pl. Jesteśmy w trakcie testowania, ja jestem w trakcie testowania Hondy PCX 125 i mogę się z wami podzielić już nie pierwszymi, ale kolejnymi wrażeniami z jazdy na tym sprzęcie. Po pierwsze – każda maszyna Hondy jest sprzętem niebywale dopracowanym. Jest to kolejne wcielenie PCX’a. Miałem okazje zrobić zdjęcie, które niedługo na Jednośladzie zobaczycie tego egzemplarza stojącego obok kilka lat starszego. Zmiany są kosmetyczne, ale wszystko jest dopracowane. Tamten stary też ma funkcję start-stop, o której zaraz powiem. Nie jest to wielki skuter, nie ma wielkiego schowka pod siedzeniem. Szczerze mówiąc mnie to zupełnie nie przeszkadza, bo kask zabieram zawsze ze sobą, jeżdżę z plecakiem i umówmy się – jest to jeden z najmniejszych skuterów na rynku, ale jest to jego zaletą, bo dzisiaj w korku objechałem gościa na skuterze pewnej renomowanej marki o pojemności 650 cm3. On się po prostu nie zmieścił.Ja oczywiście nie jechałem jak szaleniec, ale jestem wąski, leciutki i co ważne – bardzo zwrotny pomimo, że kółka są całkiem duże. I te duże kółka są kolejną zaletą PCX’a, bo dzięki temu, że one są trochę większe niż na przykład w Vespie ten skuter jest jeszcze bardziej stabilny. Naprawdę można na nim jechać, puścić sobie kierownicę i on będzie bardzo stabilnie jechał. Jest na granicy jeżeli chodzi o wielkość w stosunku do mojego wzrostu. 185 cm wzrostu. Ja się na PCXie mieszczę. Oczywiście nie jest to pozycja jak na T-Maxie, gdzie mogę sobie wygodnie nogi wyprostować przed siebie, natomiast jeździ się nim fenomenalnie. Te 125 cm3 daje bardzo przyzwoitą dynamikę. W ruszaniu ze świateł jestem zawsze pierwszy, chyba, że się trafi ktoś naprawdę mocną furą i chce się ścigać, bo cała reszta zostaje w tyle. Lusterka fajne, wyświetlacz bardzo czytelny, zużycie paliwa – nie jestem w stanie wam powiedzieć, bo dostałem go z pełnym zbiornikiem i dopiero zużyłem połowę. On nie chcę zużywać paliwa. Troszeczkę przez to, że mamy funkcję start-stop, z której korzystam. Ona działa bardzo płynnie. Jeżeli zatrzymujecie się na światłach – silnik gaśnie, wystarczy minimalny ruch manetką i silnik się uruchamia i jedziemy. Oczywiście, jezeli chcemy bardzo dynamicznie ruszyć i obrócimy mocno manetkę to może kaszlnąć i nie zapalić. Wtedy jest chwila konsternacji, natomiast jeżeli widzimy, że światła dla pieszych się zmieniają na czerwone – wtedy lekki ruch manetką i silnik zaczyna pracować. On się bardzo płynnie uruchamia. Nie takiego uderzenia jak przy tradycyjnym rozruszniku i podejrzewam, że tu może być jakiś sprytny patent, wobec czego wystosowałem pytanie do Honda Polska z prośbą o informację techniczne. Postaram się rozgryźć jak funkcja start-stop w tym skuterze działa. Heble super, zawias super, koła super, pozycja przyzwoita. Mnie jest wygodniej jeździć z niską szybą, bo przy moim wzroście nawet jak jest akcesoryjna duża szyba to ja wtedy wcale nie mam łatwiej, tylko trudniej. Mam wtedy zawirowania wokół kasku, szumi, rusza głową, a tutaj oczywiście jest uderzenie wiatru, ale mam porządne skuterowe ciuchy, dobry kask, więc zupełnie mi to nie przeszkadza. Nie jeździłem w deszczu, ale myślę, że też wielkiego problemu nie będzie. Jeszcze jest za wcześnie na końcowe wnioski. Te końcowe wnioski przeczytanie na naszym portalu Jednoślad.pl. A na razie to już wszystko. Idę poprzeciskać się w warszawskich korkach, subskrybujcie nasz kanał Youtubowy, śledźcie nas na Instagramie i oczywiście zapraszam na Jednoślad.pl. Zarówno na portal jak i na forum. Do zobaczenia!

 

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
0%
Interesujące
0%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%