Sankcje działają. Rosjanie wracają do produkcji znanych i archaicznych silników boksera

Czy radzieckie motocykle sprzed upadku ZSRR wrócą w Rosji do łask?

W skrócie
  • W związku z sankcjami ekonomicznym nałożonymi na Rosję, Ural Russia postanawia całkowicie zmienić podejście do budowy motocykli. Pakiet Euro5 zostaje usunięty z rosyjskich fabryk!
  • Zmiany produkcyjne wynikają z konieczności podjęcia oszczędności w zakresie materiałowym.
  • Osoby odpowiedzalne za projekt Ural zapowiadają również zmiany w napędzie końcowym. Czy wał Cardana zostanie zastąpiony przez klasyczny łańcuch?
  • Więcej wiadomości z motocyklowego świata znajdziesz na naszej stronie, jednoslad.pl!

Sankcje wprowadzone na Federację działają – widać to ewidentnie w branży motocyklowej. Strona rosyjska nie jest w stanie produkować motocykli spełniających normę EURO5 – nie muszą. Ich motocykli nie chce kupować praktycznie nikt w Europie, co oznacza że eksport motocykli praktycznie przestał istnieć. W związku z potrzebą ograniczenia kosztów Ural postanowił wycofać się z produkowania zmodernizowanych silników.

Motocykle rosyjskie cieszą się coraz mniejszym zainteresowaniem zachodu oraz motocyklistów z USA. Do tej pory modne, dzisiaj passe. Nikt nie chce kupować rosyjskich zaprzęgów z koszem, a to przekłada się na totalne wstrzymanie eksportu motocykli z Rosji.

Ekologiczne normy Euro5 wiążą się, że sporymi wydatkami producentów związanymi z rozwojem maszyn, ale przede wszystkim używania do ich konstrukcji bardziej zaawansowanych materiałów. Kolejną sprawą jest spadek mocy związany z wyśrubowanymi normami emisji spalin. Rosjanie mówią dość i wracają do technologii znanych jeszcze przed upadkiem muru berlińskiego.

“W obecnej sytuacji cięcie kosztów, to jedyna rozsądna droga…”

Stanowisko w sprawie wstrzymania rozwoju oraz produkcji motocykli sprzed wprowadzenia rygorystycznych norm emisji spalin zajął prezes rosyjskiego konsorcjum. Jego wypowiedź nie pozostawia złudzeń.

“Nie chcecie kupować naszych motocykli? Nie mamy z tym żadnego problemu. Do tej pory produkowaliśmy nasze motocykle ze zmianami, o które prosił sam zachód. Naszym mieszkańcom nie robi żadnej różnicy, to czy motocykl jest zasilany gaźnikiem czy wtryskiem i jaki ma układ hamulcowy, pod warunkiem że działa. Koniec tracenia czasu i mocy na europejskie zachcianki. Wracamy do produkcji sprawdzonych koni pociągowych, które tak dzielnie służyły przez ostatnie dziesięciolecia. W obecnej sytuacji cięcie kosztów, to jedyna rozsądna droga…”

-mówił w rozmowie CNBC Luksemburg, Pietr Gancarskov, PO prezesa Ural Russia.

Motocykle Ural

Czy powrót do starych technologii oznacza dla Rosjan problemy związane z jakością ich motocykli? Niekoniecznie. Zanim zakłady Ural przeszły restrukturyzacje ich motocykle cierpiały głównie na problemy związane z jakością wytwarzanych elementów. Od tamtej pory zmieniono prasy, matryce, tłocznie, ale przede wszystkim technologię obróbki materiałów. To oznacza, że nowe-stare motocykle Ural mogą w praktyce okazać się dużo prostsze od obecnie produkowanych motocykli, a jednocześnie mniej zawodne niż stare znane wszystkim konstrukcje. Przynajmniej do czasu aż Rosja będzie zmuszona ze względów finansowych oraz problemów logistycznych związanych z dostarczaniem surowców do hut powrócić do starych metod wytwarzania motocykli.

Przeczytaj również:

IŻ WEGA: radziecki motocykl z silnikiem wankla i z wyglądem japońskiego motocykla turystycznego. Informacje, zdęcia, dane techniczne, historia

Problemy rosyjskiego producenta mogą się w praktyce okazać dużo większe niż obecnie zakłada prezes firmy Ural Russia. Owszem, w nowych tłoczniach powstają części do motocykli z materiałów dużo lepszych niż powstawały do tej pory, ale to tylko złuda najbliższych miesięcy. Mało kto zdaje sobie sprawę, że podzespoły maszyn, które np. wytłaczają zbiorniki paliwa czy obrabiają elementy aluminiowe dosyć szybko się zużywają. To z kolei wiąże się z drogimi naprawami i wymianami newralgicznych elementów.

-Tłumaczy Witold Hańczka, ekspert branży automotive oraz dziennikarz portalu MotoFocus.pl i kontynuuje:

Rosjanie do tej pory importowali części do tych maszyn z Kolumbii, Urugwaju oraz szczątkowo z Panamy. Obecnie te kraje, w związku z prowadzeniem działań wojennych nie utrzymują już stosunków z Moskwą. To oznacza, że Rosjanie nie mogą w najbliższym czasie liczyć na dostawę części zamiennych.

Ural. To nie koniec zmian

Z kolei Dariusz Jurijicz Olejnikovicz, specjalista do spraw rozwoju Ural Russia wspomina, że zmiany związane z ograniczaniem kosztów i wydatkami materiałowymi to nie jedyne oszczędności, które poczyni producent w najbliższym czasie. Według niego konstrukcja napędu końcowego motocykli Ural oraz wykorzystania wału Cardana mija się z celem i kosztuje fabrykę zbyt wiele.

Zastosowanie wału pędnego w naszych motocyklach miało i ma sens, dopóki motocykle są eksploatowane w trudnych warunkach. Czasy się zmieniły, a my zostaliśmy postawieni pod ścianą. Wykonanie tego elementu tak jak to robiliśmy do tej pory nie będzie możliwe – zdajemy sobie z tego sprawę. Oczywiście ma to swoje zalety. Motocykle staną się prostsze w naprawie, a przy okazji zgubią kilka kilogramów.

Przeczytaj również:

Współczesne, nowe i dawne motocykle Ural. Historia rosyjskiej marki

Jesteśmy świadomi tego, że to co piszemy brzmi niewiarygodnie i pewnie każdy zadaje sobie jak to możliwe – przecież bywały czasy, kiedy Rosja borykała się z podobnymi problemami gospodarczymi a takie kroki nie były podejmowane. Przypomnijmy jednak, że motocykle z koszem obecnie NIE PEŁNIĄ żadnych funkcji wojskowych i są to typowo cywilne pojazdy. Należy o tym pamiętać.

Motocykle Ural oraz wszelkie wyprodukowane motocykle w czasach ZSRR to bardzo popularne motocykle zabytkowe w naszym kraju. Ich popularność została oparta o wizerunek motocykli II wojny światowej, ale przede wszystkim przez niskie koszty zakupu oraz przystępne ceny części zamiennych. Oczywiście, jakość wykonania od zawsze pozostawiała wiele do życzenia, ale praktycznie każdy motocyklista mógł sobie poradzić z tymi maszynami. Czy po wprowadzeniu zmian, a raczej po powrocie do stanu wyjściowego motocykle radzieckie nadal będą tak proste w konstrukcji jak kiedyś? Kto na tym zyska i czy możliwe jest, że tak naprawdę sankcje sprawią, że przeciętny mieszkaniec wschodniej części Rosji na nowo pokocha motocykle URAL?

PRIMA APRILIS!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button