- Bieg wsteczny w motcyklach to nadal egzotyczne rozwiązanie.
- Dlaczego producenci nie stosują go szerzej?
- Jakie są modele motocykli z biegiem wstecznym?
Bieg wsteczny w motocyklu? Brzmi jak coś, co wymyślono przy kawie, zastanawiając się nad tym, jak jeszcze można skomplikować budowę jednośladu. Tyle że wystarczy raz zaparkować ciężkiego turystyka przodem w dół, wcisnąć cruisera między dwa samochody albo próbować wycofać ciężkiego elektryka z garażu, żeby ten pomysł nabrał sensu.
Po co bieg wsteczny w motocyklu?
Najważniejszy powód jest prosty – ciężar. Małego nakeda, motocykl 125 cm3 czy lekkie enduro da się zwykle przepchnąć nogami albo zejść z siodła i przestawić za kierownicę. Z dużym turystykiem, cruiserem, trójkołowcem albo motocyklem z koszem sytuacja wygląda inaczej. Tam każdy dodatkowy kilogram od razu jest odczuwalny, a cofanie pod górę potrafi zmienić się w mały trening siłowy, który może zakończyć się tragedią dla sprzętu i dumy.
Druga sprawa to bezpieczeństwo. Motocykl jest stabilny wtedy, gdy jedzie. Przy manewrach parkingowych wszystko dzieje się na granicy równowagi. Jedna noga trafi na piasek, druga na mokrą kostkę, kierownica skręci za mocno i nieszczęście gotowe. Bieg wsteczny pozwala cofać wolno, przewidywalnie i bez siłowania się z maszyną. To ważne szczególnie wtedy, gdy mówimy o sprzętach ważących 300, 350 albo nawet ponad 400 kg.
Trzeci powód to zwykła wygoda. Bieg wsteczny sprawdzi się na parkingu pod hotelem, na promie, w garażu podziemnym, na kempingu, pod domkiem w górach albo przy stacji benzynowej, gdzie ktoś zaparkował tak, że nie ma jak wyjechać. W takich miejscach cofanie motocykla potrafi być prawdziwym wyzwaniem.
Motocykle i skutery z biegiem wstecznym
Honda Gold Wing
Jeżeli ktoś mówi „motocykl z biegiem wstecznym”, wielu motocyklistów od razu myśli o Hondzie Gold Wing. I słusznie, bo to jeden z najbardziej znanych przykładów takiego rozwiązania. Gold Wing od lat jest motocyklem, który bardziej przypomina luksusowy krążownik niż klasycznego turystyka. Ma wygodną kanapę, kufry, audio, ogromne owiewki i masę, która daje o sobie znać na parkingu.
W zależności od wersji i rocznika Honda stosowała różne rozwiązania. W klasycznych odmianach system cofania był obsługiwany przez osobny tryb reverse i przycisk, który trzeba było przytrzymać. W nowszych Gold Wingach z przekładnią DCT pojawił się Walking Mode, czyli tryb manewrowy pozwalający powoli poruszać się do przodu lub do tyłu. Nie jest to bieg wsteczny w klasycznym samochodowym sensie, tylko elektronicznie sterowane pełzanie motocykla.
Honda WN7
Honda WN7 to ciekawy przykład nowej szkoły myślenia o wstecznym. To elektryczny motocykl, więc nie ma tu klasycznej skrzyni biegów, sprzęgła i całego mechanicznego bagażu znanego ze spalinowych konstrukcji. Honda zastosowała Walking Speed Mode, czyli tryb bardzo wolnego manewrowania. Kierowca może skorzystać zarówno z asysty ruchu do przodu, jak i do tyłu.
W praktyce działa to jak funkcja parkingowa. Motocykl nie ma wstecznego w tradycyjnym rozumieniu, ale napęd elektryczny może zostać wykorzystany do powolnego cofania. To rozwiązanie idealnie pasuje do elektryków, bo silnik elektryczny można bardzo precyzyjnie kontrolować przy minimalnej prędkości.
WN7 pokazuje też, że w przyszłości bieg wsteczny może przestać być egzotycznym dodatkiem do największych turystyków, a stanie się normalnym trybem manewrowym w cięższych elektrycznych jednośladach.
BMW serii K
BMW K 1600 to motocykl, który ma sześć cylindrów, ogromny zapas momentu obrotowego i charakter luksusowego pociągu na dwóch kołach. W takich warunkach system Reverse Assist nie jest fanaberią, tylko bardzo praktycznym dodatkiem. Szczególnie w wersjach GTL, Bagger i Grand America, które z kuframi, paliwem i wyposażeniem potrafią zrobić się naprawdę wymagające przy manewrach parkingowych.
Funkcję aktywuje się z panelu po lewej stronie kierownicy, a sam ruch do tyłu uruchamia przyciskiem startera. Motocykl musi spełnić określone warunki, bo system nie jest przeznaczony do zabawy, tylko do bezpiecznego manewrowania. To bardziej elektryczne wspomaganie cofania niż klasyczny bieg wsteczny. Działa wolno, kontrolowanie i dokładnie wtedy, kiedy najbardziej go potrzeba.
BMW R 18
BMW R 18 to zupełnie inny klimat niż K 1600. Tu mamy wielkiego boksera, klasyczny styl, dużo chromu, długi rozstaw osi i masę, którą czuje się już przy pierwszym przetaczaniu motocykla po garażu. W takim cruiserze wsteczny ma jeszcze więcej sensu, bo szeroka maszyna z nisko osadzonym środkiem ciężkości potrafi być wygodna w trasie, ale niezbyt poręczna przy cofaniu.
W R 18 BMW oferuje Reverse Assist jako wyposażenie, które pomaga w manewrach. Kierowca wybiera tryb cofania, a ruch do tyłu jest realizowany przy pomocy układu wspomagania i przycisku startera. To nie jest bieg wsteczny sensu stricte, tylko funkcja parkingowa. Idealnie sprawdzi się w sytuacjach, w których motocykl trzeba delikatnie wyprowadzić z garażu, odsunąć od krawężnika albo poprawić ustawienie bez przepychania kilkuset kilogramów własnymi nogami.
Harley-Davidson Tri Glide Ultra, Freewheeler i Road Glide 3
W świecie Harleya bieg wsteczny najłatwiej spotkać nie w klasycznych cruiserach na dwóch kołach, ale w trike’ach. Tri Glide Ultra, Freewheeler czy Road Glide 3 to potężne, szerokie maszyny, które przy niskich prędkościach prowadzą się inaczej niż zwykły motocykl. Mają trzy koła, nie wymagają balansowania ciałem, ale za to są ciężkie i zajmują więcej miejsca. Bez wstecznego manewrowanie takim sprzętem szybko stałoby się uciążliwe.
Harley-Davidson stosuje w trike’ach elektryczny silnik cofania. To osobny układ pomocniczy, zasilany z akumulatora, przeznaczony do krótkich manewrów. Kierowca zatrzymuje pojazd, wybiera odpowiedni tryb i przytrzymuje przełącznik. Trike rusza do tyłu powoli, a po puszczeniu przycisku przestaje cofać. To proste i skuteczne rozwiązanie.
Ural Gear Up i Ural cT
Ural to klasyka gatunku i jednocześnie jeden z najbardziej oczywistych przykładów motocykla, który naprawdę potrzebuje biegu wstecznego. Mówimy o motocyklu z bocznym wózkiem, a więc konstrukcji cięższej, szerszej i zachowującej się zupełnie inaczej niż zwykły jednoślad. Do tego Ural często trafia w miejsca, gdzie asfalt kończy się szybciej niż zdrowy rozsądek. Tam cofanie nogami nie brzmi jak przygoda, tylko jak poważny problem.
W Uralu mamy klasyczny, mechaniczny bieg wsteczny. W instrukcji producent opisuje osobny pedał przy skrzyni biegów. Najpierw trzeba ustawić skrzynię w neutralu, potem włączyć wsteczny pedałem, a po manewrze wrócić do pozycji pozwalającej korzystać z biegów do jazdy do przodu. To bardzo „uralowe” rozwiązanie – proste, mechaniczne i dopasowane do charakteru motocykla z koszem.
Vespa Elettrica i Primavera Elettrica
Vespa Elettrica to przykład, że wsteczny nie musi być zarezerwowany wyłącznie dla wielkich turystyków i cruiserów. Tu mamy mały, miejski skuter elektryczny, ale funkcja Reverse ma bardzo praktyczne uzasadnienie. Skuter elektryczny bywa cięższy, niż sugerują jego rozmiary, bo akumulator robi swoje. Do tego miejskie parkowanie często oznacza ciasne chodniki, garaże, wnęki, słupki, stojaki rowerowe i miejsca, w których każdy dodatkowy centymetr ma znaczenie.
W Vespie tryb Reverse jest jednym z trybów jazdy i służy do pomocy przy manewrach. Nie jest to więc klasyczny wsteczny w przekładni, tylko tryb pracy napędu elektrycznego. Kierowca wybiera go z poziomu przełącznika trybów, a skuter może powoli cofać. W mieście to ma sens. Cofanie z użyciem napędu jest wygodniejsze, bardziej precyzyjne i po prostu pasuje do charakteru tej konstrukcji.
BMW CE 04
BMW CE 04 wygląda jak skuter z przyszłości, który przez przypadek trafił do salonów sprzedaży o kilka lat za wcześnie. Jest elektryczny, niski, długi i dość masywny, więc tryb cofania sprawdza się tu idealnie. W mieście, gdzie CE 04 ma czuć się najlepiej, manewrowanie między samochodami i wyjazd z ciasnych miejsc parkingowych to codzienność.
W CE 04 cofanie odbywa się przy użyciu napędu elektrycznego. Kierowca aktywuje funkcję, a następnie delikatnie operuje manetką. Skuter porusza się do tyłu bardzo wolno, typowo manewrowo. Taki tryb to zdecydowanie mocny plus elektryków, bo jest łatwy do zaimplementowania. Wystarczy odpowiednio sterować silnikiem i ograniczyć prędkość, żeby całość działała jak parkingowy pomocnik.
Zero DSR/X
Zero DSR/X to elektryczny adventure, a więc motocykl, który ma udawać, że nie boi się złych dróg, szutrów i dalszych wyjazdów. Przy takim sprzęcie masa oraz wysokość siedziska zaczynają mieć duże znaczenie. Jeżeli motocykl stanie przodem w dół na luźnym podłożu, cofanie nogami może być mało przyjemne. Dlatego Zero zastosowało tryb Parking Mode.
Parking Mode pozwala bardzo wolno poruszać motocyklem, również do tyłu. Podobnie jak w pozostałych elektrykach to funkcja sterowania napędem elektrycznym, która pozwala precyzyjnie przestawić motocykl bez przepychania go siłą. W cięższym elektrycznym adventure takie rozwiązanie brzmi jak konieczność.
Dlaczego jest tak mało motocykli z biegiem wstecznym?
Powód jest brutalnie prosty: większość motocykli go nie potrzebuje. Lekki naked, sport, klasyk, motocykl 125 cm3 czy średniej wielkości adventure da się przestawić ręcznie. Dodawanie wstecznego oznacza większą komplikację, dodatkową masę, koszty i potencjalnie więcej elementów, które trzeba zaprojektować, przetestować i serwisować. Dotyczy to w szczególności motocykli spalinowych.
Druga sprawa to charakter jazdy motocyklem. Na dwóch kołach cofanie pod napędem musi być bardzo powolne i kontrolowane, bo kierowca często podpiera się nogami. To nie może i nigdy nie będzie działać jak w samochodzie. Dlatego producenci stosują tę funkcję głównie tam, gdzie ma ona realny sens – w ciężkich turystykach, cruiserach, trike’ach, motocyklach z koszem i elektrykach. W spalinowych motocyklach klasy średniej bieg wsteczny nadal byłby raczej kosztowną ciekawostką. W elektrykach może stać się czymś znacznie bardziej naturalnym, bo można go łatwo zaimplementować.
Podsumowanie
Bieg wsteczny jest rzeczą, bez której zdecydowana większość motocyklistów może sobie poradzić. W wielu przypadkach motocykle można łatwo przepchnąć siłą mięśni, a w innych producenci i inżynierowie doskonale wiedzą, że właściciele raczej będą unikać kłopotliwych sytuacji. Dlatego ten rodzaj wspomagania cały czas pozostaje w sferze ciekawostek. Rewolucję w tej kwestii mogą przynieść motocykle elektryczne, bo tu bieg wsteczny jest o wiele łatwiejszy do zastosowania.
Odkryj więcej z Jednoślad.pl
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.






