Prawo jazdy na motocykl z Ukrainy: Dlaczego nie warto?

Zakup prawa jazdy na Ukrainie może nieść ze sobą bardzo poważne konsekwencje. Co grozi w razie kontroli?

Każdy kto ma za sobą kurs na prawo jazdy oraz zdane egzaminy wie, że nie są to rurki z kremem. Kurs pochłania sporo cennego czasu, do tego dochodzi jeszcze nauka przepisów na własną rękę, a egzaminy prawie każdemu kojarzą się ze sporym stresem. Zdam? Nie zdam? Uda się? Otrzymanie uprawnień łączy się także z niemałym wydatkiem. Ulga po zdanym często nie za pierwszym razem egzaminie sprawia, że ostateczną "stówkę" za wydanie dokumentu wpłacamy z radością.

Niby więc nie ma się co dziwić, że kusi pójście w tej kwestii na skróty, bo - jak powszechnie wiadomo - okazja czyni złodzieja. Taką okazją stają się dość popularne ostatnio oferty "zakupu" uprawnień na Ukrainie. Dlaczego nie warto tego robić? Sprawdziliśmy.

Istnieje możliwość, by obywatele Polski w sposób legalny uzyskali uprawnienia do kierowania za granicą.

REKLAMA

Zontes U1 125: Poczuj wszechstronność i moc

Poznaj nowy Zontes U1 125 z najbogatszym wyposażeniem w klasie. Odkryj moc systemu oświetlenia full LED. Poczuj osiągi silnika 14.6 KM. Doceń niesamowitą wszechstronność. Przyjrzyj się z bliska każdemu detalowi.

Osoby chcące zdać prawo jazdy poza granicami kraju muszą spełnić kilka warunków:

  •  taka osoba musi mieć miejsce zwykłego pobytu w tym kraju – o uprawnienia możesz ubiegać się tylko w kraju, w którym zwykle lub regularnie przebywasz. W kraju tym powinieneś przebywać przez co najmniej 185 dni w każdym roku kalendarzowym. O uprawnienia do kierowania możesz ubiegać się za granicą, jeżeli możesz wykazać, że uczysz się lub pracujesz w tym kraju od co najmniej sześciu miesięcy
  • musisz także spełnić spełnić wymogi dotyczące minimalnego wieku, regulowane przez lokalne prawo
  • podobnie jak w Polsce musisz przejść badania lekarskie, określające zdolność do prowadzenia pojazdów mechanicznych w ruchu drogowym
  • należy oczywiście przystąpić do kursu i zdać egzamin na prawo jazdy - w każdym kraju wygląda to trochę inaczej, więc warto wcześniej zorientować się jaka jest specyfika tego procesu w danym kraju.

Choć więc jest to jak najbardziej możliwe, to nadal procedura zdawania egzaminu na prawo jazdy jest zbliżona do naszej rodzimej.

Od kilku lat w Polsce można kupić ukraińskie prawko i aby tego dokonać nie trzeba nawet opuszczać domowego fotela. Osoby i firmy proponujące takie usługi gwarantują legalne źródło uprawnień, wystarczy opłacić "produkt" i czekać na kuriera. Jednak zakup ukraińskiego prawa jazdy to bardzo "śliski" nie tylko z moralnego punktu widzenia temat.

Jeśli rozważasz zakup "papieru", bo w Polsce odebrano ci uprawnienia za jazdę z nadmierną prędkością, lub po spożyciu alkoholu, a może po prostu uzbierałeś za dużo punktów karnych, to mamy dla ciebie złe wieści. Wysłanie przygotowanych dokumentów wraz ze zdjęciem na Ukrainę i odebranie "nowego prawka", nie daje ci żadnych uprawnień do prowadzenia pojazdów na terenie Polski. Wystarczy przypadkowa kontrola drogówki, by policjant szybko zweryfikował stan faktyczny w Krajowym Systemie Informacyjnym Policji, a tam błyskawicznie znajdzie informacje o faktycznym stanie prawnym twoich uprawnień. Efekt? Sprawa trafi do sądu, bo prowadziłeś pojazd pomimo zakazu, za co grozi kara pozbawienia wolności nawet do 5 lat, a samochód, lub motocykl, którym się poruszasz zostanie odholowany na twój koszt na parking policyjny.

Jeżeli natomiast nie miałeś wcześniej uprawnień i postanowiłeś opłacić ukraińskie prawko zamiast kurs i egzaminy w Polsce, to - w najlepszym przypadku będziesz mógł z nim jeździć przez pół roku - tyle czasu masz by zgodnie z prawem wymienić takie prawo jazdy na polski dokument. Jeśli jeździsz z takim dokumentem dłużej niż pół roku od daty powrotu do kraju, to zwyczajnie traci swą ważność. Zatem za jazdę bez ważnych uprawnień grozi ci mandat w wysokości do 500 zł oraz oczywiście odholowanie pojazdu na twój koszt, który razem z parkingiem policyjnym szybko przerośnie kwotę mandatu. W razie kolizji podczas jazdy bez uprawnień następuje lawina - nie posiadasz uprawnień - nie podlegasz polisom ubezpieczeniowym AC/OC/NW. Za każdą szkodę na mieniu i zdrowiu zapłacisz zatem z własnej kieszeni. Trzeba w tym miejscu jeszcze nadmienić, że ruch graniczny między Polską, a Ukrainą jest monitorowany, co oznacza, że bardzo szybko wyjdzie na jaw, że nie byłeś w tym czasie na Ukrainie, a to oznacza, że dokument jest nielegalnie wydany. Z kolei świadome posługiwanie się sfałszowanym dokumentem podlega wg polskiego prawa grzywnie oraz karze ograniczenia, lub pozbawienia wolności do 2 lat.

Czy gra jest zatem warta świeczki? Odpowiedz sobie sam. Dla nas sprawa jest jednak oczywista - prawko z Ukrainy nie rozwiąże twoich problemów, a może je za to solidnie spiętrzyć.

[trending]

 

Inne publikacje na ten temat:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Back to top button