Niemcy pod prąd ekologii? Znoszą ograniczenia prędkości na autostradach.

Kolejny niemiecki odcinek autostrady bez limitu prędkości

Kolejny niemiecki odcinek autostrady bez limitu prędkości
  • Zniesienie limitu prędkości na autostradzie A24 w Niemczech
  • Niemcy anulują limit prędkości na autostradzie - czy to dobra decyzja?
  • Politycy podzieleni w kwestii ograniczeń prędkości na autostradach

W ostatnich tygodniach niemieckie władze zaskakują. Najpierw sprzeciwiły się wprowadzeniu w całej Unii Europejskiej zakazu produkcji samochodów z silnikami spalinowymi od 2035 r., a teraz – wbrew protestom lokalnych ekologów i policji – znoszą ograniczenie prędkości na kolejnym odcinku autostrady. Co jest motywacją takich poczynań?

Niemcy słyną z bycia jedynym państwem w Europie, w którym na niektórych odcinkach autostrad nie ma limitów prędkości jazdy. Pomimo niedawnych zapowiedzi części tamtejszych polityków, nic w tym temacie się nie zmieni, co zadeklarował w swoim styczniowym wystąpieniu minister transportu RFN. Niemcy idą wręcz w przeciwnym kierunku – właśnie zniesiono limit prędkości na kolejnym fragmencie autostrady.

Zniesienie limitu prędkości na autostradzie A2 4

A24 to owiany swego czasu złą sławą odcinek autostrady w Brandenburgii, pomiędzy miastami Havelland i Wittstock. Na początku lat 00′ doszło tam do tragicznego w skutkach wypadku z udziałem pięciu samochodów oraz autobusu. Zginęło wówczas sześć osób, w tym sześcioro dzieci. Po tym zdarzeniu, władze wprowadziły limit prędkości do 130 km/h, mając zresztą na uwadze także dotychczasowe statystyki, wskazujące na ponadnormatywną liczbę wypadków na tym odcinku.

Dlaczego zatem teraz, po dwóch dekadach Niemcy zdecydowali się jednak usunąć limit prędkości z niebezpiecznej A24? Sytuacja jest mniej kontrowersyjna niż mogłoby się wydawać. Droga przestała bowiem być tak niebezpieczna jak wcześniej. Została gruntowanie zmodernizowana. Nie ma już na niej punktów, w których dochodziło do wypadków. Zdaniem lokalnych władz nie istnieją zatem podstawy prawne do utrzymania limitu prędkości na tym odcinku autostrady, co więcej, zachowanie go zaburza płynność ruchu pojazdów w tym regionie Niemiec. Jak powszechnie wiadomo, niemieckie władze dość restrykcyjnie podchodzą do swoich ustaw, a ustawa o ruchu drogowym konkretnie wskazuje, w jakich miejscach należy ustanawiać ograniczenia prędkości. A24 w obecnej formie nie kwalifikuje się do tego.

Niemcy anulują limit prędkości na autostradzie – czy to dobra decyzja?

Decyzji władz sprzeciwia się niemiecka policja, której przedstawiciele twierdzą, że wprowadzenie ograniczenia prędkości na autostradzie A24 w 2003 r. zmniejszyło liczbę wypadków oraz rannych na jej najtrudniejszym odcinku o około połowę (z ponad 800 do nieco ponad 400). Co prawda nie ma jeszcze wiarygodnych wypadkowych statystyk z czasu po przebudowie autostrady, jednak policjanci ostrzegają, że zmniejszenie limitu może doprowadzić do pogorszenia się bezpieczeństwa. Stanowisko policji wspierają organizacje ekologiczne, jednak z innej przyczyny. Rzecz jasna im wyższa dozwolona prędkość tym większa emisja CO2 i innych szkodliwych substancji do atmosfery. Zdaniem ekologów, Niemcy powinny dawać innym krajom przykład w dążeniu do zmniejszania śladu węglowego, generowanego przez transport, tymczasem znoszenie limitów prędkości jest działaniem dążącym w przeciwną stronę.

– Sprawa nie jest prosta. Po rozbudowie A24 po prostu nie było podstaw prawnych do dalszego utrzymywania ograniczenia prędkości. Przepisy ruchu drogowego ściśle regulują, kiedy i gdzie mogą znajdować się znaki z ograniczeniem prędkości. Ograniczenie prędkości można nałożyć tylko wtedy, gdy dany wypadek można powiązać z prędkością. To uzasadnienie dla ograniczenia prędkości jest odrzucane, jeśli jest mniej wypadków niż było dotychczas. – wyjaśnił niemieckim mediom badacz wypadków, Siegfried Brockmann.

Politycy podzieleni w kwestii ograniczeń prędkości na autostradach

W niemieckim parlamencie rząd większościowy tworzy obecnie koalicja socjaldemokratycznej partii SPD, lewicowej partii Zielonych oraz liberalnej partii FDP. Kwestie związane z transportem drogowym są nieustannie tematem tarć koalicjantów, a zwłaszcza partii SPD i Zielonych. Podobnie jest w strukturach lokalnych, np. w Brandenburgii, gdzie władzę sprawują przedstawiciele SPD. Ich zdaniem, zdjęcie limitu prędkości na A24 jest dobrą decyzją, ze względu na prawo obywateli do decydowania o własnym bezpieczeństwie. Lokalne władze zamierzają zatem zachęcać kierowców do bezpiecznej jazdy po autostradach, bez nakładania z góry limitów prędkości. Jako argumenty podają także stałe polepszanie się jakości niemieckich dróg oraz coraz więcej nowatorskich rozwiązań technologicznych, zwiększających bezpieczeństwo jazdy w samochodach i motocyklach.

Zieloni oczywiście nie zgadzają się z tymi argumentami. W programie tej partii jest wprowadzanie ograniczeń poruszania się pojazdami spalinowymi oraz dążenie do ich stopniowego wycofywania z dróg. Dopóki jednak partia ta nie ma samodzielnej władzy w Niemczech, nowe limity prędkości na tamtejszych autostradach z pewnością nie będą wprowadzane.

Inne publikacje na ten temat:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button