Najdziwniejsze motocykle świata: Excelsior Welbike, motocykl desantowy

Motocykl spadochroniarza. Najdziwniejsze motocykle świata

W skrócie
  • Excelsior Welbike to motocykl, który opadał na spadochronie w trakcie desantu i miał służyć spadochroniarzom w sprawnym przemieszczaniu się w rejonach koncentracji bojowej.
  • Excelsior Welbike posiadał ten sam silnik co SHL 98, z tą różnicą że nie posiadał skrzyni biegów
  • Ten przedziwny motocykl ważył zaledwie 32 kilogramy!

Excelsior Welbike znany potocznie jako "parascooter", to naszym zdaniem jeden z najciekawszych i jednocześnie najdziwniejszych motocykli II wojny światowej. Co prawda nie za sprawą rozwiązań technologicznych czy wyglądu, a przeznaczenia. Welbike był motocyklem, który spadał z nieba...

Oczywiście nie możemy tej kwestii traktować dosłownie, ale Excelsior Welbike został zaprojektowany z myślą o desancie spadochronowym i to właśnie tą drogą miał być przerzucany na tyły wroga.

Jednoślad został opracowany w Wielkiej Brytanii, a jego głównym pomysłodawcą był podpułkownik wojsk specjalnych Colonel John Dolphin. Nazwa motocykla pochodzi od brytyjskiego miasta Welwyn, w którym ten niezwykły pojazd został zaprojektowany. Pierwsza sztuka powstała już w roku 1942, a masowa produkcja została uruchomiona w Excelsior Motor Company, fabryce która przed wojną specjalizowała się w produkcji motocykli małolitrażowych.

Excelsior Welbike. Najdziwniejszy motocykl świata?

W ramie "spadochroniarza" wylądował niewielki, jednocylindrowy, dwusuwowy silnik o pojemności 98 ccm, wyprodukowany przez firmę Villers - dokładnie te same silniki mogliśmy spotkać w polskich SHL 98. Jednak z tą różnicą, że w przypadku motocykla desantowego nie posiadały one skrzyni biegów. Co ciekawe, sprzęt ważył zaledwie 32 kilogramy, a zbiornik paliwa pozwalał na przejechanie 200 kilometrów (przy spalaniu 2 l/100 km).

REKLAMA

RZUĆ WYZWANIE MIASTU Z BMW G 310 R

Obudź się z uśmiechem na twarzy bo każdy dzień z BMW G 310 R to szansa na spróbowanie czegoś nowego. Kompletny pakiet ma wszystko, czego potrzebujesz – w tym nowoczesne światło do jazdy dziennej. Dzięki zoptymalizowanemu silnikowi z Ride by Wire i sprzęgłem z funkcją Anti-Hopping pojazdem jeździ się intuicyjnie i zwinnie, niezależnie od tego, czy wybierasz się do pracy, na randkę czy poza miasto. Przekonaj się o zwrotności, łatwości obsługi i sportowym charakterze G 310 R i każdego dnia stawiaj sobie nowe, większe wyzwania.

Excelsior Welbike - motocykl desantowy Excelsior Welbike

Jego głównym zadaniem było umożliwienie żołnierzom szybkiego dotarcia do miejsca zbiórki tuż po desancie, zatem skrzynia biegów nie była niezbędna. Liczyła się natomiast niska masa oraz niskie koszty produkcji. Właśnie dlatego Welbike nie posiadał zawieszenia czy hamulca przedniego. Kierowca musiał zadowolić się hamulcem tylnym i prędkością maksymalną na poziomie 30 mil na godzinę. Finalnie jednak Welbike nie przypadł do gustu żołnierzom: miał słaby silnik, a małe kółka sprawiały, że błoto i piach były dla niego sporym problemem.

Motocykl opadał na spadochronie w specjalnym kontenerze. Według informacji znalezionych w sieci wiemy, że wyjęcie motocykla z kontenera oraz przygotowanie go do jazdy miało zajmować nie więcej niż 10 sekund!

Najwspanialsze motocykle powojenne. Ranking TOP6 motocykli, które kochamy wszyscy!

Model produkowany był do roku 1945. Według źródeł w trakcie trzech lat produkcji z fabryki Excelsiora wyjechało prawie 4 tysiące motocykli. Pierwsze 1200 sztuk nosiło oznaczenia Mk1 (Mark1). Następnie fabrykę opuściło 1400 sztuk motocykli poddanych pewnym modyfikacjom (Welbike otrzymał tylny błotnik). Ostatnią partią produkcyjną były motocykle noszące oznaczenie Mk II series 2 - tutaj główną zmianą był zbiornik paliwa - była to zmiana dosyć istotna, ponieważ pierwotny projekt zakładał demontaż pompy paliwa w przypadku rozkładania do transportu i jej montaż tuż po desancie, a ta czynność była zbyt czasochłonna.

Łącznie, z fabryki Excellsior wyjechało 3853 sztuk desantowego motocykla Welbike, a jego cena jednostkowa wynosiła... 36 funtów i 18 szylingów.

 

 

 

 

Inne publikacje na ten temat:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Back to top button