Elektryczny motocykl crossowy, który ma pobić wszystkie maszyny klasy MXGP: oto Stark Varg

Cichy motocross: mrzonka, czy niedaleka przyszłość?

W skrócie
  • Stark Varg - elektryczny motocykl crossowy, który ma kłaść na łopatki najlepsze maszyny spalinowe
  • Czy dzięki takim maszynom jak Stark Varg popularność motocrossu odrodzi się w wielu miejscach Europy?

Firma Stark Future rozpoczyna produkcję elektrycznym motocykli do motocrossu, które mają zrewolucjonizować ten sport i kłaść na łopatki spalinową konkurencję – nawet tą z najwyższej półki. Czy tak się stanie?

Motocykle elektryczne kojarzą się ciągle z fanaberią. Bo o ile do użytku typowo miejskiego takie jednoślady mogą sprawdzać i sprawdzają się bardzo dobrze, to jednak jako pojazdy na dalsze trasy ciągle dyskwalifikowane są przez zasięgi, czasy ładowania i brak infrastruktury. Inaczej sprawa się ma w przypadku maszyn stworzonych do uprawiania sportu, bo takim sprzętem i tak nie pojeździsz po drogach publicznych. Czy zatem da się stworzyć motocykl crossowy, który swoimi osiągami oraz walorami konstrukcji będzie w stanie dorównać najlepszym obecnie dostępnym konstrukcjom spalinowym? Anton Wass – założyciel firmy Stark Future, twierdzi, że nie tylko może dorównać, ale może także skopać im tyłki, co stara się właśnie udowodnić autorską konstrukcją crossowego motocykla elektrycznego o nazwie Stark VARG.

Iron Man w wersji MX, czyli motocykl motocrossowy jakie dotąd nie było.

Brzmi to trochę jak scenariusz kolejnego odcinka serii filmów fantasy Iron Man, zwłaszcza że będący ich głównym bohaterem Tony Stark i Atnon Wass wraz ze swoją firmą Stark Future mimowolnie budzą pewne podobieństwa, których przecież tak lubimy się doszukiwać. Zostawmy jednak bujanie w obłokach i wylądujmy na ziemi, bo o nią się tu głównie rozchodzi. To właśnie po ziemistych, glinianych i paskowych torach motocrossowych ma śmigać pierwsze pieczołowicie przygotowywane obecnie dziecko tajemniczej firmy. Mowa o elektrycznym motocyklu crossowym, który swoimi osiągami i skutecznością jazdy ma przewyższać to, co obecnie jest dostępne w królewskiej klasie motocrossu, czyli MXGP.

Przeczytaj też:

SuperEnduro powraca do Łodzi! Mamy nową gwiazdę tego sportu!

Mająca swoją siedzibę w Barcelonie firma posiada spore konotacje ze Skandynawią. To właśnie ze Szwecji wywodzi się założyciel firmy a Stark Varg ma oznaczać po szwedzku „silny wilk”. Brzmi to bardzo egzotycznie, ale w materiale wideo, który przygotowano w związku ze startem zapisów i przedsprzedaży nowej elektrycznej crossówki, można znaleźć sporo ciekawych informacji dotyczących konstrukcji tego niecodziennego sprzętu.

Elektryczny motocykl crossowy: czy to ma rację bytu?

Trzeba przyznać, że pomysł na wyczynowy elektryczny motocykl crossowy nie jest pozbawiony sensu. Odwiecznym wrogiem torów motocrossowych jest generowany przez wściekłe crossowe sprzęty hałas, który spowodował zamknięcie setek takich obiektów w całej Europie. Cicha crossówka mogłaby przywrócić spora część z tych obiektów z powrotem do życia. Może nawet powstałyby nowe w miejscach, gdzie do tej pory było to niemożliwe. Aby było to możliwe, musiałyby zostać spełnione przynajmniej dwa kryteria. Pierwszym z nich jest zapewnienie wysokiej wydajności porównywalnej z tym co oferują obecnie crossowe motocykle. Drugim jest cena takich jednośladów. Ta musi zostać zachowana na rozsądnym poziomie, by spopularyzować dostatecznie elektryczną alternatywę. Nad tymi aspektami pracują właśnie goście ze Stark Future.

Przeczytaj też:

Cross, czy Enduro? Jaki motocykl terenowy wybrać i czym się różnią

Konstruowany przez nich motocykl ma ważyć na poziomie 110 kg (naładowany!) i oferować ok. 80 KM mocy do dyspozycji w znacznie szerszym zakresie obrotów niż w przypadku silników spalinowych. Moment obrotowy też z pewnością będzie wyższy, więc przy zapewnieniu odpowiedniej trakcji spalinowe 450-ki powinny nie mieć z tym sprzętem szans na starcie. Co więcej, charakterystykę napędu można dowolnie zmieniać, programować i ustawiać, co z kolei pozwala na idealne dopasowanie napędu do aktualnych warunków i samej specyfikacji toru. Producent twierdzi, że pojemność baterii wystarczy na znacznie więcej niż każdy nawet najbardziej morderczy wyścig MX. Każdy Stark Varg ma być wyposażony w smartfon będący integralną częścią systemu zarządzania motocyklem. Smartfon zapisuje wszystkie dane, czasy przejazdu, monitoruje pracę motocykla, itd. Można go także szybko wypiąć, a po wyposażeniu w kartę sim staje się pełnoprawnym telefonem. Zwykły, pomijalny w przypadku wyczynowego motocrossu, ale już  przy rekreacji może okazać się pomocnym gadżetem.

Cena? Lekko ponad 16 tysięcy dolarów. Rezerwacja motocykla w przedsprzedaży to jedyne 100 dolców. Czy to dużo? Na pewno więcej niż spalinowe motocykle crossowe. Czy zatem zalety cichej crossówki przyćmią różnicę w cenie? Pozostanie nam śledzić losy firmy Stark Future i ich motocykla o nazwie Stark Varg. Na pewno trzymamy kciuki za popularyzacje tego sportu!

 

Piotr Ganczarski

Z wykształcenia inżynier mechaniki i budowy maszyn. Motocykle są jego życiowym przekleństwem i chorą miłością. Buduje, przerabia i remontuje jednoślady. Zarówno te nowsze, jak i starsze. Fan motoryzacji i podróżowania na różne sposoby. Oprócz tego lubi pohasać na rowerze i przeczytać dobrą książkę.

Inne publikacje na ten temat:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button