125 ccm
Aktualnie czytasz:
Czy motocyklem i skuterem 125 można wybierać się w dalekie trasy?
29

Pamiętacie samochodową wyprawę Leszka, podczas której mówił o dalekich trasach autem i motocyklem 125 ccm? Temat okazał się dla Was warty uwagi, dlatego dziś ponownie nasze rozważania – czy motocyklem i skuterem 125 można wybierać się w dalekie trasy?

Pytanie może zabrzmieć śmiesznie, zwłaszcza dla posiadaczy pięćdziesiątek, którzy nie raz udowodnili, że małym motorowerem albo skuterem można zjechać pół Europy. Jednak dzisiejsze pytanie stawiamy w nieco innym kontekście. Mamy na myśli dalekie trasy, jednak nie stricte rekreacje i turystyczne, które możemy pokonać bez pośpiechu. Przy tej okazji warto się zastanowić czy przykładowo na spotkanie biznesowe oddalone o 300 km lepiej wybrać się samochodem czy motocyklem 125?

Każdy ze środków lokomocji ma swoje dobre i złe strony. Samochód na pewno zapewni większy komfort, dostęp do ogrzewania/klimatyzacji i ochronę przed warunkami atmosferycznymi. Z kolei motocykl zapewnia miłośnikowi jednośladów nieporównywalnie więcej funu. Jednak 125 ccm przegrywa na niektórych trasach pod względem szybkości.

Jazda autostradą i drogą ekspresową.

 
Czytaj
REKLAMA

Poznaj Junaka RSX 125

Nowy RSX to 10.6 KM, agresywnie brzmiący wydech i dwa hamulce tarczowe. Do tego sportowy design, niezawodny silnik zasilany wtryskiem i dwa hamulce tarczowe. Nowy RSX jest świetnym sposobem na wkroczenie do świata prawdziwego motocyklizmu.

Oczywiście motocykl czy skuter 125 ccm ma pełne prawo poruszać się po tego typu infrastrukturze. Jednak nie pokonamy tej trasy tak szybko jak samochodem.  Nawet 15 konne moto nie będzie z łatwością utrzymywać stałej prędkości 140 km/h. Nawet jeśli będzie to katorga dla silnika. Nie ma chyba nic gorszego jak utrzymywanie jednostki napędowej na stałych, bardzo wysokich obrotach. Przy tym i spalanie nie będzie ekonomiczne. Zaleca się, aby prędkość przelotowa była o 10-15% niższa od maksymalnej. Warto też pamiętać, że na drogach szybkiego ruchu małe moto musi też uważać na powiewy bocznego wiatru jakie generują inne, szybko jadące samochody. Mając to na uwadze nic nie stoi na przeszkodzie, aby 125 ccm wjechać na autostradę czy ekspresówkę. Jednak niekoniecznie kiedy masz ograniczony czas.

Jazda poza terenem zabudowanym. 

Tutaj jest spokojniej, można rozkoszować się urokami polskich wsi, lasów od czasu do czasu sprawdzając aktualne trendy w modzie tirówek. Przy pięknej pogodzie to czysta radocha. Sielanka trwa do momentu kiedy nie będziemy musieli wyprzedzać dużych ciężarówek z naczepami. Motocykl 125 ccm poza miastem ma jedną wadę. Na drogach dwukierunkowych, jednojezdniowych brak mu wystarczającej mocy i elastyczności do sprawnego wyprzedzania tirów, które mkną 80-90 km/h. Za dnia podczas dużego natężenia ruchu może okazać się to niezwykle trudne – głównie przez czas jaki jest wymagany od 125 ccm do osiągnięcia niemal maksymalnej prędkości. Stąd też należy zakładać, że dość często na trasie będziemy zmuszeni jechać za ciężarówkami, wraz z ich prędkością, która jest o 10-20 km/h mniejsza od tej, którą chcielibyśmy rozwijać poza terenem zabudowanym. Planując czas przejazdu musimy mieć to na uwadze.

Jazda tranzytem przez polskie miasta.

Tu motocykl i skuter zdecydowanie wygrywa. Sprawa jest oczywista – jedziemy kiedy inni muszą stać. Dobrym przykładem może być np. przejazd DK 1 przez Łódź. W godzinach szczytu dla samochodu i jego kierowcy jest to dobra lekcja korygowania wszelkich planów. Dla motocykla bułka z dżemem. Stąd też jeśli na zaplanowanej trasie będziesz mijać takie wąskie gardła to warto pomyśleć o jednośladzie. Może się okazać, że czas stracony na wleczeniu się za tirem z nawiązką nadrobimy w mieście tranzytowym i docelowym.

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
26%
Interesujące
62%
heh...
5%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
6%
29 Komentarze
1 2 3
  • Motorowca
    16 maja 2016 at 13:08

    Ostatnio jechałem moim moto z nawigacją i doszedłem do ciekawych wniosków. Mimo iż Barton N125 wyciąga max 110km/h i raczej nie przekraczam nim stówki, to trasy robię z podobną średnią prędkością co samochodem. A przecież samochodem momentami jedzie się nieco szybciej, niż stówką 🙂 Okazało się, że minięcie zaledwie kilku, kilkunastu korków (przecież omijając duże miasta nie może być ich zbyt dużo), pozwala zaoszczędzić tyle czasu i tak wpływa na średnią prędkość 🙂

  • Raul
    17 maja 2016 at 21:51

    @Wombat.

    Jechałem niedawno chinolem z Elbląga autostradą do Warszawy. Przez większość drogi utrzymywałem prędkość bliską maksymalnej, bo pogoda była niewyraźna. I nic się nie stało. Co innego jak masz motocykl na dotarciu.

  • 25 sierpnia 2016 at 11:46

    Ja chcę się w ten weekend zmierzyć z Wawy do Brodnicy, 200 km – yamaha sr 125 , zobaczymy 🙂

  • Zdjęcie profilowe Piterkowiec
    25 sierpnia 2016 at 11:55

    Jeśli chodzi o silniki 125cm3 to na dalekie wyprawy trochę kiepsko. Zwłaszcza że na autostradzie bądź ekspresówce to będziemy zawalidrogą.
    Natomiast ogólnie po drogach krajowych jak najbardziej tak. Ja swoim skuterem 125 jednego dnia przeleciałem 230km . Co prawda tyłek bolał ale się dało. Prędkość przelotowa ok 75km/h.

  • Artur
    25 marca 2017 at 23:43

    Wystarczy samozaparcie i radość z jazdy a można przejechać naprawdę kupę kilometrów. Lwg

  • Pantadeusz
    28 października 2017 at 20:37

    Mam pytanie zjaką z jaką szybkością jeżdżą tiry przecież nie szybciej i dojeżdżają na krańce Europy .Ja wiele lat jeździłem skuterem 50 i były dni że bez żadnego problemu przejeżdżałem 250 km Teraz mam Honda CB 125 f i w tym roku objeździłem w pare dni całe Mazury po czterech dniach w parę godzin wróciłem do Gdyni.Sam przejazd traktuje jako przyjemność a nie pedzenie 150-200 na godz,czesto po śmierć lub kalectwo.Nie wszyskim to odpowiada.Ponieważ motocyklem jeżdze tylko na wyprawy,a nie po mieście,to zmieniłem zebatke napedową z 15 na17 zebow.Pozwala to na szybszą jazde na mniejszych obrotach.Honda z dużym bagażem spalała mi 2,2 litra na 100 km.

  • Pantadeusz
    22 listopada 2017 at 18:30

    Ludzie co wy ciągle z tym że w upalne dni,na moto chłodzonym powietrzem,na dalszą trase sie nie pojedzie.Zobaczcie jakimi silnikami jeżdzą w tropikach.W ogromnej wiekszości chłodzonymi powietrzem gorącym że aż pali i nic sie nie dzieje.Przecież motocykle chłodzone cieczą to w prostrzych konstrukcjach nowość. Natomiast bardziej skomplikowany serwis i droższe naprawy.

  • Mateusz
    25 listopada 2017 at 14:38

    Jeździłem trasy 300 km, hondą cb 125 f. Generalnie jechać można, średnia prędkość 80. Spalanie koło 3 litrów. Tylko, że jest to jazda na prawie maksymalnych obrotach. Ale gdzieś dalej bym się już nie wybrał. Jednak brakuje mocy. Już na ekspresówce. I też taka jazda jest mniej bezpieczna bo non stop cie wyprzedzają wszyscy, jest to krepujące i czasem wjeżdżając pod górkę też czuć brak mocy. Wałek wyrównujący jest. Wibracji nie ma praktycznie wcale. Ale to zawsze honda, chinczykiem bym się bał. Co do chłodzenia powietrzem to robiłem kilka przerw ze względu na siebie. Moto jechaćjechało ale robiłęm przerwy bo czasem powyzej 80 juz sie nie chciał ruszyć.