Aktualnie czytasz:
Yamaha XVS Drag Star 650: Dla miłośników klasyki gatunku
1

Drag Star 650 należy do rodziny mniejszych cruiserów Yamahy. Motocykl podbił serca klientów prostotą prowadzenia, dobrymi osiągami i atrakcyjnym wyglądem. Wypełnił lukę w ofercie producenta na średniej klasy turystyczny jednoślad. Nie ustrzegł się jednak wad fabrycznych.

Yamaha Drag Star debiutowała w 1996 roku na targach w Kolonii. Motocykl wygląda wyjątkowo dobrze i tak też odbierany był przez nabywców, ponieważ za dobrą cenę dostawali pojazd aspirujący do wyższej klasy cruiserów. Oko cieszą choćby tradycyjne, szprychowane koła czy duża ilość chromowanych elementów. Oszczędności widać dopiero przy bliższym przyjrzeniu się detalom. Nieco rażą plastikowe, chromowane ozdobniki. Można to wytłumaczyć zmniejszeniem wagi pojazdu, który ze swoich 650 ccm jest w stanie wykrzesać niezłe 40 KM przy 6500 obr/min. Moment obrotowy wynosi 51 Nm i osiągany jest już przy 3000 obr/min, co sprawia że motocykl wydaje się mocniejszy niż jest w rzeczywistości. Silnik DragStara to widlasta, dwucylindrowa jednostka chłodzona powietrzem. Napęd na tylne koło przekazywany jest wałem z przekładnią kardana, co również ma niebagatelne znaczenie w tego typu motocyklach. Jednak to właśnie to rozwiązanie było źródłem kłopotów, ponieważ tryby przeniesienia napędu zrobione były z wadliwego materiału i wycierały się.

Pozycja za kierownicą jest wyprostowana i komfortowa. Jedynie trochę zbyt chopperowate siedzenie może dokuczać podczas dłuższych tras. Yamaha Drag Star 650 to motocykl chętnie wybierany przez początkujących fanów aramatury a także przez ludzi powracających po latach do motocykli.

 
Czytaj
REKLAMA

Weź udział w konkursie Junaka. Wygraj zegarek o wartości 2000 PLN

Chcesz zdobyć wyjątkowy zegarek Davosa z logo Junak? Nakręć film o swoim Junaku i opublikuj na Facebooku.

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
63%
Interesujące
25%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
13%
  • Zdjęcie profilowe anonim
    anonim
    2 września 2015 at 16:03

    Przejechałem się na takim w wersji 125. Fajna zabawka 🙂
    Na 650 bałem się usiąść, żeby nie poobijać właścicielowi…