Yamaha DT50: Z bliska

Z pewnością wielu z Was uważa, że enduro 50ccm mają przede wszystkim wyglądać. Nie dziwię się, do niedawna sam tak myślałem. Jak się jednak okazuje małe terenówki potrafią dać całkiem sporo frajdy z jazdy i dosyć dzielnie radzą sobie z dala od asfaltowych dróg. Przykładem niech będzie powyższa Yamaha DT50, która poza zmienionymi przełożeniami i założonym wydechem Metrakit Thrower jest całkowicie seryjna. Jasne, że nie może się ona równać z 125-tkami i 250-tkami, ale i tak "daje radę". Oczywistym jest, że wyczyny DT-tki to także zasługa kierowcy, wszak "Nie moc lecz technika czyni z Ciebie zawodnika". Tym niemniej warto pomyśleć o zakupie enduro, gdyż potrafi ono dać naprawdę wiele przyjemności z jazdy.

Fot.: Yamaha

REKLAMA

Poznaj Suzuki Hayabusa. Maszyna doskonała powraca

Odkryj legendę na nowo. Suzuki Hayabusa powraca. Nowe wcielenie mechanicznej doskonałości. Doznania zarezerwowane dla najbardziej śmiałych. Odważysz się?

Advertisement

Inne publikacje na ten temat:

2 opinii

  1. Zgadzam się, najwięcej daje tutaj sportowy wydech. Urokiem dwusuwów jest to, że lubią wysokie obroty, czterosuwy zazwyczaj idą z niższych RPM. Zależy co kto lubi ;).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button