Skuter 50 cm3 do 3 tys. zł. Czy warto się pchać w kłopoty?

Zakup pierwszego motoroweru najczęściej nie należy do najprostszych zadań i tu raczej nie chodzi o wysokie wymagania przyszłych właścicieli, a o budżet, który ogranicza młodocianych kierowców. Łatwo zatem wpaść w spore kłopoty. Czy to oznacza, że zakup skutera 50 cm3 do 3 tys. zł jest niemożliwy?

Sprawa ta nie jest taka prosta jak może się wydawać. Ponieważ tak jak istnieje szansa, że władujemy się w kłopoty kupując nawet dwukrotnie droższy i dużo nowszy skuter, tak istnieje szansa, że uda się nam kupić coś co pojeździ za relatywnie niedużo pieniędzy. We wszystkim na należy zachować rozsądek.

Skutery do 50 cm3 produkcji chińskiej

Najważniejsza jest jednak ekonomia. Skutery najczęściej są kupowane przez osoby dla których ekonomia i czas są najważniejsze. Poruszając się skuterem po mieście omijamy korki i nie tracimy czasu. Robimy to również dużo taniej niż w przypadku przemieszczania się samochodem osobowym, a nierzadko komunikacją miejską. Poza tym dochodzi kwestia pandemii i izolowania się od osób trzecich, a to dosyć istotne. Mimo wszystko jednak to ekonomia jest numerem jeden. Skutery są stosunkowo tanie, niedrogie w utrzymaniu i bardzo proste w użytkowaniu. To ich największe zalety. Jednakże istnieje pewna granica poniżej której nie powinniśmy schodzić, Chodzi oczywiście o stosunek ceny do jakości.

REKLAMA

SCORPION EXO 520 AIR

Zobacz co oferuje najlepszy kask motocyklowy w segmencie.

SKUTER I MOTOROWER: NOWY CHIŃSKI, CZY UŻYWANY MARKOWY?

Rynek pełny jest marnych, najczęściej chińskich produkcji, które na rynku pojazdów wtórnych praktycznie nie mają żadnej wartości. Oczywiście nie chcemy tutaj generalizować, bo istnieją oczywiście jednoślady ze wschodu naprawdę dobrze wykonane, ale tym razem mówimy o najtańszych jednośladach sprzedawanych kilka/kilkanaście lat temu w marketach. Niestety ich jakość nie była dobra, a ceny części zamiennych utwierdzały w pewnym stopniu użytkowników, że wybrali dobrze. Tak jednak nie było. Pojazdy te były wykonane z "marchwi" i przynosiły użytkownikom więcej zachodu niż korzyści. Koniec końców bardzo często trafiały one na złom lub jeśli im się poszczęściło do garażu lub szopy, gdzie "zimowały" przez dłuższy okres. W końcu jednak zaczęły co niektórym przeszkadzać i decyzja o ich odprzedaży była więcej niż słuszna. Przed sprzedażą były ratowane na tyle, na ile się dało i zmieniały właściciela. Przecież wymiana gaźnika, tłoka, cewki zapłonowej czy rolek w napędzie kosztowała grosze. Niestety części zamienne bywały tej samej, jeśli nie gorszej jakości od tych, które zostały wymienione i już za chwilę cały proces był powtarzany. Cóż, nie wierzysz? Wystarczy, że cofnę się pamięcią kilka lat wstecz i przypomnę sobie sytuacje, w której mechanicy w najróżniejszych punktach serwisowych, zamiast czyścić i regulować gaźniki w chińskich pięćdziesiątkach po prostu je wymieniali na nowe. wystarczyła szybka regulacja i można było się cieszyć jazdą na nowo - tak było taniej.

ZAKUP UŻYWANEGO MOTOCYKLA NA ODLEGŁOŚĆ: CZY TO DOBRY POMYSŁ?

Paradoksalnie w obudowanym popękanymi owiewkami skuterze to silniki były najmocniejszą stroną i jeśli faktycznie ktoś dbał o taką jednostkę, to możemy mówić o tym, że taki piec jeszcze trochę posłuży. Niestety z całą resztą bywało różnie. Owiewki z ogromną tendencją do pękania, zmatowiałe lampy, rozchodzące się w rękach instalacje elektryczne, to tylko wierzchołek góry lodowej. Pękające ramy nie były w najtańszych propozycjach odosobnieniem o jakości opon czy hamulców nawet nie wspominamy. Zapominamy również o istnieniu cudownych zaworków na zaciskach hamulcowych z napisem ABS. To po po prostu nigdy nie działało.

 

Czy to zatem oznacza, że raz na zawsze powinniśmy sobie dać spokój z takimi pojazdami? No nie do końca. Przecież zdarzały się pojazdy, które po pierwsze były dobrze poskładane zaraz po wyjęciu z kartonu, a to miało decydujący wpływ na dalszą żywotność jednostki. Zdarzali się klienci, którzy słysząc "wymień gaźnik, dalej będzie jeździł", kupowali nowy przede wszystkim dobrej jakości (czyt. nie najtańszy) gaźnik - to samo dotyczyło każdej innej części. Dlatego nie ma co się poddawać w próbach zakupu taniego skutera, który nie tylko będzie niezawodnym środkiem transportu do szkoły czy pracy, ale i świetnym jednośladem na którym zdobędziemy pierwsze jednośladowe szlify. A jeśli przy szlifach jesteśmy to warto pamiętać, że ewentualne wywrotki i wynikające z nich straty będą łatwiejsze do ogarnięcia niż w przypadku droższych motorowerów. Kluczowe w przypadku zakupu takiego pojazdu jest wsparcie się osobą, która zna na wylot takie produkcje - czasami zainwestowanie kasy w specjalistę zwyczajnie się opłaci i sprawi że nasze samopoczucie będzie po prostu lepsze.

Zakup markowego skutera do 3 tys. zł

Pozostają jeszcze dwie możliwości: zakup markowego pojazdu i przywrócenie mu blasku, co może się wydawać trudne oraz kosztowne oraz zakup starszego motoroweru, który również będzie wymagać pewnych nakładów, ale jednocześnie będzie swojego rodzaju inwestycją.

Zakup markowego pojazdu za nieduże pieniądze nie musi od razu oznaczać ładowania się w tarapaty. Wszystko, tak jak w przypadku chińskich skuterów czy motorowerów zależy od stanu pojazdu. Oczywiście, ewentualne naprawy będą droższe, ale finalnie może okazać się, że jakość wykonania oraz jakość części zamiennych jest na tyle lepsza, że zapomnimy o awariach na dłuższy czas. Koniec końców może okazać się, że początkowo wyższy wydatek pozwoli zaoszczędzić nam pieniądze w przyszłości.

A może zainwestować kasę w nowy sprzęt?

ZONTES 125 G1 2020: JAKO PIERWSI JEŹDZILIŚMY NOWYM SCRAMBLEREM. OTO NASZA OPINIA

Pozostaje również temat zakupu motocykla starszego. Tutaj zawsze najrozsądniejszym wyborem jest kultowy Simson, który powstawał zarówno w tradycyjnej formie nadwozia jak i jako skuter. Zaletą tego motocykla jest stosunkowo wysoka moc, legendarna wytrzymałość i niezły (nawet dzisiaj) wygląd. Co prawda ceny na jednym z największych portali aukcyjnych w Polsce mocno przekraczają tytułowe 3 tysiące złotych, ale myślę, że wystarczy dobrze poszukać i uda się nam trafić sztukę w naprawdę dobrej kasie.

wheelie guma koło motocykl obwodnica stunt

Jak widzicie możliwości jest sporo, a każdy z wyborów opiera się o test naszej cierpliwości. Na koniec jednak odpowiem na tytułowe pytanie. Oczywiście, że warto, ponieważ motocykle/motorowery to najfajniejsza rzecz na świecie i jeździć warto zawsze!

Jest jeszcze jedna kwestia, o której warto powiedzieć: czasami zakup nowego, z pozoru dużo droższego motoroweru, czy motocykla 125 w praktyce może okazać się prostsze i łatwiejsze. Dzisiaj praktycznie każda firma zajmująca się sprzedażą jednośladów posiada w swojej ofercie świetne systemy finansowania, które są nieskomplikowane, tanie i szybkie w ogarnięciu. A może te tytułowe 3 tysiące zł potraktować jako wpłatę własną i cieszyć się nowym motorowerem/motocyklem, który nie tylko będzie niezawodny, tani w eksploatacji, ale i ekologiczny, a poza tym będzie świetnie wyglądać? Decyzja należy do Ciebie!

Przeczytaj również:

MOTOROWERY JUNAK FURIOUS 50 2T I RAW 50 2020: JUNAK WPROWADZA DWA NOWE POJAZDY

Inne publikacje na ten temat:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button